Siarka przeważała, ale to KSZO zdobył komplet punktów

III liga piłkarska. Grupa IV. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Siarka Tarnobrzeg 1:0 (1:0).

1:0 – Szymon Stanisławski, 45 min.

KSZO 1929: Lipiec – Głaz, Zając, Majewski, Persona – Szydłowski (75.Zalewski), Partyka, Mężyk, P.Kaczmarek (64.Smuczyński), Paluch – Stanisławski. Trener: Tadeusz Krawiec.

Siarka: Kowal – Bierzało, Józefiak, Duda, D’Apollonio (76.Kowalik), Tabor, Rogala (86.Krempa), Sulkowski, Skrzypek (70.Szołtys), Janeczko, Bałdyga (45.Gajewski). Trener: Sławomir Majak.

Żółte kartki: Lipiec – Sulkowski.

Sędziował: Paweł Sitkowski (Biała Podlaska). Widzów: 400.

Przez 90 minut, to tarnobrzeżanie prowadzili grę i częściej utrzymywali się przy piłce. Jak jednak mówi trener Siarki Sławomir Majak, punktów nie przyznaje się za wrażenia z estetyki gry, a ich komplet pozostał w Ostrowcu Świętokrzyskim. KSZO pozostał także na 8 miejscu w tabeli.
W I połowie sporym zagrożeniem dla KSZO był Janeczko, który w 26 min. oddał groźny strzał na naszą bramkę, a w 42 min. w wydawało się idealnej sytuacji, po wrzutce z prawej strony boiska, minął się z piłką. Nasz zespół powrócił z dalekiej podróży w 32 min., kiedy to piłka wstrzelona w nasze pole karne przez Sulkowskiego zatańczyła wzdłuż linii bramkowej.
Po drugiej stronie boiska KSZO miał tylko jedną sytuację. W 19 min. po kornerze Damian Mężyk zgrał piłkę głową do Michała Palucha, ale nasz gracz niestety nieczysto uderzył piłkę i skończyło się tylko na strachu dla gości.

Ostrowieccy kibice w tej części gry cieszyli się jednak dwukrotnie. Po raz pierwszy w 26 min., kiedy spiker Janusz Romanowski poinformował, że Robert Lewandowski pobił rekord Gerda Mullera. Po raz drugi, w 45 min., kiedy to po rzucie rożnym egzekwowanym przez Tomasza Personę piłkę głową do siatki skierował Szymon Stanisławski i mogliśmy się cieszyć z prowadzenia.
Po zmianie stron, ani na jotę nie zmienił się obraz gry. Wciąż przeważała Siarka, a KSZO wyraźnie cofnięty na własne przedpole ograniczał się jedynie do kontrataków. Co ciekawe, w tej odsłonie meczu jeden jedyny strzał na bramkę tarnobrzeżan oddał dopiero w 86 min. spotkania Bartłomiej Smuczyński. W 60 min. po groźnej akcji z lewej strony boiska interwencje naszego bramkarza oraz Tomasza Persony zażegnały niebezpieczeństwo. Strzały z dystansu na naszą bramkę oddawali Sulkowski w 66 min., dwukrotnie Tabor w 77 i 81 min., ale na szczęście uderzenia gości okazywały się niecelne. W ostatniej akcji meczu napastnikom Siarki w sukurs przy rzucie rożnym przyszedł nawet bramkarz Kowal, który pobiegł na pole karne ostrowczan, ale nasi piłkarze obronili jednobramkowe prowadzenie.
Z przebiegu gry Siarka nie zasłużyła na porażkę, ale ile to razy w tym sezonie to nasz zespół dominował na boisku, a z boiska schodził przegrany? Inna sprawa, że podopieczni trenera Sławomira Majaka grali dość schematycznie i jednostajnie i w sumie bez tego elementu zaskoczenia nie udało się im zaskoczyć naszej defensywy i bramkarza.
KSZO, z musu, zagrał z Siarką w innym ustawieniu. Nie mogli tym razem wystąpić pauzujący za 12 żółtą kartkę Konrad Zaklika, kontuzjowany Fuad Bayramov oraz Jakub Pawlik.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *