KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski- Wisła II Kraków 4:3 (2:2)
Bramki: 1:0 15' Dawid Lisowski (KSZO), 2:0 29' Dawid Kroczek (KSZO), 2:1 39' Eryk Daczewski (Wisła II), 2:2 43' Kościelniak (Wisła II), 3:2 52' Piotr Łazarz (KSZO) – rzut karny, 3:3 61' Dawid Olejarka (Wisła II), 4:3 81' Piotr Łazarz (KSZO)
KSZO: Klebaniuk – Goc (73' Zięba), Waleńcik (84' Marcinkowski), Łazarz, Lis, P. Czajkowski (c), Nowak (45' P. Lisowski), Morys (73' J. Czajkowski), D. Lisowski (63' Górski), Kroczek, Majewski.
Wisła II Kraków: Kowalski – Chmiel, Prochwicz (75' Gap), Woś, Wiśniewski, Daczewski (87' Bierzalo), Baniowski, Szywacz (c), Olejarka, Kościelniak (84' Rodado), Kawała.
Żółte kartki: 17' Mateusz Nowak (KSZO) - 75' Prochwicz (Wisła II)
Piłkarze KSZO Ostrowiec Świętokrzyski odnieśli niezwykle cenne zwycięstwo, pokonując na własnym stadionie Wisłę II Kraków 4:3. Choć rezerwy „Białej Gwiazdy” postawiły twarde warunki, podopieczni Łukasza Tarkowskiego zdołali wyszarpać komplet punktów, który pozwala im utrzymać się w ścisłej czołówce tabeli.
Spotkanie miało dla pomarańczowo-czarnych ogromne znaczenie. Wygrana była niezbędna, by nie stracić kontaktu z liderującą Avią Świdnik i zachować bezpieczny dystans nad trzecią Chełmianką Chełm. W obozie gości panowały doskonałe nastroje po tym, jak dzień wcześniej pierwsza drużyna Wisły – prowadzona przez wychowanka KSZO, Mariusza Jopa zapewniła sobie awans do Ekstraklasy. Jednak na boisku w Ostrowcu od początku to gospodarze dyktowali warunki. Zespołem, na ławce trenerskiej KSZO, pod nieobecność zawieszonego Łukasza Tarkowskiego, dowodził Janusz Jojko.
Piorunujący początek i zimny prysznic
Gospodarze od początku ruszyli do ataku. Już w 9. minucie Mateusz Majewski obił słupek, marnując „setkę”. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze – w 15. minucie Dawid Lisowski precyzyjnym uderzeniem w „okienko” otworzył wynik spotkania po asyście Sebastiana Goca. Gdy w 29. minucie Dawid Kroczek, po rajdzie przez pół boiska, podwyższył na 2:0, wydawało się, że KSZO kontroluje mecz.
Wisła pokazała jednak charakter. W 39. minucie Eryk Daczewski popisał się „strzałem życia”, zdejmując pajęczynę z bramki Klebaniuka, a tuż przed przerwą Kościelniak doprowadził do wyrównania. Do szatni piłkarze schodzili przy wyniku 2:2.
Wymiana ciosów w drugiej połowie
Po zmianie stron emocje nie opadły. W 50. minucie, po faulu w polu karnym, sędzia wskazał na „wapno”. Rzut karny na bramkę zamienił Piotr Łazarz. Radość nie trwała jednak długo, bo w 61. minucie Dawid Olejarka po raz kolejny doprowadził do remisu.
Ostatnie słowo należało jednak do podopiecznych trenera Jojki. W 81. minucie, po dośrodkowaniu Lisa z rzutu rożnego i ogromnym zamieszaniu, Piotr Łazarz najprzytomniej zachował się w polu karnym, zdobywając swojego drugiego gola i jak się okazało dającego zwycięstwo. Choć Wisła w końcówce rzuciła wszystkie siły (wprowadzając m.in. Adriana Rodado), punkty zostały w Ostrowcu.










Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz