Piękną łacińską kolędą „Adeste fideles”, uczniowie Publicznej Szkoły Podstawowej Nr 7 rozpoczęli niezwykły koncert kolęd, przypominając o trwającym czasie Bożego Narodzenia, pokoju, miłości i dzielenia się dobrem.
Podczas koncertu wybrzmiały najpiękniejsze kolędy i pastorałki, a artyści wśród których byli uczniowie, nauczyciele, absolwenci i rodzice, zachęcali do wspólnego śpiewania. Publiczność, którą stanowiła cała społeczność szkoły, rodzice uczniów oraz zaproszeni goście, mogła usłyszeć znane utwory w wyjątkowych aranżacjach. W rytmicznych dźwiękach -kolędę „Przybieżeli do Betlejem”, żywiołowe wykonanie pastorałki „Od serca do ucha”, czy refleksyjne „Choć tyle żalu w nas..” Radość wspólnego śpiewania dzielili z uczestnikami: członek zarządu powiatu Robert Rogala, radni Rady Miasta - Małgorzata Stafijowska i Artur Głąb oraz przewodniczący Rady Osiedla Pułanki Janusz Jurys. Koncert poprowadziły: nauczycielka Jolanta Ścibisz –Glibowska i absolwentka szkoły Rozalia Glibowska, a jego organizatorami były nauczycielki: Małgorzata Łabuz, Julita Klepacz i Ewa Zakowana. Niezwykłe dźwięki zachęcały widownię do śpiewania i włączania się rytmicznymi oklaskami w koncert.
Spotkanie, za które wszystkim uczestnikom dziękowała dyrektor szkoły Monika Wiączek, było nie tylko niezapomnianym przeżyciem, ale wspaniałym czasem integracji, radości i podkreśleniem, jak ważne są obecność i wzajemna życzliwość w budowaniu dobrych relacji i atmosfery w szkole. A zarówno dla uczniów, jak i absolwentów oraz kadry nauczycielskiej to magiczne i twórcze miejsce, co potwierdza nie tylko koncert kolęd, ale wiele innych wydarzeń, które organizuje „Siódemka”, włączając szkolną i lokalną społeczność.
Monika Wiączek, dyrektor PSP Nr 7: Śpiewanie kolęd i pastorałek, to jeden z najpiękniejszych polskich zwyczajów, który zbliża ludzi, buduje między nimi więzi, łączy pokolenia i który także wpisuje się w życie naszej szkoły. Bardzo mnie cieszy, że na nasze zaproszenie odpowiedziało tak wiele osób i mogliśmy wspólnie dzielić radość wzajemnej obecności.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Poznaj TOP 20- inwestycji w budżecie Ostrowca
A co z izbą wytrzeźwień ?
też potrzebna
08:55, 2026-01-14
Sukces Terenowego Punktu Paszportowego w Ostrowcu
Nareszcie! Trzeba było czekać 25 lat XXI wieku (oraz 35 lat od początku transformacji), żeby drugie największe miasto w województwie otrzymało nowoczesny (!) i do tego terenowy urząd paszportowy. Jestem przeszczęśliwy, że wreszcie skończą się koszmarne wizyty w urzędzie wojewódzkim dla setek, jeżeli nie tysięcy mieszkańców i normalność, dzięki niezłomności i staraniom prezydenta miasta, zawitała wreszcie w nasze skromne progi! Swoją drogą nie wszyscy, a już najmłodsi mieszkańcy na pewno, nie wiedzą, że kiedyś dawno temu, mieliśmy w mieście urząd paszportowy, na czele którego stał notoryczny pułkownik byłego urzędu bezpieczeństwa publicznego, który po odwilży w 1956 roku został przekwalifikowany na urzędnika państwowego. Wtedy w czerwonym mieście, w słynnym lokalu na parterze przy Alei 3 Maja, naprzeciwko ZDK, w obecności owego pana, dla wszystkich bez wyjątku petentów chcących zobaczyć chociażby "dziki" zachód, odbywał się prawdziwy reżimowy pokaz upodlenia obywatela. Może nie tak drastyczny jak w słynnym Przesłuchaniu, ale zawsze. No ale to już, na szczęście, zamierzchła historia...
Raphael
11:39, 2026-01-13
Silny głos Powiatu Ostrowieckiego w ochronie zdrowia
Tak, wiemy i pamiętamy, że szpital jest po Celsie największym pracodawcą w powiecie (!) Będziemy pamiętać również, że jego dyrektor (były na szczęście!) zasłynął milionową roczną pensją czym wzbudził szok i wśród personelu oraz kadry największej kliniki warszawskiej przy ulicy Banacha. Jesteśmy dumni, że nasze skromne miasto budzi podziw i zazdrość w całym kraju i potrafimy się mierzyć w najważniejszych sprawach z największymi. Jesteśmy wdzięczni pani starościnie, że kwestia zdrowia mieszkańców powiatu jest jej najważniejszym priorytetem. Dużo zdrowia i Dosiego Roku!
Raphael
10:34, 2026-01-13
Latami można było nie płacić. To się właśnie kończy
To od dawna bardzo ważny temat dotyczący osób regularnie i w pełni regulujących wszelkie zobowiązania finansowe z tytułu zamieszkiwania w lokalu Spółdzielni.O co mi chodzi - ja i wielu sąsiadów mających własnościowe mieszkania spółdzielcze nie możemy wyegzekwować od władz spółdzielni spraw np. otoczenia bloku w którym mieszkamy bo jakieś zadanie/rejon kilku bloków ma zadłużenie finansowe i dopiero gdy zadłużenie zniknie to np. ucywilizuje się parking przed blokiem czyli powierzchnia zostanie utwardzona kostką czy innym materiałem żeby wreszcie znikło błoto po deszczu czy tumany kurzu podczas suszy , tak było z kolejnością ocieplania bloków czy z wymianą drzwi wejściowych do klatek schodowych ; jedyną szansą na szybkie działania spółdzielni wobec wykonywania remontów jest to żeby w danym bloku mieszkała jakaś "ważna" osoba której się nie odmawia,a reszta niech sobie cierpliwie czeka,czeka i sumiennie płaci.
płacę lecz co z tego
09:09, 2026-01-13