Fot. PAP MediaRoom/P.Werewka
Polska transformacja energetyczna coraz wyraźniej staje się projektem gospodarczym o strategicznym znaczeniu. Rozwój energetyki wiatrowej na lądzie otwiera nowy rozdział dla krajowego przemysłu, tworząc fundamenty zielonej gospodarki i nowoczesnych mocy produkcyjnych. Dziś wiatr nie jest już tylko źródłem energii - stał się impulsem, który napędza inwestycje, tworzy tysiące miejsc pracy, wzmacnia konkurencyjność polskich firm i realnie wspiera rozwój lokalnych społeczności. Energetyka wiatrowa na lądzie napędza dziś polski biznes od hal produkcyjnych po lokalne place budów. To zamówienia dla hut, zakładów metalowych i firm inżynieryjnych, a także dla lokalnych wykonawców, którzy budują drogi, fundamenty, stacje transformatorowe oraz obsługują transport i serwis turbin. Efektem są trwałe miejsca pracy i realny rozwój firm działających w Polsce.
214 miliardów złotych wyniosą nakłady inwestycyjne potrzebne do rozwoju lądowej energetyki wiatrowej do 2040 r., obejmujące budowę i utrzymanie 34,6 GW nowych mocy, które przewiduje aktualizacja KPEiK. W ambitnym scenariuszu aż do 60% wartości inwestycji może zostać w Polsce, co oznacza ponad 100 mld zł dla krajowych firm. To skala, której nie możemy ignorować - zwłaszcza że największą barierą są dziś nie możliwości techniczne, a przepisy i procedury, które można zmienić.
Zgodnie z najnowszymi analizami farmy wiatrowe mogą zwiększyć polski PKB o 70-133 mld zł do 2030 roku, a łańcuch dostaw wygeneruje zamówienia warte nawet 80 mld zł. Co kluczowe, transformacja energetyczna przynosi wymierne korzyści samorządom, które już dziś zyskują blisko miliard złotych rocznie z podatków od infrastruktury energetycznej.
„Środki te pozwalają modernizować szkoły, budować drogi, poprawiać lokalną infrastrukturę społeczną i rozwijać usługi publiczne. W wielu miejscowościach, w których funkcjonują farmy wiatrowe, pozytywne efekty są widoczne gołym okiem. Gminy zyskują nową lub zmodernizowaną infrastrukturę, czyli drogi, elementy infrastruktury komunalnej, nowoczesne wyposażenie dla jednostek publicznych, w tym wozy strażackie, karetki, nowe autobusy czy wsparcie działań edukacyjnych” - mówi Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
Równolegle realne korzyści odczuwają lokalni przedsiębiorcy, którzy stanowią kluczowe zaplecze usługowe dla inwestycji. To właśnie lokalne firmy budują drogi, dostarczają komponenty niezbędne na etapie realizacji projektów, a także świadczą usługi ochroniarskie, gastronomiczne i serwisowe. Rozwój energetyki wiatrowej przekłada się więc bezpośrednio na wzrost lokalnej aktywności gospodarczej, nowe miejsca pracy oraz trwałe wzmocnienie budżetów gmin i lokalnych społeczności.
„Farma Wiatrowa Miejska Górka, realizowana przez TAURON Zielona Energia, to jedna z największych inwestycji wiatrowych w Polsce - druga co do wielkości. Projekt obejmuje 53 turbiny i osiągnie moc blisko 200 MW (190,8 MW). To inwestycja, która nie tylko wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne kraju, ale także realnie napędza polską gospodarkę. Wieże turbin powstają w zakładach Grupy Przemysłowej Baltic, która dzięki zamówieniom z sektora lądowej energetyki wiatrowej dynamicznie buduje swoją pozycję rynkową i zwiększa skalę produkcji. Przy realizacji lądowych projektów wiatrowych polscy przedsiębiorcy i krajowy przemysł są zapraszane do postępowań przetargowych. To mogą być konkretne zamówienia dla rodzimych firm, miejsca pracy w regionach i wartość dodana, która pozostaje w Polsce” - mówi Ireneusz Sawicki, prezes zarządu TAURON Zielona Energia.
Dla gospodarki kluczowe jest to, co dzieje się w polskich fabrykach. Energetyka wiatrowa stworzyła przestrzeń do budowy nowego, zielonego przemysłu opartego na technologii, innowacjach i rosnącym udziale krajowych firm w łańcuchu dostaw. Już dziś lokalny wkład wynosi 45-60% wartości projektów, co oznacza, że niemal połowa nakładów inwestycyjnych pozostaje w Polsce. Wzmacniają się rodzime firmy, które produkują komponenty, prowadzą specjalistyczne usługi, budują i serwisują turbiny. Mowa tu przede wszystkim o przedsiębiorstwach z polskim kapitałem, realnie zakorzenionych w kraju, które biorą udział w projektowaniu, budowie, przyłączaniu i obsłudze farm wiatrowych na lądzie. To producenci konstrukcji i kabli, firmy wykonawcze wyspecjalizowane w fundamentach, stacjach transformatorowych i infrastrukturze towarzyszącej. Wraz z odblokowaniem energetyki wiatrowej krajowy potencjał przemysłowy zaczyna być wykorzystywany na niespotykaną dotąd skalę.
„Rozwój energetyki wiatrowej na lądzie staje się realną szansą na zbudowanie w Polsce silnego zielonego przemysłu. To inwestycje, które pozostają w kraju, wzmacniają lokalne społeczności, generują miejsca pracy i zwiększają odporność gospodarki na globalne kryzysy. To także sposób na niższe rachunki za energię, większą niezależność energetyczną i nowoczesny model wzrostu opartego na innowacji. Transformacja nie jest obciążeniem - jest największą gospodarczą szansą Polski od dekad” - mówi Paweł Przybylski, prezes zarządu ONDE, firmy zajmującej się kompleksową budową, rozwojem i sprzedażą projektów OZE.
Analizy pokazują, że Polska już dziś dysponuje szerokimi kompetencjami przemysłowymi, które pozwalają lokalizować produkcję kluczowych elementów turbin wiatrowych w kraju. Nawet 70% montażu gondoli może być realizowane w Polsce dzięki rozbudowie krajowych centrów montażowych, a podobny poziom dotyczy produkcji płyt podstawy, wałów głównych oraz montażu wirnika i odlewów piasty. W przypadku obudowy gondoli potencjał lokalizacji sięga aż 90%, co wynika z silnej pozycji polskiego przemysłu kompozytowego i stalowego.
Szczególnie wysoki potencjał dotyczy produkcji wież wiatrowych oraz ich wyposażenia, które już dziś w 90% mogą powstawać w Polsce, przy istotnym udziale małych i średnich przedsiębiorstw. Również transport i montaż turbin to obszary w pełni obsługiwane przez krajowe firmy, korzystające z doświadczenia i znajomości lokalnych warunków. W bardziej zaawansowanych technologiach, takich jak łożyska główne czy łożyska łopat, możliwe jest obecnie około 30% lokalnej produkcji, z realną perspektywą wzrostu.
Lądowa energetyka wiatrowa tworzy także impuls rozwojowy dla polskiego sektora stalowego i hutniczego, który posiada technologie kształtowania i łączenia blach wykorzystywane w konstrukcjach wiatrowych. Synergia pomiędzy hutami, producentami blach grubych, zakładami metalurgicznymi, firmami kompozytowymi oraz wykonawcami transportu i montażu buduje krajowy ekosystem przemysłowy, zdolny przejąć znaczną część europejskiego łańcucha dostaw. W praktyce oznacza to, że lądowe wiatraki są jednym z najsilniejszych motorów rozwoju polskich firm, technologii i miejsc pracy.
Źródło informacji: PSEW
Mieszkańcy Denkowa wypowiedzą się w konsultacjach
Mieszkańcy Denkowa wyrocznią Polskiej Gospodarki... i bardzo dobrze, tak właśnie zbudowano Dziki Zachód. Cóż, 40, 50 mln na most? Samo zasypanie dziury po osuwisku kosztowało ponad 30mln. Nie licząc badań ,, ..." chyba ukrytych geotermalnych, które w tym mogły by mieć jakiś sens, na to konto. Dodatkowo, zamkniecia szkoły na głucho przy okazji i ulicy na rok, czy półtora. Straty okolicznych sklepów i działalności usługowych to pryszcz, nikt nawet papierem tego nie obtarł. Co po doliczeniu inflacj, to jak w morde porównywalny koszt. (Czy kłamliwy -ujek ze wzwodociągów był tego wart. Jak widać doktryna Neumana to nic nowego, u czewonych też działa). To ktoś wtedy sobie na tym nieźle chapnoł. Opływając przy tym w chwale i fleszach. To się nazywa być obotniaczkiem. Ale wtedy państwowe pieniądze nie były nasze. Nie to co teraz, o byle dyche *%#)!& się człowieka. Rząd Tuska robi wszystko, żeby tamto sa wratiło, ale chyba se ne wrati. Dwa lata to chyba za krótko żeby se chapnąć z takiej inwestycji, a nowi jurni uciemiężeni, głodni władzy i sprawiedliwości pewnie moga za chapanko rozliczać. Już nie będzie tak jak za Balcerowicza. Bicz Boży spadnie na Dycharzy i to jeszcze na tym świecie. To chyba, jednak, się nie opołaca ta inwestycja. Trzeba o tym poinformować mieszkańców Denkowa. Niech se darmo w głosowaniu warg nie obijają. Budowanie Dzikiego Zachodu to jeszcze nie teraz. Dzikie przetargi coraz tródniej przeprowadzać. Ludzie coraz częsciej wściubiaja swoje gały wszędzie. Niuchają po wszystkim. O kosztach bajdułej poniesionych przez poszkodowanych tym tamtym zaniedbaniem i pózniejszą sciema już nie wspomne. Czyżby, scie, nie chcieli się, nachapać przy okazji takiej inwestycji? Czy wiecie lie kopert dostało by skrzydeł przy doborze wykonawcy? I to nie po dychu. Może zdążycie. No chyba że macie coś lepszego, mniej wpadającego w zawistne oczy. Infrastruktura drogowa z tej strony miasta przyczyniła by sie do wystrzałowego rozwoju miasta. Tylko co na to Niemcy. Przecież w Polsce nie może się nic rozwijać, bo zagrażało by to ichniemu rozwojowi. Tu ma być skansen, a nie tętniąca życiem gospodarka. Jak Wam sie nudzi to se wyremontujcie fontanne. No i tyle w temacie. Trzymajcie sie za gacie bida idzie.
Ciężko lekko żyć
07:33, 2026-01-16
Minister Energii Miłosz Motyka w Celsie i WOST-cie
Szanowni państwo. Onanizm nie uzdrowi małżeństwa. A wiaraki i samochody elektryczne nie uzdrowią klimatu. Wprowadzają jedynie klimat złości, pogardy i poczucia wykorzystywania maluczkich dla cichej erekcji rządnych wielkości i słuszności swojego opętania szatanów. Ameno. Aczkolwiek, może jednak w odpowiednich proporcjach stanowić uzupełnienie doznań. Podążajmy raczej ta drogą. Nie zamieniajmy lat doświadczeń małżeńskich na kilka szybkich ruchów, stanowiacych jednak pustke w okół, po mimo pozornego zadowolenia.
Módlmy się...
05:17, 2026-01-16
Minister Energii Miłosz Motyka w Celsie i WOST-cie
Taa, z motyką na słonce. Banda pozerów nie powinna rządzić tym krajem. Nie wydaje się Wam? Likwidowanie górnictwa, polskiego przemysłu, handlu, zgłupianie szkolnictwa, zapaść służby zdrowia, wygaszanie elektrowni w zamian za odpustowe wiatraczki, ktorych żywotność jest porównywalna z efektywnością, a nawet jesli, to zamiast uzupełniania dodatkowymi zródłami, zasypywanie starych, tanich, sprawdzonych i efektywnych 24/24 o każdej porze roku i przy każdej pogodzie. Kaca próbóje się uzdrawiać setą i dragami. I po co to? Mamy się z tym męczyć tylko dlatego że Wonder Lier chce uzdrowić niemiecka gospodarke? Lub cytująć ministra spraw zagranicznych / robi laske lobbystom? /. Na chorobe, zarażanie inną chorobą, rewelacja, zaimponowaliście mi. Kabarety to przy Was szanowny Rządzie pozerów bardzo poważne instytucje.
Odświeżanie czerwony
04:34, 2026-01-16
Poznaj TOP 20- inwestycji w budżecie Ostrowca
A co z izbą wytrzeźwień ?
też potrzebna
08:55, 2026-01-14