Izabela Klekot i Paweł Lipiec powiedzieli sakramentalne: „Tak!”. KSZO połączył ich miłością i małżeńskimi węzłami…

Ona była kapitanem siatkarskiego zespołu KSZO. On w barwach KSZO był najlepszym bramkarzem w III lidze. Szybko pokochali się i jak się okazało, nie mogli już bez siebie żyć. W meczach mistrzowskich oboje sobie kibicowali, ona na stadionie, on w hali. Wspierali się, dzielili wspólnie sportowe życie. Mowa o Izabeli Klekot i Pawle Lipcu, którzy stanęli na ślubnym kobiercu, by już na zawsze swoje wielkie szczęście i miłość odmierzać jednym tchem.
Ślub odbył się w parafii Matki Boskiej Królowej Polski w Zwierzyńcu, rodzinnym mieście Pawła. Państwo młodzi, na zdjęciach Patryka Kostewicza z OneFormat Wedding Studio, prezentują ślubne obrączki i aż promienieją wielkim szczęściem. Na weselu, wyprawionym w pensjonacie nad malowniczym sztucznym jeziorem Nielisz zbudowanym na rzece Wieprz, bawiło się wiele osób związanych w przeszłości z KSZO, min. piłkarze Robert Majewski i Michał Paluch, siatkarka Katarzyna Tkaczyk i były dyrektor siatkarskiego KSZO, Dawid Ogórek. Wszyscy byli zgodni, że nasz klub w wyjątkowy sposób połączył niezwykłą parę młodych, cieszącą się dobrą opinią wśród koleżanek i kolegów, wieloma przyjaźniami, podobnymi charakterami i obdarzoną talentem sportowym.
Iza uczyła się w SMS Szczyrk. Jest rozgrywającą. To siatkarka takich pierwszoligowych klubów, jak San Pajda Jarosław, Karpaty Krosno, KSZO, Energetyk Poznań, a ostatnio Płomień Sosnowiec. Z Płomieniem wywalczyła 6 miejsce na koniec sezonu 2021/2022.


Paweł, to wychowanek Sokoła Zwierzyniec. W wieku juniorskim występował w Koronie Kielce i Górniku Zabrze, a później stał się golkiperem Motoru Lublin, Sokoła Sieniawa i Lublinianki Lublin. Zanim trafił do KSZO, bronił także barw Sokoła Aleksandrów Łódzki i ŁKS 1926 Łomża. Zimą tego roku rozwiązał kontrakt z KSZO 1929. Przebywał na testach w pierwszoligowym Zagłębiu Sosnowiec. Ostatecznie został piłkarzem ŁKS Łagów.
Młodej parze na nowej drodze życia życzymy nieustającej miłości i szczęścia, no i obowiązkowo kolejnych sukcesów sportowych, o których z przyjemnością będziemy informować.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.