Burmistrz Lech Łodej nie boi się IV ligi. Jak po awansie zmieni się stadion Stali Kunów?

-Zadam trochę prowokujące pytanie: po co panu burmistrzowi IV liga piłkarska, która wiąże się z większymi wydatkami z budżetu na utrzymanie zespołu?

-Odpowiedź na to pytanie jest banalne. Sam byłem sportowcem. Trenowałem trójskok i biegi średnie, skakałem też w dal. Byłem nawet, jako uczeń szkoły w Bałtowie, mistrzem województwa kieleckiego szkół rolniczych w trójskoku – mówi burmistrz Kunowa, Lech Łodej. -Rozumiem więc ducha rywalizacji, potrzeby sportowców i dlatego wielce cieszę się z awansu piłkarzy Stali Kunów do IV ligi tak, jak cieszę się z tego, że w naszej gminie coraz łatwiej odciągać dzieci od komputerów i zapraszać je na obiekty sportowe, by tu właśnie zażywały swej aktywności. Dlatego też równie chętnie będziemy inwestować w rozwój infrastruktury sportowej, przeznaczając na ten cel wielomilionowe nakłady.

-No właśnie, jak po awansie zmieni się stadion piłkarski Stali?

-Po 20 latach udało nam się za 73 tys. zł wyremontować budynek klubowy Stali. Odnowiona zostanie teraz jego elewacja zewnętrzna i zamontowana fotowoltaika. Projektujemy kompleksową przebudowę całego stadionu. Wykonane zostaną kryte trybuny, barierki, łapacze. Przebudowana zostanie płyta boiska, która zyska odwodnienie. Stadion zyska wreszcie profesjonalne oświetlenie i dodatkowe boisko treningowe. Powstanie nowa bieżnia i parkingi wokół stadionu. Niedaleko stadionu, który zyska nowe ogrodzeniem, jako miejsce integracji kunowian powstanie także muszla koncertowa i wiaty chroniące m.in. przed deszczem.

-Czy prezes Stali Sławomir Wijata i trenerzy Marcin Dynarek i Jarosław Jałocha już rozmawiali z panem na temat zwiększenia środków budżetowych na potrzeby Stali?

-Na szczęście jeszcze mnie o to nie naciskają, co od razu mówię, że nie uważam za dobre, ale wsparcie dla Stali na pewno oprze się o możliwości naszego budżetu. Jednego jestem pewien, że chcę nadal współpracować na rzecz rozwoju sportu w mieście i gminie. 

-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.