Trener Tadeusz Krawiec: “Być mocnym kandydatem do awansu…”

-Czy zwycięstwo odniesione w meczu z Siarką upewniło cię, że zespół w pełni jest przygotowany do rundy wiosennej?


-Z jednej strony wynik tego spotkania jest pozytywny, ale z drugiej strony w naszej grze są jeszcze widoczne braki – mówi trener KP KSZO 1929, Tadeusz Krawiec. –Mamy już tylko tydzień na doszlifowanie pewnych elementów i wyeliminowanie błędów. Drużyna cały czas się zgrywa. W ostatnim czasie zasilił zespół Adam Nowak i chcemy, by jak najlepiej wkomponował się w naszą ekipę.
-Czy przypadkiem KSZO nie chciałby opóźnienia startu rozgrywek choćby o tydzień?
-Nie jestem w stu procentach przekonany do decyzji, że musimy grać za wszelką cenę. Zdajemy sobie sprawę z tego, że o tym zdecyduje aura. Wciąż nie wiemy, czy zagramy na boisku trawiastym, czy ze sztuczną nawierzchnią. Myślę, że jesteśmy jednak przygotowani na każdy z możliwych wariantów. Jeśli związek wyznaczy ten termin za obowiązkowy, to wyjdziemy na boisko i będziemy walczyć o punkty.
-W twojej opinii zespół jest mocniejszy kadrowo, niż w rundzie jesiennej?
-Czyniliśmy starania, by tak właśnie było. Osobiście wierzę, że wzmocnienia przyniosą nam lepsze wyniki i spodziewane efekty. W tym tygodniu do zespołu dołączy jeszcze środkowy obrońca, by wzmóc rywalizację na tej pozycji. Zakończy to etap poszukiwań wzmocnień.
-Pewnie żałujesz, że odszedł z drużyny Karol Szymkowiak?
-Jasne, tyle że nie mieliśmy najmniejszego zamiaru stać mu na drodze do kariery i sportowego awansu. Ekstraklasa, to dla niego wielka szansa i trzymamy kciuki za to, by Karolowi się powiodło w sportowym życiu.
-KSZO z wielką nadzieją pozyskiwał Fuada Bayramova, a tymczasem jest kontuzjowany…
-No właśnie, dlatego nie wiemy wciąż w jakim stopniu Fuad zapewni nam odpowiednią organizację gry. Ma bogate CV, ale kontuzja powoduje, że nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na pierwszy mecz rundy wiosennej. Dopiero kolejne mecze pokażą, czy ten zawodnik będzie się wyróżniał na poziomie trzeciej ligi.
-Wychodzi na to, że nie masz problemów z zestawieniem składu na najbliższy mecz z Sokołem?
-To prawda, choć w zespole mieliśmy kilku kontuzjowanych zawodników. Żałuję zwłaszcza, że przykrej kontuzji złamania kości policzkowej doznał Robert Majewski, który na pewno zagrałby w wyjściowym składzie w meczu z ekipą z Sieniawy. Jednak trzytygodniowa przerwa powoduje, że obawiam się o to, czy jest w stanie zagrać na sto procent swych możliwości… Kłopotów nie mam też przy obsadzie młodzieżowców. Mam bowiem do dyspozycji Macieja Kraśniewskiego, Dariusza Partyka i Bartosza Szydłowskiego.
-Nie obawiasz się presji wyników w rundzie wiosennej? Kibice chcieliby, aby drużyna grała i lepiej i była znacznie wyżej w tabeli…
-Oczywiście, oczekiwania są duże. Mam nadzieję, że klubowi uda się, jeśli nie w tej, to w następnej rundzie udowodnić, że KSZO jest mocnym kandydatem do awansu do II ligi. W nadchodzącej rundzie wiosennej nie rezygnujemy z walki, ale Wisła Puławy odskoczyła nam z tym dorobkiem punktowym…
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *