Jedyny taki – ser krzemień pasiasty z Drygulca 

Sery Sandomierskie od “Dziedzica” w Drygulcu to wyroby cieszącej się coraz większą popularnością serowarni w Drygulcu, leżącej na Sandomierskim Szlaku Jabłkowym  pomiędzy Ćmielowem, a Ożarowem. Właścicielem serowarni owym dziedzicem jest Mariusz Małkiewicz. W serowarni produkuje się i sprzedaje na miejscu długo dojrzewające sery podpuszczkowe, robione z dobrej jakości mleka krowiego, bez konserwantów. Na chętnych skosztowania pysznych serów czeka nie tylko degustacja deski serów, z lokalną konfiturą, miodem czy winem z Winnicy Sandomierskiej, ale także zwiedzanie samej serowarni.

Oprócz hrabianek, jaśniepanów, paniczów, królewiczów, czarnego sera Zawiszy Czarnego od dwóch miesięcy w serowarni w Drygulcu można skosztować i zakupić sera krzemień pasiasty. To jedyny w kraju ser z wyglądu przypominający kamień krzemień pasiasty.

-Krzemień pasiasty musi być robiony na tzw. suchą skórkę, malować go jakimś polioctanem to jest przestępstwo – mówi Mariusz Małkiewicz. Cały świat maluje sery. Ja dążę do tego, aby wszystkie sery były u mnie robione na suchą skórkę, co oznacza, że skórka naturalnie na serze wysycha.

Produkcja wyjątkowego z wyglądu i smaku sera krzemień pasiasty w serowarni u Dziedzica rozpoczęła się już w lutym br.

-Pomysł podsunęła mi pani Katarzyna Batko, prezes LOT-u w Sandomierzu, ale tak naprawdę to Cezary Łutowicz, który rozsławił krzemień pasiasty, jako pierwszy użył go do tworzenia biżuterii -mówi. Świat ze swoimi wyrobami objechał, był m.in. w Mediolanie i USA. Z krzemieniem pracuje od 50 lat.

Ser krzemień pasiasty składa się z sera białego i czarnego, który jest produkowany z domieszką popiołu drzewnego z drzewa dębowego z nutą lukrecji.

-Jedynym importerem tego popiołu jest Serowar Szczecin, w planach mam jednak samodzielną produkcję popiołu, spróbujemy użyć do tego drzewa bukowego – mówi Mariusz Małkiewicz. Krzemień pasiasty daje nam trzeci smak. Nie smakuje on jak ser biały, a nie jako ser czarny. Smaki te się w pewnym stopniu wymieszały. Ten smak jest lepszy. Widok jest lepszy. I zainteresowanie większe niż pozostałymi serami. Ser ten musi leżeć minimum 4 miesiące zanim zostanie przeznaczony do sprzedaży.

Zanim ser krzemień pasiasty pojawił się w ofercie serowarni u Dziedzica sensacje wywołał i nadal budzi duże zainteresowanie ser Zawisza Czarny, którego historia powstania sięga wsi Garbów w gminie Dwikozy, skąd pochodzi nie tylko sam Zawisza Czarny, ale i M. Małkiewicz. W Garbowie z inicjatywy M. Małkiewicza 10 lat temu stanął także pomnik Zawiszy Czarnego.

Nazwa ser krzemień pasiasty oraz jego technologia i receptura w ciągu dwóch tygodni zostaną opatentowane. A już za tydzień M. Małkiewicz stanie w serowe szranki z kilkunastoma najbardziej uznanymi serowarami w Polsce podczas Wielkiego Serowania we Wrocławiu.

Warto dodać, że oprócz produkcji serów, w sklepie przy serowarni Mariusza Małkiewicza można skosztować i zakupić wina sandomierskie Marcelego Małkiewicza oraz zdrowe kwaszonki Magdaleny i Macieja Małkiewicza. Miejsce warte odwiedzenia nie tylko przez wyjątkowe walory smakowe, ale także piękne widoki rozpościerające się z tarasu serowarni, spokój i urok.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *