Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Niezwykła kobieta. Nadzwyczajna lekarka. Z misją humanitarną do Afryki

Redakcja Gazety Ostrowieckiej 08:12, 08.03.2017 Aktualizacja: 17:54, 26.10.2025
Skomentuj Niezwykła kobieta. Nadzwyczajna lekarka. Z misją humanitarną do Afryki

Anna Winiarska ukończyła Akademię Medyczną w Lublinie. Pracę zawodowa rozpoczęła na oddziale dermatologii Szpitala Powiatowego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Później rozpoczęła specjalizacje pod okiem dr Jadwigi Czuby. Z wyróżnieniem zdała egzamin specjalizacyjny w Klinice Dermatologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Posiada tytuł specjalisty II stopnia w zakresie dermatologi I wenerologii. Jest ambasadorem Fundacji Dzieci Afryki.?php>

Z wyglądu doktor Anna Chałupczak -Winiarska jest subtelną, delikatną blondynką. ?php>

Aż trudno uwierzyć, że w tej drobnej kobiecie może drzemać tak wielka odwaga i determinacja w niesieniu pomocy tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Dlatego już trzykrotnie wyjeżdżała z grupą innych lekarzy, z humanitarną misją do Afryki.?php>

Zdecydował zwykły przypadek?php>

Jeszcze kilkanaście lat temu nic nie wskazywało na jej udział w jakże ryzykownych i wymagających przygotowania, wyprawach. O wszystkim zdecydował zwykły przypadek. Któregoś dnia zerwała się ze ściany i upadła na podłogę pólka, na której leżało sporo korporacyjnych gazetek, jakie lekarze często otrzymują.?php>

-Przez lata odkładam je, licząc, że kiedyś będę miała chwilę czasu na ich przejrzenie -mówi doktor Anna Chałupczak -Winiarska. Nie było wyjścia, trzeba było książki i gazety uporządkować. Przeglądałam je i trafiłam na artykuł pt. ?Dentysta w Afryce?. Wyrwałam kartkę, przyszłam do domu, rzuciłam do Internetu znajdujące się tam nazwiska, adresy. Wtedy zakiełkowała we mnie myśl, że może i ja dałabym radę. Zaczęłam szukać wiarygodnej fundacji.?php>

Wiarygodna dla naszej bohaterki fundacja to taka, która zamieszcza zdjęcia osób zaangażowanych w jej działalność, rozliczenia finansowe i co ważne, efekty pracy. Bardzo spodobała jej się Fundacja Dzieci Afryki. Przed 4 laty pojechała do Warszawy na pierwsze spotkanie członków fundacji, które odbyło się w siedzibie Rzecznika Praw Dziecka na Powiślu. I tak to się zaczęło.?php>

-Nieraz zastanawiałam się, co mnie do tego kroku skłoniło? Może mam taki charakter, że ciągle czegoś szukam? A może dlatego, że jestem zodiakalnym Wodnikiem? Od dawna we mnie istniała wewnętrzna potrzeba zwiedzania najciekawszych miejsc w Europie, a także krajów i kultur Wschodu. Ale dlaczego Afryka i to ta najczarniejsza, najbrudniejsza i najbiedniejsza! Zawsze porusza mnie krzywda innych. Nawet jeśli moje przekonania są inne, ale widząc na przykład, że jakieś wolności są ograniczane, zawsze staram się stanąć w ich obronie.?php>

W ?wiosce czarownic??php>

-Ghana to moja trzecia po Ugandzie i Kamerunie misja humanitarna do Afryki - mówi doktor Chałupczak-Winiarska. Do tego wyjazdu przygotowywałam się ponad rok. Tyle bowiem trwały szczepienia przeciwko popularnym w Afryce chorobom: cholerze, malarii, żółtej febrze. Później musiałam kupić specjalną odzież bawełnianą nasączoną płynem ?antykomarowym?, który chroni przed malarią. Zbierałam leki i fundusze na ich zakup. Udało się je zapakować do dwóch ogromnych waliz. Zawsze mój niepokój budzą celnicy na lotnisku w Afryce, martwię się czy pozwolą nam te leki wnieść na teren danego kraju. Tym razem (podobnie jak w Kamerunie) nie poszło tak łatwo. Nasze walizki, już na miejscu w Akrze, zostały oznaczone do specjalnej kontroli. Jednak kiedy pokazaliśmy listy polecające z fundacji, celnicy okazali zrozumienie.?php>

