Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Paulina Sitarska zachwyca swoją kaligrafią i "zatrzymanymi" chwilami

Joanna Boleń 09:31, 12.04.2022 Aktualizacja: 05:41, 27.10.2025
Skomentuj Paulina Sitarska zachwyca swoją kaligrafią i "zatrzymanymi" chwilami

Paulina Sitarska wygrała konkurs kaligraficzny "Pisanie jest sztuką" zorganizowany przez Centrum Kształcenia Ustawicznego we współpracy z Urzędem Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego.

?php>

-Do udziału w konkursie zostałam namówiona przez jednego z moich przełożonych, ponieważ zostały wcześniej zauważone moje umiejętności artystyczne - przyznaje Paulina. Gdy usiadłam do pisania listu, miałam już pomysł. W ciągu jednego dnia powstała część tekstowa. Natomiast drugiego dnia powstały wszystkie elementy dekoracyjne. Pisanie tego listu oznaczało dla mnie wejście w pewne emocje: dojmującą tęsknotę, rozłąkę, które tej treści towarzyszyły, a którymi Wisława Szymborska obdarzała adresata listu. Chciałam tchnąć ducha w ten tekst i oddać uczucie za pomocą warstwy wizualnej.

?php>

Mój zawód moją pasją

?php>

Przyozdobienie w motywy roślinne liter w liście napisanym przez Paulinę nie jest przypadkowe.

?php>

-To zainteresowanie, pasja, hobby, poniekąd mój zawód, ponieważ z zawodu jestem architektem krajobrazu - słyszę. Kierunek ten ukończyłam na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Prowadzę też zajęcia teoretyczne z florystyki. Motywy roślinne pojawiają w moim życiu zawodowym. Przeplatają się też w życiu prywatnym. Zawód, który wykonuję jest jednocześnie moją pasją.

?php>

Paulina od kilku lat mieszka w Ostrowcu Świętokrzyskim.

?php>

-Ukończyłam Liceum Ogólnokształcące im. Bartosza Głowackiego w Opatowie o profilu biologiczno -chemicznym - wraca pamięcią Paulina. Podczas studiów na kierunku architektury krajobrazu odbyłam praktyki z zakresu projektowania w Krakowie oraz Arboretum i Zakładzie Fizjografii w Bolestraszycach. Tuż po ukończeniu studiów pracowałam w Warszawie w prywatnej firmie w sektorze gospodarki przestrzennej. Potem wróciłam na ziemię świętokrzyską, która jest mi bardzo bliska, gdzie bije serce Polski - Najstarsze Sanktuarium w naszym kraju na Świętym Krzyżu. Obecnie Paulina pracuje w swoim zawodzie jako wykładowca. Przygotowuje do egzaminów państwowych z zakresu technika architektury krajobrazu.

?php>

-Pracuję w różnych placówkach oświatowych - mówi. Zaczęło się od Zespołu Szkół w Bałtowie, niegdyś Technikum Ogrodniczego. Po zamknięciu szkoły prowadziłam architekturę krajobrazu zarówno w ZSZ Nr 3 w Ostrowcu Św. (THM), jak i w ZSZ Nr 1 tzw. Ekonomiku. Później zaczęłam pracować z dorosłymi słuchaczami w CKU oraz w Szkole Policealnej Żak, co robię do dziś. Obecnie moją macierzystą szkołą jest ZSZ Nr 1 w Starachowicach, gdzie możemy się pochwalić najwyższą zdawalnością 100 % egzaminu zawodowego na kierunku (więc każdy uczeń przychodząc do szkoły wychodzi z tytułem technika architektury krajobrazu). W szkołach prowadzę zajęcia z zakresu podstaw projektowania, roślin ozdobnych i wielu innych przedmiotów, które wchodzą w skład programu nauczania na kierunku technik architektury krajobrazu.

?php>

Cenny czas

?php>

Paulina przyznaje, że wykorzystuje sposoby na organizację zajęć i czasu.

?php>

-Zdaję sobie sprawę jak czas jest dzisiaj ważny dla każdego z nas - podkreśla. Staram się na swoich zajęciach podawać esencje, a jednocześnie nie zanudzać, wprowadzam elementy dynamizujące mój wykład. Staram się być mówcą, który motywuje, zaciekawia słuchacza. Każdy mój wykład to jest połączenie bodźców słuchowych, wzrokowych chcę trafiać do każdego. Mam na to swoje sposoby, które pozostaną słodką tajemnicą, ale moi słuchacze już wiedzą. Na wykładach pojawia się wiele anegdotek, ciekawostek historycznych. W zależności od tego jaka jest tematyka. Czy związana jest florystyką czy z architekturą krajobrazu, czy podstawami dotyczącymi kompozycji lub barw. Tych ciekawostek jest dużo.

?php>

Jak mówi swoje wykłady okrasza, aby nie były nudne. Zależy jej na tym, aby czas wykładu słuchacze spędzili efektywnie.

?php>

-Przy takiej ilości natłoku zajęć, jakie mam, też się uczę dobrej organizacji czasu - podkreśla moja rozmówczyni. Nauczyłam się dobrze organizować czas i doceniać jego wartość. Także po to, aby moi słuchacze mieli poczucie dobrze wypełnionego czasu. Wiem, że w dzisiejszych czasach mieć pasję do dydaktyki to jest bardzo dziwne. Ale tak mi się przydarzyło. To już zauważyli moi wykładowcy, bo już wtedy podczas studiów została mi złożona propozycja zostania na uczelni. To właśnie moi wykładowcy zauważyli, że jestem w tym dobra, i uwierzyli we mnie i namówili do pracy jako nauczyciel. Ja też im uwierzyłam. I rzeczywiście, pracując jako nauczyciel i wykładowca, bardzo się w tym odnajduję. Naprawdę można uwielbiać swoją pracę. Jest to moja pasja. Ja tego nie ukrywam. Mówią mi o tym także moi uczniowie. Twierdzą, że mam takie flow. To rzeczywiście się dzieje. Te 45 minut zajęć lekcyjnych to jest dobre spotkanie, mnie jako dorosłego człowieka, z tymi młodymi ludźmi. Jest to taka ogromna radość, i satysfakcja, że mogę kształtować młodsze pokolenia i odnajdywać w każdym potencjał. To jest też duża odpowiedzialność dla mnie jako wychowawcy, wymaga ode mnie wrażliwości na drugiego człowieka, młodego człowieka, który jest jeszcze zagubiony w tym świecie współczesnym. Ale ja lubię wyzwania. Czasami też trzeba odstawić część merytoryczną, a do kogoś podejść z miłością, tak po prostu. Młodego człowieka należy wysłuchać i zrozumieć, pogadać z nim, zostać po lekcji, na przerwie. Wiadomo, każdy z nas ma swoje prywatne sprawy, ale czasami trzeba poświęcić swój czas. To jest piękne w tym zawodzie. To bardzo mi się podoba. Jestem też wychowawcą, więc mnie to zobowiązuje. Staram się do każdego podchodzić bardzo indywidualnie. Ten proces nauczania u mnie na lekcji jest też bardzo zindywidualizowany.

?php>

Zdolna ręka

?php>

Nie jest tajemnicą, patrząc na stronę Facebooka, którą prowadzi Paulina, że ma bardzo duże zdolności manualne jeśli chodzi o rysunek.

?php>

-Te zdolności przejawiałam od małego, to gdzieś drzemało we mnie i było po prostu przeze mnie rozwijane - mówi Paulina. Sama przygotowywałam się na egzamin wstępny na architekturę. Wtedy był obowiązkowy egzamin z rysunku odręcznego. Jestem samoukiem. Nie byłam po szkole plastycznej. Ukończyłam w liceum kierunek biologiczno- chemiczny, który okazał się bardzo potrzebny. Architektura jest takim bardzo holistycznym kierunkiem. Łączy historię sztuki, matematykę, geodezję, projektowanie, cały świat roślin, fitosocjologię, fizjografię oraz biologię i chemię. Kierunek licealny zatem nie przeszkodził, a wręcz pomógł. Jeśli chodzi o manualne zdolności, były to wewnętrzne umiejętności, które kształtowałam przez lata. Miałam w tym dużo determinacji, aby sama to robić. To było połączenie pasji do biologii, roślin, krajobrazu oraz sztuk plastycznych. Zrobiła się fuzja. Rysunek jest kontynuowany. Z braku czasu, gdzieś on się coraz rzadziej wydarza. Mam nadzieję, że to się zmieni. I tak, sama siebie zaskakuję, że udaje mi się wstać o 4.30 i jechać na zdjęcia o wschodzie słońca.

?php>

Zamknięte chwile

?php>

Jeszcze w czasie szkoły średniej za pierwsze przez siebie zarobione pieniądze kupiła laptop i aparat. Wówczas nie tylko fotografowała, ale była także modelką.

?php>

-Podczas studiów trochę fotografowałam, potem przez okres swojego rozwoju zawodowego fotografowanie zawiesiłam -mówi. Od dwóch lat na nowo robię zdjęcia. Jestem amatorem.

?php>

Głównym bohaterami zdjęć Pauliny są: krajobraz, rośliny, natura. To są też kadry wycięte z życia, impresje, wiele eksperymentów i bardzo ulotne chwile, które chce zamknąć w jednym ujęciu.

?php>

-Jak jestem na spacerze to patrzę kadrami - mówi. Tak widzę. Najczęściej jest to jednak gra światłocieniem i barwą. Najbardziej lubię złotą godzinę i jej miękkie światło oraz scenerie, które wtedy się tworzą. Jest w tym tajemnica, ciepło, coś co podnosi serca, daje ludziom radość, pokój. To trochę jakbym chciała zatrzymać światło i przekazać je dalej.

?php>

Spokój i ukojenie

?php>

-Jeśli chodzi o kulturę to czerpię z wzorców bardzo konserwatywnych - słyszę. Bardzo prostych. Harmonijnych. Tę harmonię chcę przekazywać innym, ponieważ to daje wytchnienie. We współczesnej antykulturze, chaosie i zabieganiu chce ludziom dać trochę spokoju i ukojenia, po prostu. Nie chce tego zamykać. Chce się tym dzielić z innymi. Im więcej tego się wydarza, tym bardziej, chce się dzielić. Tak, wiem, zawsze byłam nonkonformistą.

?php>

Te komentarze, które się pojawiają pod moimi pracami mówią o tym, że daję innym radość, że zdjęcia koją. Światłocień urzeka. Ja się bardzo cieszę, że mój zamysł twórczy spełnił moje oczekiwania i odbiorca odbiera to tak jak ja chciałam. Czasami pod zdjęciem znajduje się krótki opis, jedno słowo, które naprowadzi i wskaże moją intencje czy emocje, które mi towarzyszyły podczas robienia zdjęcia. Czasami są to trudne emocje. Myślę, że to może pomóc innym. Ta kompozycja, zamknięty kadr, chwila, która jest ulotna pozostaje w pamięci innych osób. Niech to idzie dalej, w świat, niech się ludzie cieszą i korzystają z tego. O ileż więcej radości jest w dawaniu.

?php>

Kobieta spełniona

?php>

Paulina wierzy w ludzi, kocha ich. Uwielbia z nimi pracować i przebywać.

?php>

-Chciałabym od siebie jak najwięcej im dawać - mówi. I oni też mi to oddają. Ja to czuję. Mówią mi, lub piszą, że oglądając dane moje zdjęcie skłania ich do refleksji. Do zatrzymania się. Życie jest bardzo krótkie. I warto się cieszyć i sobą wzajemnie i tym co nas otacza. Kontemplować to. Ja po prostu taka jestem. Nie wiem co życie przyniesie. Jestem otwarta na różne możliwości. Natomiast ostatnio kupiłam sobie kubek z napisem "uwielbiam swoją pracę". I kolega z pracy powiedział mi "o! kobieta spełniona". Tak, rzeczywiście jestem kobietą spełnioną.

?php>
(Joanna Boleń)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł

Szamba istnieją od setek lat, a takie które truja, od co najmniej lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku, ze względu na detergenty używane do codziennych podrzędnych prac domowych. Szamba zwykle sa w tej samej lokalizacji od wielu lat, lub tuż obok. Jeśli stare szambo było zbyt małe, lub straciło chłonność gruntu, ze względu dodawania chemi do żarcia. Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że w takich szambach żadkie idzie do gruntu, gęste ewentualnie się wywozi, lub zasypuje, a nowe szambo kopie tuż obok. Idea ochrony wód gruntowych jest wzniosła, jednak glównie ma na celu przemycenie nowego podatku od szczania i *%#)!& Ponieważ, już coraz cześciej domowe środki czystości są biodegradalne i nie szkodzą środowisku w takim stopniu, jak ten Rząd szkodzi rozwojowi tego kraju i budowy odpowiednich magistrali odbierających przydomowe odpady do szamb zbiorczych, czy oczyszczalni w gminach czy nawet osiedlach. Czy detalicznie, w inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie biologiczne, co nie tylko by było rzczywistym dbaniem o środowisko, a nie ściemom wyłudającą pieniądze od społeczeństa. W wielu miejscach wystarczy posadzić odpowiednią trzcinke, która uwielbia rosnąć na nawet tej chemicznej brei, która używamy w domostwach oczywiście musi być z dodatkiem gómna i siurów, tym samym jednoczesnie, w zgodzie z naturą, samooczyszczać nasze środowisko. Są różne sposoby wyłudaania kasy od naiwnych. Jedni to robią na wnuczka, ten Rząd podjął próbe drenować nasze kieszenie między innymi na ochrone środowiska. Ten Rzad jest tak żałosny że w komplecie powinien trafić za kratki. Póki co prosze o kontakt jesli ktoś zna jakąś painą sprzątaczke pracującą w Sejmie, bo rozważam czy nie złożyć ślubowania przed jej majeatatem w obecności miejscowego zespołu disco polo, aby nieśli w pieśniach wieść Światu i zastąpić marszłka Sejmu, a może nawet samego Premiera. Bo ostatnio chyba jest taka możliwość, bo stworzono już kolejny precedens, który da się wykorzystać z pominięciem utartych ogólnie przyjętych zasad. Jestem mało cwany, co zwiastuje że nie będe okradał społeczeństwa. Urzędnikom i instytucjom nieprodukcyjnym obniże zarobki do, ..od minimalnej krajowaj, do maksymalnie średniej krajowej, co będzie ich motywować do znalezienia pracy produktywnej przynoszącej dochód, lub solidnego zarządzania środkami gromadzonymi z podatków, które obniże do stałej opłaty 10%, bez piętrowych podatków wat czy innych ukrytych, w takich opłatach jak tutaj kreowane, za kary od *%#)!& i szczania. A o budrzet będą dbały głównie przedsiebiorstwa państwowe zwane strategicznymi. W ten sposób pozbędziemy się tych czy innych kolesiowskich, czy klimatycznych bzdur, które bedziemy rególować zgodnie z dobrem społecznym i kompetencjami fachowców, a nie urzędniczym skokiem na kase. Wijących się cwaniaczków zwanymi politykami. Oddam priorytety dbania o nasze wspólne dobro dla ludzi cięzko pracujacych, od najbardziej przyziemnych tych codziennych jak np chigiena obsługo odchodów, do tych wymagających wiedzy i fachowości jak elektrownie atomowe. Coś w rodzaju ustwawy Wilczka odbudowującej ten kraj z ruiny po komuchach. Komuchach którzy niestety po przefarbowaniu ponownie dorwali się do koryta. Taki mam pomysł na budowanie zdrowego Panstwa, a nie dobrobytu urzędników, fundacji krzak, czy hodowania bezproduktywnych Partji kolesiów wspomaganych sowitym opłacaniem dupowłazów urzywających Policji jak żołnierzy mafi. Urzędnicy są od przekładania papierów, a nie od planowania wolnego rynku. Tym powinni się zająć ludzie którzy rozumieja mechanizmy rynku i potrzeb funkcjonowania zdrowego spoleczenstwa. W tym znajdzie się wszystko odpowiednio sproporcjonalizowane do potrzeb rozwoju państwa ale nade wszystko społeczeńswa od robola po menedzment najwyższych lotów, ale bez kolesoowskich odlotów, zarządzania państwem (nie rządzenia). I takie tam staroświeckie ideały. Gospodarowanie gumnem i siurami też.

Złoże ślubowanie

02:12, 2026-04-10

Powstał Zespół Do Spraw Rozwoju Powiatu Ostrowieckiego

Zespół jest nie potrzebny. Rząd Pustych Łbów już ma na to plan. Problem demografi będzie rozwiązywany nachodźcami, u których nijak nie stwierdzimy rumieńca na twarzach. Depopulacje będą nam ratować gwałtami, a jak pokazuje doswiadczenie już tylko z nazwy Wielkiej Brytani, Francji czy Niemiec place zabaw rownież nie będą w tym pomijane. Z tąd pewnie ta edukacja zdrowotna już we wczesnych klasach wprowadzana do szkół. Prace wktótce znajdziemy w niemieckim przemyśle zbrojeniowym, na który Puste Łby zamierzają wziąć pokaźny kredyt. To może choć prace dadzą. Może nawet nie tak przymusową jak to już bywało w historii. Nad czym jeszcze chcecie tu radzić? Rozumie że już ustawiacie się w blokach do chlebiania nowym pryncypałom, czy twórcom nowych narodów, z psami i kozami włącznie. Co sie nie da, da sie. Już pretestowane u aktorek i na szczeblach partyjnych.

Wespół w Zespół

21:21, 2026-04-09

Komu zależy na zamknięciu domu dla usamodzielniających

Szanowni mieszkańcy tego miasta zróbmy zrzutke i odkupmy ten dom od tej nieporadnej, krótowzrocznej, kłamliwej, Tuskowej chołoty, lub jeszcze lepiej zorganizujmy Referendum, aby pogonić tych skorumpowanych dewiantów tworzących zorganizowaną bande kolesiów otaczających sie opłacanymi bojówkami dupowłazów. Pogońmy ich nie tylko z Rządu, ale też z prawa do pełnienia funkcji publicznych. I niech odpowiedzą za szkody wyrzadzane temu krajowi. Niszczących ten kraj geomertycznymi zadłużeniami, wkrótce zatrutym jedzeniem. Nieliczącymi się z potrzebami i priorytetami rozwoju kraju, koniecznością priorytetowej opieki zdrowotnej społeczeństwa, które ma umierać przed czasem w kolejkach do lekarza, aby skrócić męki Rządowi wypłacania rent i emerytur. Nawet za Komuny wszystkie dzieci były nasze i byly traktowane jako przyszłość narodu. Coś temu Rządowi się poje---o, satyre Orwela 1984 traktują jako przewodnik polityczny do zapewnienia sobie bezkarności. Uzurpatorów oszołomów marzących o trzymaniu któtko społeczeństwa za morde i dążacych do niemożliwości kontrolowania ich poczynań, poprzez przejmowanie prokuratury, kontrolowania decyzji i osądów Sądów i zawłaszczanie Trybunału poprzez wstawianie swoich pionków mających zapewnić im bezkarność i swobode swego mafijnego działania. Działania mafijne nazywają polityką, a Państwo traktują jak środek do zbierania haraczy z obywateli tego kraju, jednocześnie będac bezwolnie podporządkowanych jeszcze większej mafi Brukselskiej. Mamy obecnie nieprzyjemność żyć w kraju w którym Policja staje się żolnierzami mafi. Nie będę tu strugał Papierza, ale ludzie obudźcie się.

Odejdź byku od dziec

18:37, 2026-04-09

Komu zależy na pacjentach szpitala...

No cóż, od lat widać, kto w Ostrowcu chce działać w dobrym kierunku, a kto ciągle jest na nie. To tylko odzwierciedlenie w mniejszej skali tego, co robi pseudo prawica w Polsce. Żenada. Jak oni mogą patrzeć w lustro ?

Andrzej

15:25, 2026-04-09

0%