Zosia przyszła na świat jako zdrowa, pełna energii i uśmiechu dziewczynka. Jak mówią rodzice od początku zachwycała swoim zadziornym charakterem i dziecięcą radością życia. Regularne wizyty lekarskie i badania przez pierwsze dwa lata życia nie wykazywały niczego niepokojącego. Od początku tego roku Zosia stawała się coraz bardziej zmęczona, traciła apetyt, pojawiały się stany podgorączkowe i rozdrażnienie.
-Szukaliśmy pomocy – od lekarza do lekarza, od publicznych wizyt po prywatne konsultacje- mówią rodzice. Badania nie wykazywały nic poważnego – jedynie lekką anemię. A jednak intuicja podpowiadała nam, że to coś więcej. Na tydzień przed kolejną wizytą Zosia zaczęła puchnąć na twarzy – spuchł jej policzek. 9 czerwca 2025 roku nasze życie zatrzymało się. Tego dnia miała odbyć się rutynowa kontrola. Zamiast niej – dramatyczna diagnoza, która podzieliła naszą codzienność na „przed” i „po”. Usłyszeliśmy słowo, którego żaden rodzic nie chce nigdy usłyszeć – nowotwór.
Już pierwsze badania w szpitalu wykazały guz w szczęce. Kolejne dni przynosiły coraz trudniejsze informacje: guz nadnercza, zmiany w szpiku, przerzuty do kości. Wtedy po raz pierwszy usłyszeliśmy słowo neuroblastomav – wcześniej obce, dziś będące naszą codziennością.
Szpital w Lublinie zareagował błyskawicznie – przeprowadzono operację usunięcia guza i rozpoczęto chemioterapię. Mimo natychmiastowego leczenia przyszły kolejne ciosy – przerzuty zostały potwierdzone badaniami histopatologicznymi. Diagnoza: neuroblastoma IV stopnia – jeden z najcięższych i najbardziej nieprzewidywalnych nowotworów wieku dziecięcego. Choroba ta często daje niespecyficzne objawy, dlatego bywa rozpoznawana dopiero w zaawansowanym stadium. Leczenie jest długie, trudne, a szanse na całkowite wyleczenie wynoszą jedynie 40 –50%.
Od tego momentu nasze życie podporządkowaliśmy jednemu celowi: uratować Zosię.
Zrezygnowaliśmy z pracy, odsunęliśmy na bok wszystkie inne sprawy. Przeorganizowaliśmy codzienność tak, by jedno z nas mogło być przy Zosi w szpitalu, a drugie – opiekować się naszą młodszą córeczką w domu. Rodzina bardzo nas wspiera, ale rzeczywistość jest brutalna – koszty leczenia i życia rosną z tygodnia na tydzień. A to dopiero początek tej trudnej drogi.
Zosia ma już za sobą operację oraz cztery cykle chemioterapii. Przed nią jeszcze kolejne dawki i wiele miesięcy leczenia.
Chemioterapia to jednak dopiero początek walki. Zosię czeka jeszcze autoprzeszczep oraz immunoterapia. Neuroblastoma to podstępny przeciwnik – potrafi wrócić ze zdwojoną siłą. Choć leczenie w Polsce jest refundowane, nie daje gwarancji całkowitego wyleczenia.
Jedyną szansą na zwiększenie skuteczności terapii jest nierefundowana szczepionka dostępna jedynie w jednej z najlepszych klinik onkologicznych na świecie – Memorial Sloan Kettering Cancer Center (MSKCC) w Nowym Jorku.
Rodzice Zosi z całego serca dziękują za każdą złotówkę, każde udostępnienie, każde dobre słowo.
- Dzięki Wam Zosia ma szansę walczyć dalej, mieć nadzieję i marzyć o zdrowym życiu - podkreślają rodzice malutkiej dziewczynki. Wasza pomoc to dla nas promyk światła w najciemniejszych chwilach.
Finansową pomoc na leczenie Zosi można przekazać przez Fundacje Siepomaga, link zbiórki siepomaga.pl/zosia-malecka oraz przez tradycyjny przelew numer konta 74 2490 1028 3587 1000 0082 8574 ,odbiorca Fundacja Siepomaga, tytułem darowizna.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Ponad 3,2 miliony na bezpieczeństwo mieszkańców
W GO zapomniało się poprawnej jak na język polski , odmiany liczebników...
nie-Miodek
11:04, 2026-01-04
Bobry w naszym mieście mają się dobrze
Zapraszam bobry na rzeczkę Modłę do Mychowa!🙂
Maruch
22:03, 2026-01-01
Ponad 3,2 miliony na bezpieczeństwo mieszkańców
Propaganda, pseudo sukcesu, niestety... Podpisem, pieczątką i twarzą na zdjęciu osiągnęli "wiele"...
OSTatnispRawiedliwy
10:18, 2025-12-31
Zmiana dla miłośników LOTTO. Losowania po nowemu
Z tymi wygranymi to jest tak jak z powiedzeniem "znam prezydenta ale czy on zna mnie"
koli
13:44, 2025-12-30