Celem trzeciej mojej misji była pomoc medyczna dla najbiedniejszych kobiet, dzieci i mężczyzn z tzw. ?wiosek czarownic?. Pomoc dla ludzi wykluczonych ze swoich środowisk. Ci nieszczęśnicy zostali oskarżeni o najgorsze czyny: choroby współplemieńców, zabijanie dzieci czy sprowadzenie epidemii na wioskę. W tle zwykle jest zazdrość lub zawiść i chęć pozbycia się takiej osoby. Jeśli w danej społeczności dzieją się rzeczy złe, ludzie nie rozumieją pewnych zjawisk, szukają wytłumaczenia i często oskarżają kobietę, dziecko lub mężczyznę o czary. Ludzie ci uciekają ze swoich wiosek tak jak stoją, nie zabierając niczego. Pozostanie, oznaczałoby dla nich śmierć. Bywa, że są tam bite, mają połamane nogi, ręce, wykłute oczy. Dlatego zostawiają cały swój dobytek, rodzinę i uciekają do buszu, do miejsc, gdzie skupiają się podobni jak oni ludzie. Jest ich kilka w Ghanie. To bardzo smutne miejsca.?php>

Fetysz-szaman?php>

W każdej takiej wiosce jest tzw. fetysz -szaman, który zabija koguta podrzynając jego gardło, podrzuca ptaka do góry i jeśli ten upadnie na brzuch, świadczy to o tym, że osoba oskarżona włada czarną magią, jeśli na plecy to jest niewinna. Wiara w czarną magię wciąż jest żywa, zwłaszcza w północnej Ghanie na granicy z Togo. Za wszystkie bolączki, niepowodzenia, suszę, choroby obwinia się czarną magię. Mieszkańcy wierzą, że nocą czarownice uprawiają czary. Taka osoba, która jest o to oskarżona, jest dotkliwie bita, a bywa że i zabijana. Oskarżone osoby, piętno noszą już przez całe życie, do śmierci. Do Gnani, Gushiego czy innych takich podobnych miejsc, uciekają wiele kilometrów pieszo zwykle nocą.?php>

?Wioską czarownic? rządzi szaman. Mieszkańcy wierzą, że po przyjściu i zamieszkaniu w takim miejscu, czarownicy tracą swoją moc. Każdy nowo przybyły musi zapłacić szamanowi. Aby tam pozostać, poddaje się następnemu okrutnemu rytuałowi, a mianowicie pije krew z zabitej kury zmieszaną z tajemnymi składnikami (receptura wywaru jest tajemnicą). Wywar ten ma pozbawić nowo przybyłą osobę tajemnych mocy. Dopiero wówczas może zamieszkać w glinianej chacie. Utrzymuje się ze zbierania chrustu, bądź z pracy w gospodarstwach u gospodarzy w wioskach za miskę kukurydzy za cały dzień, czy tydzień pracy.?php>

Pomoc polskich misjonarzy?php>

Do takiego właśnie smutnego miejsca przyjechaliśmy z misją medyczną, by choć trochę ulżyć tym biednym ludziom w ich ciężkim życiu. Od samego rana ustawiały się kolejki, które udawało się rozładować dopiero wieczorem.?php>

Zdarzało się, że po poradę szli do nas ludzie z odległych miejsc oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów.?php>

Organizacją naszej misji medycznej zajęli się polscy misjonarze werbiści, a głównie ojciec Mariusz Pacuła SVD współpracujący z naszą Fundacją Dzieci Afryki. Gościny użyczyły nam również polskie misjonarki nazaretanki.?php>

Szczególne podziękowania należą się siostrze Alicji Żelasko - za pomoc podczas naszej misji. Wraz ze mną był też okulista Darek Tuleja i dentysta Konrad Rylski, jak również wolontariuszka Karina Walczyk. Razem udzieliliśmy ponad siedemset porad. Przychodzili do nas nie tylko mieszkańcy wiosek wykluczonych, ale też mieszkańcy okolicznych wsi i dzieci z internatu ze szkół misyjnych. Przebadaliśmy też misjonarzy SVD w Akrze, Yendi i parafiach, w których mieszkaliśmy dzięki gościnności proboszczów.?php>

Po ukąszeniach węży i skorpionów?php>

Do pani doktor zgłaszali się ludzie z różnymi problemami zdrowotnymi, nie tylko skórnymi, ale i internistycznymi, płucnymi np. bólami w piersi, bólami brzucha, po ukąszeniach przez węże czy skorpiony. Zgłaszali się po pomoc w ataku malarii i innych chorób tropikalnych. Każdy z wioski wykluczonych, kto przyszedł po pomoc, otrzymał leki, jak również mydło zakupione za pieniądze zebrane dla naszej fundacji.?php>

Praca na takiej misji jest niezmiernie trudna, ponieważ nie ma zaplecza w postaci laboratorium, gdzie można wykonać dodatkowe badanie. Trzeba polegać jedynie na swojej wiedzy i doświadczeniu, by postawić właściwe rozpoznanie i podać leki, które przyniosą pacjentowi ulgę.?php>

-W Fundacji Dzieci Afryki mam specjalne konto, na które można wpłacać 1 proc. podatku z zaznaczeniem ?Dermatolog dla Afryki?, a także dowolne wpłaty -mówi. Z tych właśnie środków kupuję leki, opatrunki, środki czystości. Nasza rozmówczyni apeluje do ludzi dobrej woli o wsparcie dla misji. Nie otrzymuje za wyjazd żadnych pieniędzy. Sama kupuje bilety, a z mieszkania i wyżywienia korzysta u polslich misjonarzy i polskich misjonarek, którzy pełnią swoją misyjną posługę na afrykańskiej ziemi.?php>

Polski akcent?php>

Pamięta, że był też polski akcent w wiosce Bundoli.?php>

-Na jednym z boisk w buszu zobaczyłam ?Lewandowskiego?, a raczej jego wizerunek na koszulce małego chłopca, co uwidoczniłam na zdjęciu -mówi doktor Anna Chałupczak -Winiarska. Przed odjazdem kobiety z Gushiegu, przed drzwiami pokoju, w którym spałam na misji, położyły łyżkę. Podobno oznacza to, że chcą bym tam wróciła. W pokoju doktor Winiarskiej w przychodni przy Alei Jana Pawła II na ścianie znajduje się mapa świata z zaznaczonymi miejscami, w których była i pracowała.?php>

Ale to zapewne mapa robocza, bowiem doktor już myśli o kolejnej wyprawie do Afryki. Jeszcze nie wiadomo, czy nastąpi to za rok czy za dwa?

?php>

?php>

?php>

Danuta Moskalik?php>

Krzysztof Florys

(Redakcja Gazety Ostrowieckiej)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

JANJAN

0 0

PRAWO PANI DOKTOR BRAWO

18:46, 17.03.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dziękuję :) | DermatDziękuję :) | Dermat

0 0

[…] http://ostrowiecka.pl/2017/03/08/niezwykla-kobieta-nadzwyczajna-lekarka-z-misja-humanitarna-do-afryk… […]

10:32, 02.07.2017
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Prezydent Artur Łakomiec o dwóch latach kadencji

Cukrzyk. U ciebie cukier skoczył Pomyśl co się dzieje, wewnątrz tych sołtysich elyt. Pociotków, przyjaciół królika itd. U nich, wazelina aż kipi! Byle bliżej korytka zaistnieć. A miasto na dnie, niestety. Ale, spotkania, plany, niby rozwoju z którego nigdy nic nie wynika ehh. Przykrość ogarnia zwykłego, prostego człeka, jak przydupsom się żyje, co najmniej, dobrze i godnie. A reszta (plebs w tym i ja) no cóż musi, co dzień walczyć o kawałeczek z tego torciku. Którego to i tak nie posmakuje...

OstatniSprawiedliwy

09:31, 2026-04-11

Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł

Szamba istnieją od setek lat, a takie które truja, od co najmniej lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku, ze względu na detergenty używane do codziennych podrzędnych prac domowych. Szamba zwykle sa w tej samej lokalizacji od wielu lat, lub tuż obok. Jeśli stare szambo było zbyt małe, lub straciło chłonność gruntu, ze względu dodawania chemi do żarcia. Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że w takich szambach żadkie idzie do gruntu, gęste ewentualnie się wywozi, lub zasypuje, a nowe szambo kopie tuż obok. Idea ochrony wód gruntowych jest wzniosła, jednak glównie ma na celu przemycenie nowego podatku od szczania i *%#)!& Ponieważ, już coraz cześciej domowe środki czystości są biodegradalne i nie szkodzą środowisku w takim stopniu, jak ten Rząd szkodzi rozwojowi tego kraju i budowy odpowiednich magistrali odbierających przydomowe odpady do szamb zbiorczych, czy oczyszczalni w gminach czy nawet osiedlach. Czy detalicznie, w inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie biologiczne, co nie tylko by było rzczywistym dbaniem o środowisko, a nie ściemom wyłudającą pieniądze od społeczeństa. W wielu miejscach wystarczy posadzić odpowiednią trzcinke, która uwielbia rosnąć na nawet tej chemicznej brei, która używamy w domostwach oczywiście musi być z dodatkiem gómna i siurów, tym samym jednoczesnie, w zgodzie z naturą, samooczyszczać nasze środowisko. Są różne sposoby wyłudaania kasy od naiwnych. Jedni to robią na wnuczka, ten Rząd podjął próbe drenować nasze kieszenie między innymi na ochrone środowiska. Ten Rzad jest tak żałosny że w komplecie powinien trafić za kratki. Póki co prosze o kontakt jesli ktoś zna jakąś painą sprzątaczke pracującą w Sejmie, bo rozważam czy nie złożyć ślubowania przed jej majeatatem w obecności miejscowego zespołu disco polo, aby nieśli w pieśniach wieść Światu i zastąpić marszłka Sejmu, a może nawet samego Premiera. Bo ostatnio chyba jest taka możliwość, bo stworzono już kolejny precedens, który da się wykorzystać z pominięciem utartych ogólnie przyjętych zasad. Jestem mało cwany, co zwiastuje że nie będe okradał społeczeństwa. Urzędnikom i instytucjom nieprodukcyjnym obniże zarobki do, ..od minimalnej krajowaj, do maksymalnie średniej krajowej, co będzie ich motywować do znalezienia pracy produktywnej przynoszącej dochód, lub solidnego zarządzania środkami gromadzonymi z podatków, które obniże do stałej opłaty 10%, bez piętrowych podatków wat czy innych ukrytych, w takich opłatach jak tutaj kreowane, za kary od *%#)!& i szczania. A o budrzet będą dbały głównie przedsiebiorstwa państwowe zwane strategicznymi. W ten sposób pozbędziemy się tych czy innych kolesiowskich, czy klimatycznych bzdur, które bedziemy rególować zgodnie z dobrem społecznym i kompetencjami fachowców, a nie urzędniczym skokiem na kase. Wijących się cwaniaczków zwanymi politykami. Oddam priorytety dbania o nasze wspólne dobro dla ludzi cięzko pracujacych, od najbardziej przyziemnych tych codziennych jak np chigiena obsługo odchodów, do tych wymagających wiedzy i fachowości jak elektrownie atomowe. Coś w rodzaju ustwawy Wilczka odbudowującej ten kraj z ruiny po komuchach. Komuchach którzy niestety po przefarbowaniu ponownie dorwali się do koryta. Taki mam pomysł na budowanie zdrowego Panstwa, a nie dobrobytu urzędników, fundacji krzak, czy hodowania bezproduktywnych Partji kolesiów wspomaganych sowitym opłacaniem dupowłazów urzywających Policji jak żołnierzy mafi. Urzędnicy są od przekładania papierów, a nie od planowania wolnego rynku. Tym powinni się zająć ludzie którzy rozumieja mechanizmy rynku i potrzeb funkcjonowania zdrowego spoleczenstwa. W tym znajdzie się wszystko odpowiednio sproporcjonalizowane do potrzeb rozwoju państwa ale nade wszystko społeczeńswa od robola po menedzment najwyższych lotów, ale bez kolesoowskich odlotów, zarządzania państwem (nie rządzenia). I takie tam staroświeckie ideały. Gospodarowanie gumnem i siurami też.

Złoże ślubowanie

02:12, 2026-04-10

Powstał Zespół Do Spraw Rozwoju Powiatu Ostrowieckiego

Zespół jest nie potrzebny. Rząd Pustych Łbów już ma na to plan. Problem demografi będzie rozwiązywany nachodźcami, u których nijak nie stwierdzimy rumieńca na twarzach. Depopulacje będą nam ratować gwałtami, a jak pokazuje doswiadczenie już tylko z nazwy Wielkiej Brytani, Francji czy Niemiec place zabaw rownież nie będą w tym pomijane. Z tąd pewnie ta edukacja zdrowotna już we wczesnych klasach wprowadzana do szkół. Prace wktótce znajdziemy w niemieckim przemyśle zbrojeniowym, na który Puste Łby zamierzają wziąć pokaźny kredyt. To może choć prace dadzą. Może nawet nie tak przymusową jak to już bywało w historii. Nad czym jeszcze chcecie tu radzić? Rozumie że już ustawiacie się w blokach do chlebiania nowym pryncypałom, czy twórcom nowych narodów, z psami i kozami włącznie. Co sie nie da, da sie. Już pretestowane u aktorek i na szczeblach partyjnych.

Wespół w Zespół

21:21, 2026-04-09

Komu zależy na zamknięciu domu dla usamodzielniających

Szanowni mieszkańcy tego miasta zróbmy zrzutke i odkupmy ten dom od tej nieporadnej, krótowzrocznej, kłamliwej, Tuskowej chołoty, lub jeszcze lepiej zorganizujmy Referendum, aby pogonić tych skorumpowanych dewiantów tworzących zorganizowaną bande kolesiów otaczających sie opłacanymi bojówkami dupowłazów. Pogońmy ich nie tylko z Rządu, ale też z prawa do pełnienia funkcji publicznych. I niech odpowiedzą za szkody wyrzadzane temu krajowi. Niszczących ten kraj geomertycznymi zadłużeniami, wkrótce zatrutym jedzeniem. Nieliczącymi się z potrzebami i priorytetami rozwoju kraju, koniecznością priorytetowej opieki zdrowotnej społeczeństwa, które ma umierać przed czasem w kolejkach do lekarza, aby skrócić męki Rządowi wypłacania rent i emerytur. Nawet za Komuny wszystkie dzieci były nasze i byly traktowane jako przyszłość narodu. Coś temu Rządowi się poje---o, satyre Orwela 1984 traktują jako przewodnik polityczny do zapewnienia sobie bezkarności. Uzurpatorów oszołomów marzących o trzymaniu któtko społeczeństwa za morde i dążacych do niemożliwości kontrolowania ich poczynań, poprzez przejmowanie prokuratury, kontrolowania decyzji i osądów Sądów i zawłaszczanie Trybunału poprzez wstawianie swoich pionków mających zapewnić im bezkarność i swobode swego mafijnego działania. Działania mafijne nazywają polityką, a Państwo traktują jak środek do zbierania haraczy z obywateli tego kraju, jednocześnie będac bezwolnie podporządkowanych jeszcze większej mafi Brukselskiej. Mamy obecnie nieprzyjemność żyć w kraju w którym Policja staje się żolnierzami mafi. Nie będę tu strugał Papierza, ale ludzie obudźcie się.

Odejdź byku od dziec

18:37, 2026-04-09

0%