Leśne ślady powstania styczniowego

22 stycznia mija 158. rocznica powstania styczniowego, którego miało również konsekwencje dla przyszłego funkcjonowania lasów i polskiej administracji leśnej.

Nadleśnictwo: Ostrowiec Świętokrzyski. Polana Dionizego Czachowskiego. Miejsce zwycięskiej bitwy wojsk powstańczych w dniu 5 V 1863 r.

Jak informuje Dorota Święcka, specjalista w Zespole ds. Promocji i Mediów Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, obecny obszar RDLP w Radomiu był areną wielu walk powstańczych w latach 1863 i 1864. Na terenie lasów zarządzanych przez nadleśnictwa znajduje się 30 miejsc pamięci związanych z wydarzeniami i postaciami z tego okresu.

Pomnik N. Staszów fot. Piotr Kacprzak

W lasach RDLP w Radomiu 158 lata temu stacjonowały oddziały powstańcze, rozgrywały się bitwy, nie brakuje też miejsc straceń i mogił. Stąd na tym terenie znajduje się wiele mogił powstańców, pomników i krzyży upamiętniających bitwy, potyczki i obozowiska powstańcze. Zinwentaryzowano ich aż 30. Najsłynniejsze z nich to: obelisk na polanie Dionizego Czachowskiego (Nadleśnictwo Ostrowiec Świętokrzyski), pomnik w miejscu stacjonowanie oddziałów powstańczych płk. Karola Kality Rębało i gen. Józefa Hauke Bosaka (Nadleśnictwo Daleszyce). W sercu Lasów Cisowskich. W przewodniku po leśnej ścieżce przyrodniczo-historycznej im. Wybranieckich, dr Cezary Jastrzębski tak opisywał historię Powstańców w Lasach Cisowskich: Podczas Powstania Styczniowego generał Marian Langiewicz dwukrotnie przemierzał lasy daleszyckie, a 19 lutego 1863 r. wraz z pułkownikiem Dionizym Czachowskim (poległ później pod Jaworem Soleckim) zatrzymał się w Cisowie po zwycięstwie pod Staszowem. Od jesieni 1863 r. do marca 1864 r. w lasach cisowskich organizował się korpus wojsk powstańczych, którym dowodził generał Józef Hauke-Bosak. Szefem sztabu był Zygmunt Chmieleński (rozstrzelany potem przez Rosjan w wieku 28 lat), a piechotą dowodził stojący na czele pułku stopnickiego Karol Kalita – „Rębajło”, który zorganizował w lesie wzorcowy obóz. Cisów stał się wówczas miejscem werbunkowo-ćwiczebnym. Do powstańców przystąpiło tu m. in. 43 mieszkańców Daleszyc, zapewne także za namową patriotycznie nastawionego i współdziałającego z powstańcami burmistrza Stanisława Piechowskiego. Trzej z nich – Wawrzyniec Cedro, Michał Sajecki i Józef Zabłocki – zostali ujęci przez wrogów i zesłani na Sybir. Do rodzinnej miejscowości wrócili dopiero po 17 latach.

Pomnik N. Staszów fot. Piotr Kacprzak

Rosjanie pragnęli rozbić oddziały polskie, ale w kolejnych potyczkach ponosili straty. Tak było np. pod Ociesękami, gdzie 28 listopada 1863 r. osaczono kolumnę Moskali, zabijając ponad stu wrogów. Powstanie jednak powoli wygasało, a obecność będących pod bronią 5 tysięcy ludzi korpusu Hauke-Bosaka nie mogła ujść uwadze Rosjan, którzy zaczęli okrążać ugrupowanie. Ich planom sprzyjały też trudne warunki zimowe w obozie powstańczym. Zdecydowano wówczas o przeprowadzeniu manewru zaczepnego polegającego na zorganizowaniu ataku na Opatów. Doszło do niego 21 lutego 1864 r., lecz pod nieobecność generała doszło do klęski naszych oddziałów. Dowodzącego akcją i rannego pułkownika Ludwika Zwierzdowskiego-Topora Rosjanie powiesili na rynku opatowskim.

Na uwagę zasługuje także pomnik upamiętniający bitwę pod Rybnicą (Nadleśnictwo Staszów), która miała miejsce 20 października 1863 pomiędzy oddziałem powstańców dowodzonym przez pułkownika Dionizego Czachowskiego, a żołnierzami rosyjskimi pod dowództwem majora Czuti. Dionizy Czachowski prowadził około 650-osobowy oddział piechoty i kawalerii, który starł się z 500-osobowym oddziałem dragonów i piechoty rosyjskiej. Bitwę wygrali powstańcy, gdyż zmusili przeciwnika do wycofania się i ponieśli mniejsze straty (13 zabitych i 21 rannych), podczas, gdy „Moskale gęsto zasłali trupami pola rybnickie”. Bitwa pod Rybnicą była jedną z niewielu wygranych przez Polaków w powstaniu styczniowym. Major Czuti, chociaż poniósł porażkę, nie zaprzestał obserwacji oddziału powstańczego. Polacy natomiast uwierzyli w możliwość zwycięstwa nad zaborcami. W dniu 20 października 2013 roku, w 150 rocznicę bitwy pod Rybnicą miała miejsce uroczystość odsłonięcia Pomnika Powstańców Styczniowych. Pomnik powstał z inicjatywy i staraniem pracowników Nadleśnictwa Staszów i związków zawodowych działających przy Nadleśnictwie Staszów. Autorem projektu był Adam Węglarz.

Pomnik N. Daleszyce fot. Łukasz_Czubak

W swojej formie bardzo efektowny jest jeden z pomników w Nadleśnictwie Dobieszyn w kształcie ogromnego miecza. Znane miejsce pamięci to „Trzy dęby”, krzyże w miejscu, gdzie zostali powieszeni powstańcy styczniowi (Nadleśnictwo Kozienice).

Dla upamiętnienia wydarzeń powstania styczniowego w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości na terenie nadleśnictwa Daleszyce ufundowano przez leśników pomnik oraz posadzono Dąb Niepodległości w miejscu zwycięskiej bitwy pod Hutą Szczeceńską. Natomiast w 2019 roku leśnicy z Nadleśnictwa Starachowice uczcili rocznicę powstania styczniowego otwierając przystanek historyczno-turystyczny „Dąb Rębajły” upamiętniając Karola Kalitę, pseud. Rębajło, legendarnego przywódcę powstania styczniowego. Nowy punkt turystyczny zlokalizowany został w miejscu rozpoczęcia zwycięskiej bitwy w powstaniu styczniowym, która miała miejsce 17 stycznia 1864 roku. Opiekę nad przystankiem przekazano społeczności lokalnej.

Są też drzewa – świadkowie wydarzeń sprzed lat: „Sosna Langiewicza” na terenie Nadleśnictwa Skarżysko nazwana tak na pamiątkę stacjonowania na pobliskiej polanie oddziałów powstańczych generała Mariana Langiewicza i „Dąb Śmierci”, miejsce wieszania powstańców na terenie Nadleśnictwa Ruda Maleniecka. Znaczna część pomników i tablic pamiątkowych poświęconych powstańcom powstawała i nadal powstaje przy znacznym zaangażowaniu Lasów Państwowych.

Ziemia świętokrzyska była największym terenem walk w powstaniu styczniowym, a miasto Wąchock w okresie 23 stycznia do lutego 1863 roku nazwane zostało centrum powstańczym tzw. „Republiką Wąchocką”. Samo powstanie styczniowe było największym zrywem narodowo-wyzwoleńczym przeciwko rosyjskiemu zaborcy. W walkach powstańczych uczestniczyły wszystkie warstwy społeczeństwa i mimo wielu ofiar powstanie przyczyniło się do odzyskania niepodległości w 1918 roku i tym samym do zjednoczenia narodu polskiego. Pamiątki z tego okresu można obejrzeć w muzeum powstania styczniowego przy Opactwie Cystersów w Wąchocku.

Pomnik w formie miecza_N.Dobieszyn_fot. Edyta_Nowicka

Leśnicy kultywując dziedzictwo historyczne zebrali informacje o 153 miejscach bitew i 170 miejscach pamięci związanych z powstaniem styczniowym w lasach z terenu RDLP w Radomiu i w jej zasięgu terytorialnym. W ten sposób powstały dwie mapy, które uświadamiają, jak wiele tych miejsc znajduje się w lasach i ich sąsiedztwie. Powstało również opracowanie o konsekwencjach powstania dla przyszłego funkcjonowania lasów i polskiej administracji leśnej. – Powstanie było największym polskim powstaniem narodowym, miało charakter wojny partyzanckiej, toczącej się w znacznej części w lasach. Objęło swym zasięgiem teren Królestwa Polskiego, łącznie z Litwą, a największe boje stoczono na Lubelszczyźnie, Podlasiu, Białorusi, Litwie, a także obszarze między Wisłą a Pilicą, stanowiącym obecnie teren RDLP w Radomiu. W okresie tym teren radomskiej dyrekcji LP administracyjnie należał do województwa sandomierskiego i krakowskiego (obecnie woj. świętokrzyskie i południowa część woj. mazowieckiego) – mówi Piotr Kacprzak, zastępca ds. gospodarki leśnej RDLP w Radomiu, autor opracowania „Gospodarka leśna w okresie powstania styczniowego”.

Warto pamiętać, że powstanie miało też konsekwencje dla przyszłego funkcjonowania lasów i polskiej administracji leśnej. Były to czasy bardzo trudne, związane z kradzieżami drewna, efektami uwłaszczenia, represjami na administracji leśnej, obciążeniem lasów rządowych różnymi formami służebności rzeczowych lub świadczeniowych. – Choć powstanie styczniowe trwało tylko 15 miesięcy to dla gospodarki i administracji leśnej było jednym z najgorszych okresów. Szykanowanie i aresztowania administracji leśnej było na porządku dziennym, choć niewielka jej część wzięła udział w tym zrywie. Represje ze strony władz zaborczych trwały do 1915 r., czyli do czasu wejścia wojsk austro-węgierskich – dodaje Piotr Kacprzak.

Sosna Langiewicza N. Skrażysko fot. Krzysztof_Ptak

Wśród leśników dyrekcji radomskiej można też znaleźć potomków wielkich dowódców powstania styczniowego. Pułkownik Dionizy Czachowski, jeden z najwybitniejszych dowódców powstania to pradziadek emerytowanego nadleśniczego Nadleśnictwa Dobieszyn Jana Chryzostoma Czachowskiego. Zginął on 6 listopada 1863 roku w bitwie z Rosjanami pod Jaworem Soleckim (teren w zasięgu terytorialnym RDLP w Radomiu, Nadleśnictwa Zwoleń).

Powstanie styczniowe było największym polskim powstaniem narodowym, miało charakter wojny partyzanckiej, toczącej się w znacznej części w lasach. Objęło swym zasięgiem teren Królestwa Polskiego, łącznie z Litwą, a największe boje stoczono na Lubelszczyźnie, Podlasiu, Białorusi, Litwie, a także obszarze między Wisłą a Pilicą, stanowiącym obecnie teren RDLP w Radomiu. W okresie tym teren radomskiej dyrekcji LP administracyjnie należał do województwa sandomierskiego i krakowskiego (obecnie woj. świętokrzyskie i południowa część woj. mazowieckiego).

W 2020 r. RDLP w Radomiu znalazła się wśród 6 laureatów IX edycji nagrody Świadek Historii przyznawanej instytucjom, organizacjom i osobom fizycznym szczególnie zasłużonym dla upamiętniania historii narodu polskiego oraz wspierających działania dotyczące edukacji historycznej, naukowe i wydawnicze IPN. O przyznaniu nagrody zdecydowała w szczególności dbałość o przyrodę z kultywowaniem dziedzictwa historycznego. Dostrzeżona została organizacja lub współorganizacja uroczystości upamiętniających wydarzenia historyczne oraz projekty edukacyjne realizowane przez RDLP w Radomiu takie jak m.in. „Las historii. Czy wiesz, że?” – strona internetowa i aplikacja mobilna poświęcone miejscom pamięci narodowej na terenie 23 nadleśnictw. Znaczenie miały też inicjatywy realizowane wspólnie z organizacjami patriotycznymi.

RDLP w Radomiu laureatem nagrody Świadek Historii.  

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *