Ratujemy zabytkowy kościół

Rozpoczął się remont dachu na jednym z najstarszych kościołów w naszym rejonie. W Denkowie od dwóch tygodni pracują górale, wyspecjalizowani w remoncie obiektów sakralnych i pracy na wysokości.

Na placu obok kościoła, zgromadzono materiały do remontu. Wrażenie robią potężne bale i belki wiązarowe. Na dachu od strony południowej (od rzeki Kamiennej )pracują, zabezpieczeni linami specjaliści z Nowosądecczyzny, wymieniają belki, całą konstrukcję dachową i spróchniałe deski powały kościoła. Później przejdą na stronę północną. Po wymianie belek, więźby dachowej, przyjedzie kolejny zespól, który położy blachę.

Pierwszy drewniany kościółek p.w. św. Stanisława został wybudowany w Denkowie już w 1581 r., a w 1700 r. ruszyła budowa nowej murowanej świątyni. Ostatni remont dachu miał miejsce blisko sto lat temu. Na ocynkowanej blasze została wybita data 1931 r. Blaszane poszycie od strony południowe zżera rdza. W czasie coraz częstszych letnich nawałnic, przecieka woda. Zdążyła już zniszczyć część belek, krokwie i deski.

Proboszcz ks. Adam Gucwa miał świadomość, że jeżeli szybko nie rozpocznie się prac remontowych, świątynia ulegnie zniszczeniu. Dlatego usilnie zabiegał o zgromadzenie funduszy, przygotowanie projektu i zachowanie na kolejne wieki zabytkowej świątyni. Koszt prac robi wrażenie. Przed wojną ukraińską kosztorys opiewał na 1.3 mln zł, dziś po wzroście cen materiałów, remont pochłonie ponad 1.5 mln zł.

Takich wydatków sama parafia nie udźwignie. Największe wsparcie okazało ministerstwo kultury 400 tys. złotych dzięki zaangażowaniu naszych dwóch parlamentarzystów. Udało się też uzyskać dotacje z Funduszu Kościelnego. Z pomocą pośpieszył Wojewódzki Konserwator Zabytków, marszałek województwa, powiat ostrowiecki i miasto. Ksiądz proboszcz i parafianie liczą również na wsparcie lokalnych i firm i zakładów pracy. Przy bramie kościoła umieszczono apel do wszystkich ludzi wiary i dobrej woli o wsparcie remontu dachu i wspólne ocalenie dziedzictwa wiary i kultury.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.