Lek. Przemysław Zugaj: -Nowa era leczenia schorzeń urologicznych w Ostrowcu Świętokrzyskim

Centrum medyczne GVM Carint „Serce i Zdrowie”, to nowo powstała w naszym mieście placówka medyczna, która oferuje pacjentom m.in. szeroki zakres opieki urologicznej, w tym małoinwazyjne techniki chirurgiczne w schorzeniach dróg moczowych. O chorobach urologicznych oraz współczesnych metodach ich diagnozowania i leczenia rozmawiam ze specjalistą urologiem Przemysławem Zugajem z GVM Carint „Serce i Zdrowie”.
-Panie doktorze, słyszymy o tym, że w naszym mieście pacjenci mają możliwość poddawania się nowoczesnym metodom leczenia zmian w obrębie prostaty i innych dolegliwości układu moczowego, ba, mówi się, że w Ostrowcu Świętokrzyskim nastała nowa era leczenia urologicznego. Czy to prawda?
– W pewnym sensie tak. Myślę, że nastąpiła nowa era leczenia endourologicznego, ponieważ wykonujemy zabiegi, które do tej pory nie były dostępne dla pacjentów nie tylko w Ostrowcu, ale w całym regionie kielecko-radomskim – mówi lek. Przemysław Zugaj. – Są to operacje unikatowe w skali kraju. Pochodzę z ośrodka, w którym wiele z nich wprowadziliśmy jako pierwsi w Polsce, a teraz mogę wykonywać je również w moim rodzinnym Ostrowcu. Urologia jest dziedziną dynamicznie się rozwijającą i staramy się w pewnych obszarach podążać za światowymi trendami.


-Proszę więc powiedzieć, jakie możliwości leczenia znajdą pacjenci GVM Carint „Serce i Zdrowie” w Ostrowcu Świętokrzyskim?
– Leczymy pacjentów z łagodnym rozrostem gruczołu krokowego metodą HoLEP, czyli przezcewkowej enukleacji gruczolaka prostaty laserem holmowym. Jest to najlepsza na świecie metoda operacyjna rozrostu prostaty po której w zasadzie nie ma nawrotów. Można powiedzieć, że jestem jednym z pionierów tej metody w Polsce, a obecnie uczę innych lekarzy operowania tą techniką. Drugim innowacyjnym zabiegiem jest REZUM. To również małoinwazyjny zabieg leczenia łagodnego rozrostu prostaty. Zabieg stosuje się u pacjentów, którzy chcą zlikwidować dolegliwości związane z nieprawidłową mikcją przy jednoczesnej ochronie i zachowaniu prawidłowego wytrysku nasienia. System REZUM, to metoda wykorzystująca ukierunkowaną, kontrolowaną dawkę pary wodnej, która endoskopowo podawana jest bezpośrednio do prostaty pacjenta, co skutkuje jej obkurczeniem. REZUM można przeprowadzić w znieczuleniu miejscowym, czyli np. u pacjentów, którzy ze względu na choroby współistniejące nie kwalifikują się do znieczulenia w warunkach bloku operacyjnego.
-A jakie zabiegi proponuje pan doktor pacjentom z kamicą nerkową, która jak wiemy może powodować bardzo silne bóle?
– Wszystko zależy od wielkości kamieni, ich twardości czy współistniejącej infekcji. Najczęściej stosujemy zabiegi RIRS, które – jak się zdaje – są obecnie najnowocześniejszą metodą wykorzystywaną w leczeniu kamicy dróg moczowych. Sam do tej pory wykonałem ponad 1500 takich zabiegów. Nowoczesne leczenie, dodajmy na światowym poziomie, wymaga stosowania i tej techniki. Małoinwazyjny zabieg RIRS stosujemy do kruszenia kamieni w nerce za pomocą lasera holmowego przy użyciu giętkiego ureteroskopu. Kruszenie złogu jest w pełni kontrolowane przez operatora, co pozwala na dotarcie do każdego miejsca w nerce oraz na jednoczesne skruszenie kilku złogów. To małoinwazyjna metoda, która posiada wysoką skuteczność. Możemy podczas jednej operacji również kruszyć kamienie w obu nerkach. W przypadku większych kamieni metoda RIRS może być niewystarczająca. Wtedy stosuję miniPCNL lub ECIRS czyli połączenie obu wymienionych wcześniej metod. MiniPCNL, to bardziej inwazyjna metoda polegająca na nakłuciu nerki, wytworzeniu małego kanału, przez który wprowadza się mini nefroskop i włókno lasera i tymi urządzeniami kruszy się kamienie.


-Czy to prawda, że choroby urologiczne, szczególnie nowotworowe, są już na szczycie drabiny najbardziej groźnych dla naszego życia?
-Niestety, tak. Statystyki jasno to pokazują. Obserwujemy szybki wzrost zachorowalności na nowotwory układu moczowo -płciowego: raka prostaty, pęcherza moczowego, nerki. Na domiar złego, prognozy mówią o dalszym wzroście zachorowań. Oczywiście, należy brać pod uwagę to, że nasze społeczeństwo się starzeje, dlatego też statystyki szybują w górę, choć z drugiej strony, proszę pamiętać o tym, że nowotwory nie dotyczą tylko ludzi w podeszłym wieku. Ryzyko zwiększa się z wiekiem, ale u ludzi młodszych też występuje. Dlatego też dużo pracy przed nami, aby mężczyźni przekraczający 40 rok życia czuli wewnętrzną potrzebę kontrolowania stanu swojego zdrowia. Podobnie jak kobiety, które w większości wiedzą o konieczności regularnej kontroli ginekologicznej od lat młodzieńczych.
-No właśnie, a czy kobiety częściej chodzą do urologa? Leczą się przecież w poradniach ginekologicznych, zatem może jest im łatwiej przebrnąć przez wizytę u urologa?
-Z moich długoletnich obserwacji wynika, że częściej pacjentami w poradni urologicznej są jednak mężczyźni, zwłaszcza po 60 roku życia. Kobiety stanowią około 30% pacjentów. Zgłaszają się do urologa z powodu nietrzymania moczu, kamicy nerkowej, ale i nowotworów, zwłaszcza pęcherza moczowego. Głównym problem mężczyzn są z kolei trudności z oddawaniem moczu, związane z powiększająca się prostatą, a także obawa przed rakiem prostaty. Oczywiście część osób obawia się nieprzyjemnego badania prostaty per rectum, ale zdecydowana większość pacjentów nie ma z tym problemów, traktując je jako obowiązkowy element kontroli swojego zdrowia.
Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że badanie w kierunku raka prostaty, jakim jest badanie poziomu PSA, czyli antygenu sterczowego, wykonywane jest z krwi pacjenta. Wykonanie tego badania, nie wiąże się koniecznie z wizytą u urologa. Przy wizycie u lekarza POZ możemy poprosić o zlecenie wykonania badania w ramach badań kontrolnych. Jeśli więc sami decydujemy się na sprawdzanie stanu zdrowia, to obok morfologii, glukozy, prób wątrobowych, każdy mężczyzna powinien pamiętać o badaniu PSA. Zwłaszcza wtedy, jeśli w najbliższej rodzinie, np. ojciec lub brat, ktoś już na raka prostaty zachorował. Taka systematyka w badaniach naprawdę pozwala kontrolować stan męskiego zdrowia. Badanie PSA należy jednak uzupełnić badaniem USG oraz per rectum, ponieważ w pewnych typach nowotworów poziom PSA może być bliski normy.


-Często czytamy o tym, że rak prostaty zbiera żniwo, a inne schorzenia tego narządu dotyczą panów już po trzydziestce. Czy nowotwór prostaty jest uleczalny?
-Wszystko zależy od tego, w jakim stadium zaawansowania zostanie wykryty. Jeśli wykryjemy nowotwór wyłącznie ograniczony do prostaty, to jesteśmy w stanie wyleczyć pacjenta w stu procentach. Z mojego punktu widzenia, najistotniejsza jest więc profilaktyka. Regularne badania, zwłaszcza zanim pojawią się objawy, pozwolą na wykrycie zmian we wczesnym stadium rozwoju. To daje dobre rokowania. Usuwanie najmniejszych zmian, za pomocą technik małoinwazyjnych, często pozwala pacjentowi uniknąć dalszych, często bolesnych w skutkach procedur leczniczych. Rak prostaty jest obecnie najczęściej wykrywanym męskim nowotworem, ale należy pamiętać również o raku pęcherza, nerki czy jądra. Każdy pacjent, u którego wystąpił krwiomocz powinien natychmiast zgłosić się do urologa ponieważ jest to pierwszy objaw raka pęcherza moczowego.
-Mówi pan doktor o potrzebie systematycznych badań według zaleceń lekarza. Jakie możliwości pod tym względem mamy w obszarze nowoczesnej diagnostyki? Jak szybko pacjent może być prawidłowo zdiagnozowany, a tym samym leczony?
-Jeśli chodzi o diagnostykę, to w GVM Carint „Serce i Zdrowie” postawiliśmy na biopsję fuzyjną, która jest badaniem pozwalającym na potwierdzenie nowotworu prostaty z największym prawdopodobieństwem, a jego wykonanie ogranicza do minimum konieczność wykonywania ponownych biopsji. Skraca to czas diagnostyczny, który – jak wiemy – w przypadku nowotworów jest decydujący. Metoda ta polega m.in. na pobraniu wycinka tkanki z miejsc, które w obrazie rezonansu magnetycznego zostały ocenione jako podejrzane, a następnie na poddaniu go analizie histopatologicznej. Wynik badania uzyskujemy w technologii 3D – na drodze fuzji obrazów wieloparametrycznego rezonansu magnetycznego (mpMRI) oraz ultrasonograficznego przezodbytniczego w czasie rzeczywistym. To bardzo wiarygodne badanie, które pozwala lekarzowi dokładnie trafić w to miejsce, gdzie jest podejrzana zmiana. Prowadzimy ścisłą współpracę z pracownią rezonansu magnetycznego, bez którego nowoczesna diagnostyka raka prostaty obecnie nie może istnieć. Dysponujemy również profesjonalnym urządzeniem do badania urodynamicznego, które pozwala dokładnie diagnozować przyczyny zaburzeń oddawania moczu.
-Czy obecnie, w trudnym czasie pandemii koronawirsuwej, nie ma większego, niż zwykle ryzyka leczenia operacyjnego?
-W dobie pandemii jesteśmy przygotowani na realizowanie świadczeń przy ograniczeniu do minimum sytuacji mogących wpływać na transmisję koronawirusa. Nasze centrum jest niewielkie, oddział kameralny, a zespół medyczny dobrany niezwykle optymalnie. W obszarze leczenia mamy całą paletę innowacyjnych zabiegów z zakresu małoinwazyjnej chirurgii urologicznej. Proszę pamiętać, że zagrożenie epidemiczne może trwać jeszcze kilkanaście miesięcy, a choroby stanowiące zagrożenie życia jak nowotwory, zawały serca, powikłania septyczne kamicy moczowej czy zatrzymania moczu są nadal i w tym trudnym czasie musimy również je umieć leczyć, a przede wszystkim nie bać się ich leczyć.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *