III liga piłkarska. *Spartakus Daleszyce - KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 1:1 (0:1).
?php>
?php>
0:1 ? Klaudiusz Łatkowski, 8 min. (z karnego); 1:1 ? Bartosz Sot, 87 min.
?php>Spartakus: Palka ? Boksiński, Gębura, Gil, Kobryń ? Skrzypek (70? Wołowiec), Szmalec, Jeziorski, Blicharski, Paprocki ? Sot. TRener: Arkadiusz Bilski.
?php>KP KSZO 1929: Wierzgacz ? Stachurski, Sołtykiewicz, Łatkowski, Persona ? Bełczowski (75.Łokieć), Podstolak, Mężyk, Czajkowski (80. Dobkowski), Tylec ? Jamróz. Trener: Andrzej Wiśniewski.
?php>Wyjątkowa cisza i przygnębiająca atmosfera panowała w autokarze piłkarzy powracających z niedzielnego meczu w Daleszycach. Nasi futboliści bardzo przeżywali remis ze Spartakusem, który praktycznie odbiera im szansę na walkę o awans do?php>
II ligi. Do prowadzącej Garbarni mają już 7 pkt. straty. Nie da się jej odrobić w czterech spotkaniach, które pozostały do końca sezonu.?php>
-Nie powiem, owszem, walczyliśmy na tyle, na ile nas było stać, ale okazało się to za mało ? mówił rozżalony trener, Krystian Kanarski.?php>
A mecz rozpoczął się dla nas wyjątkowo dobrze. Już w 8 min. ostrowieccy piłkarze objęłi prowadzenie. Stało się to po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym przez Klaudiusza Łatkowskiego, podyktowanym za zagranie piłki ręką w polu karnym. 10 minut później sędzia rzut karny podyktował dla gospodarzy, a jakże także za zagranie piłki ręką w polu karnym. Na szczęście, Spartakus nie wykorzystał ?jedenastki?.?php>
Kto wie, jak potoczyłyby się losy spotkania, gdyby ten karny został wykorzystany i gdyby w I połowie piłka po strzale Łukasza Jamroza nie trafiła w słupek, a wpadła do siatki bramki Spartakusa.?php>
-To był mecz walki, jak na prawdziwe derby przystało ? mówi trener, Krystian Kanarski. -Wynik jest dla nas daleko nie satysfakcjonujący, bo oznacza, że nie spełnimy naszych marzeń. W II połowie nasz zespół znów miał idealną okazję na podwyższenie wyniku i tym samym chyba na zamknięcie wyniku. W 75 min. jednak Paweł Czajkowski przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Spartakusa. Nasi piłkarze w tej części gry reklamowali także zagranie ręką w polu karnym przez jednego z obrońców gospodarzy, ale sędzia tym razem nie podyktował trzeciego rzutu karnego w meczu.?php>
Niewykorzystane sytuacje mszą się. W 85 min. ambitny Spartakus doprowadził do wyrównania.?php>
-Straciliśmy gola po tzw. stałym fragmencie gry... Ktoś zaspał, ktoś nie zdążył z interwencją, ktoś się spóźnił z reakcją, nieważne, piłka nożna to gra zespołowa... ? opowiada Krystian Kanarski. -Czasu na odwrócenie losów meczu już zabrakło... Remis jest naszą porażką!?php>
Wytrawni kibice już po meczu z Motorem mówili, że znacznie trudniejsze będzie dla naszych piłkarzy spotkanie ze Spartakusem. KSZO bowiem właśnie z zespołami z dolnych części tabeli stracił najwięcej punktów. W najbliższą sobotę ostrowieccy piłkarze zagrają z krakowską Garbarnią, a jakże przy jupiterach, o godz. 20. Jakież znaczenie miałoby to spotkanie, gdybyśmy w niedzielę pokonali ekipę z Daleszyc! Nie chcemy twierdzić, że będzie to dla nas mecz już o przysłowiową pietruszkę, ale wynik tego spotkania bardziej będzie już interesował tak zawodników Garbarni, jak i lubelskiego Motoru. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że właśnie pomiędzy tymi zespołami rozstrzygnie się kwestia drugoligowego awansu. Jeszcze do?php>
niedzieli spekulowaliśmy, że jeśli wygramy wszystkie mecze do końca sezonu, w tym pokonamy Garbarnię, to przy wpadce krakowian mielibyśmy awans w kieszeni. Dziś, te spekulacje nabierają już zupełnie innego wyrazu...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz