W sali Ostrowieckiego Browaru Kultury podopieczni, karda pedagogiczna, a także przyjaciele i sympatycy Warsztatu Terapii Zajęciowej "Razem", świętowali jubileusz 30-lecia jego istnienia.
?php>Uroczystość otworzyła kierownik WTZ - Anna Kolasa, witając przybyłych gości, a wśród nich byli: starosta ostrowiecki Marzena Dębniak, przewodniczący Rady Powiatu Mariusz Pasternak, członek zarządu powiatu, Agnieszka Rogalińska, dyrektor PCPR, Joanna Pikus, wiceprezydent miasta Krzysztof Kowalski oraz Władysław Burzawa z PEFRON-u.
?php>Historia WTZ "Razem" rozpoczyna się w maju 1991 roku, wtedy też na mocy ustawy o zatrudnieniu i rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych powstał w Ostrowcu Świętokrzyskim WTZ. Został utworzony przy należącym do Polskiego Związku Głuchych, Zakładzie "Elkom". Warsztat skupiający dorosłe osoby niepełnosprawne rozpoczął swoją działalność 1 sierpnia 1993 roku. Był to pierwszy w województwie WTZ i trzynasty w Polsce. Jego siedzibą wówczas były zaadaptowane pomieszczenia hotelu PZG "Elkom" przy ul. Samsonowicza w Ostrowcu Św.
?php>-W wyniku współdziałania wielu instytucji i urzędów oraz zaangażowania ludzi powstała placówka, która miała służyć przygotowaniu do życia osób z niepełnosprawnościami, podnoszeniu ich samodzielności, wypracowaniu ich kompetencji, umożliwiających ewentualne zatrudnienie. Celem WTZ była szeroko pojęta rehabilitacja społeczna tych osób i włączanie ich do życia społecznego. Na przełomie dwudziestu lat uczestnicy brali udział w wielu imprezach kulturalnych na terenie miasta, województwa i kraju. Uczestniczyli w turniejach, zawodach sportowych, imprezach integracyjnych, działali w drużynach harcerskich. W ostatnich latach z powodzeniem biorą udział w przeglądach i konkursach scenicznych w naszym regionie. Do tradycji należą organizowane cyklicznie giełdy prac terapeutycznych uczestników Warsztatu, turnieje sportowe, imprezy okolicznościowe. Przez 30 lat funkcjonowania placówki uczestnicy zwiedzili bardzo wiele miejsc, spotykali się z wieloma ciekawymi osobami świata kultury, polityki, sportu. Biorą udział w akcjach charytatywnych na rzecz osób potrzebujących oraz zwierząt. Sukcesem placówki jest jej trwała obecność w życiu miasta i środowiska osób z niepełnosprawnościami oraz współpraca z licznymi instytucjami - mówiła Anna Kolasa, kierownik WTZ.
?php>Od 2008 roku WTZ działa w strukturze Stowarzyszenia "Razem" na Rzecz Osób Niepełnosprawnych Umysłowo w Ostrowcu Świętokrzyskim. Codzienna terapia i rehabilitacja podopiecznych oparta jest o pracę z wykwalifikowaną kadrą, w 13 pracowniach tematycznych, o rehabilitację ruchową oraz terapię psychologiczną. Osiąganie celów i założeń warsztatu nie byłoby możliwe, gdyby nie współpraca z rodzicami i opiekunami uczestników. Obecnie Warsztat mieści się na os. Pułanki i stanowi dla podopiecznych drugi dom, miejsce na ziemi, do którego wracają z radością, bo każdy w nim znajdzie coś dla siebie. Uczestnicy haftują, tkają, szyją, tworzą rękodzieła artystyczne, ozdoby, śpiewają, tańczą. Spędzają aktywnie czas, nabywają nowe umiejętności. I jak mówili podczas jubileuszowej prezentacji artystycznej - "każdy dzień jest dla nich przygodą. A Warsztat to niezwykłe miejsce, gdzie tworzą jedną rodzinę i przez te wszystkie lata udowodnili, że Razem mogą wszystko". Obchody były okazją do podziękowań i gratulacji kierowanych do kadry placówki, rodziców, opiekunów, którzy pokonując wiele codziennych trudności są największymi bohaterami. I to do nich adresowano wiele ciepłych i wzruszających słów, bo to oni dają podopiecznym poczucie bezpieczeństwa, zapewniają troskę i sprawiają, że piękniejszy jest świat. Kierownik placówki A. Kolasa dziękowała instytucjom i organizacjom za współpracę, która umożliwia realizowanie wielu działań na rzecz uczestników. Podczas uroczystości wszyscy goście otrzymali pamiątkowe upominki w postaci słoników, wykonanych przez podopiecznych pod okiem instruktorów.
Fotogaleria poniżej.
?php>Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Poznaj TOP 20- inwestycji w budżecie Ostrowca
A co z izbą wytrzeźwień ?
też potrzebna
08:55, 2026-01-14
Sukces Terenowego Punktu Paszportowego w Ostrowcu
Nareszcie! Trzeba było czekać 25 lat XXI wieku (oraz 35 lat od początku transformacji), żeby drugie największe miasto w województwie otrzymało nowoczesny (!) i do tego terenowy urząd paszportowy. Jestem przeszczęśliwy, że wreszcie skończą się koszmarne wizyty w urzędzie wojewódzkim dla setek, jeżeli nie tysięcy mieszkańców i normalność, dzięki niezłomności i staraniom prezydenta miasta, zawitała wreszcie w nasze skromne progi! Swoją drogą nie wszyscy, a już najmłodsi mieszkańcy na pewno, nie wiedzą, że kiedyś dawno temu, mieliśmy w mieście urząd paszportowy, na czele którego stał notoryczny pułkownik byłego urzędu bezpieczeństwa publicznego, który po odwilży w 1956 roku został przekwalifikowany na urzędnika państwowego. Wtedy w czerwonym mieście, w słynnym lokalu na parterze przy Alei 3 Maja, naprzeciwko ZDK, w obecności owego pana, dla wszystkich bez wyjątku petentów chcących zobaczyć chociażby "dziki" zachód, odbywał się prawdziwy reżimowy pokaz upodlenia obywatela. Może nie tak drastyczny jak w słynnym Przesłuchaniu, ale zawsze. No ale to już, na szczęście, zamierzchła historia...
Raphael
11:39, 2026-01-13
Silny głos Powiatu Ostrowieckiego w ochronie zdrowia
Tak, wiemy i pamiętamy, że szpital jest po Celsie największym pracodawcą w powiecie (!) Będziemy pamiętać również, że jego dyrektor (były na szczęście!) zasłynął milionową roczną pensją czym wzbudził szok i wśród personelu oraz kadry największej kliniki warszawskiej przy ulicy Banacha. Jesteśmy dumni, że nasze skromne miasto budzi podziw i zazdrość w całym kraju i potrafimy się mierzyć w najważniejszych sprawach z największymi. Jesteśmy wdzięczni pani starościnie, że kwestia zdrowia mieszkańców powiatu jest jej najważniejszym priorytetem. Dużo zdrowia i Dosiego Roku!
Raphael
10:34, 2026-01-13
Latami można było nie płacić. To się właśnie kończy
To od dawna bardzo ważny temat dotyczący osób regularnie i w pełni regulujących wszelkie zobowiązania finansowe z tytułu zamieszkiwania w lokalu Spółdzielni.O co mi chodzi - ja i wielu sąsiadów mających własnościowe mieszkania spółdzielcze nie możemy wyegzekwować od władz spółdzielni spraw np. otoczenia bloku w którym mieszkamy bo jakieś zadanie/rejon kilku bloków ma zadłużenie finansowe i dopiero gdy zadłużenie zniknie to np. ucywilizuje się parking przed blokiem czyli powierzchnia zostanie utwardzona kostką czy innym materiałem żeby wreszcie znikło błoto po deszczu czy tumany kurzu podczas suszy , tak było z kolejnością ocieplania bloków czy z wymianą drzwi wejściowych do klatek schodowych ; jedyną szansą na szybkie działania spółdzielni wobec wykonywania remontów jest to żeby w danym bloku mieszkała jakaś "ważna" osoba której się nie odmawia,a reszta niech sobie cierpliwie czeka,czeka i sumiennie płaci.
płacę lecz co z tego
09:09, 2026-01-13