Zamknij

Dodaj komentarz

79 rocznica bitwy pod Jeleńcem (zdjęcia)

Anna Mroczek 21:26, 01.04.2023 Aktualizacja: 18:13, 26.10.2025
Skomentuj

W sobotnie przedpołudnie w leśniczówce Jeleniec, przy obelisku poświęconym żołnierzom Armii Krajowej, odbyła się uroczystość upamiętniająca zwycięską bitwę oddziałów partyzanckich gen. Antoniego Hedy  ps. "Szary" z żandarmerią niemiecką 1 kwietnia 1944 roku. Gospodarzem obchodów był burmistrz Kunowa Lech Łodej, zaś gospodarzem terenu - Nadleśnictwo Ostrowiec Świętokrzyski z nadleśniczym Adamem Podsiadło. Wśród uczestników byli m. in.  wiceminister sportu i turystyki Anna Krupka, posłowie Agata Wojtyszek i Andrzej Kryj, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, sekretarz gminy Bodzechów Małgorzata Sobieraj, radny powiatu Dariusz Czupryński, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Marta Woźnicka - Kuzdak, przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Bek wraz z radnymi, przedstawiciele Brygady Polskich Drużyn Strzeleckich z Jerzym Brożyną, klasa mundurowa Niepublicznego Technikum ZDZ im. T. Kościuszki, dzieci i dyrekcja PSP  im. Antoniego Hedy "Szarego" w Kunowie, przedstawiciele służb mundurowych - wojska, policji, straży pożarnej, Nadleśnictwa Ostrowiec Św. oraz poczty sztandarowe - Rady Miejskiej w Kunowie, Brygady Polskich Drużyn Strzeleckich, OSP w Kunowie, OSP "Agromet" w Kunowie, OSP Bukowie, Osp Janik, OSP Nietulisko Duże, OSP  Nietulisko Małe, PSP w Kunowie , Technikum ZDZ w Ostrowcu i Nadleśnictwa Ostrowiec Św.

?php>

?php>

Obchody rozpoczęto Mszą św. polową  w intencji gen. A. Hedy i jego żołnierzy, którą sprawował kapelan leśników ks. prałat Dariusz Kowalski. Przy obelisku  Teresa Piwnik, prezes zarządu Okręgowego Świętokrzyskiego ŚZŻAK odniosła się do roli pamięci i wojny, która zawsze jest przegrana.

?php>

- Spotykamy się, aby upamiętnić bitwy - wygrane i przegrane, przy okazji wspominamy poległych. Bardzo rzadko mówimy o "zabitych"...Dlaczego? Boimy się patosu? A przecież to jest istotą wojny. Wroga, cokolwiek to znaczy trzeba wyeliminować. On ma zresztą ten sam cel. Nie zapominajmy o ofiarach cywilnych, zazwyczaj po obydwu walczących stronach. I pamiętajmy, że wojna zawsze jest przegrana. Przyszli zwycięzcy też strzelali, zabijali, często dopuszczali się czynów, których nigdy nie popełniliby w czasach pokoju. Ta pamięć będzie z nimi do końca życia. Nawet smak zwycięstwa nie pozwoli jej zapomnieć. Oni, ich dzieci urodzone po wojnie, to też są jej ofiary. Wojnę mamy za progiem... Jako społeczeństwo zdajemy bardzo trudny egzamin. Na razie na szóstkę. Nasza mała ojczyzna - ziemai świętokrzyska, gmina Kunów tak okrutnie doświadczone przez wojnę, pamięta o swoich Bohaterach- mówiła Teresa Piwnik.

?php>

 Po raz pierwszy, podczas uroczystości pod Jeleńcem wybrzmiała historia Rodziny Halpertów, właścicieli jelenieckiego dworku. Przypomniał ją Edmund Wójcik prezes Stowarzyszenia Miłośników Historii w Ćmielowie - Halpertowie w 1932 roku sprzedali dobra szczekocińskie i przenieśli się do Jeleńca, w którym mieszkali do końca drugiej wojny światowej. Od pierwszych dni wojny ich dom stał się tym, czym został do końca - noclegownią, hotelem, przystanią dla uciekinierów i kryjówką dla poszukiwanych. Już po zajęciu Ostrowca przez  Niemców, Halpertowie udzielili pomocy i gościny sztabowi i oddziałowi WP pułkownika Tadeusza Pełczyńskiego. W styczniu 1940 roku przyjęli około 20 wysiedleńców z Wielkopolski. Przez cały okres wojny w domu Rodziny Halpertów przebywało średnio 15 - 20 osób spoza kręgu domowników. Przez całą wojnę ukrywali czworo Żydów, siedmiu Rosjan - uciekinierów Gułagu na Syberii. Jak określił w swoim "Pamietniku",  sam Tadeusz Halpert najbardziej niezwykłym gościem był porucznik RAF John Symington, którego samolot zestrzelili Niemcy w okolicach Ćmielowa. Przebywał on w Jeleńcu do rozbicia zgrupowania "Potoka" na Piotrowym Polu 2 października 1944 roku do grudnia. Osobny rozdział lat wojennych Rodziny Halpertów, to ich współpraca z Polskim Państwem Podziemnym. Pomimo, że ich dom był celem dość częstych wizyt Niemców z Ostrowca, z którymi zmuszeni byli utrzymywać kontakty, które znakomicie kamuflowały współpracę z podziemiem, nawiązywali i prowadzili współpracę z ZWZ i następnie AK. Dzięki "dobrym układom" z Niemcami Halpert zdołał wydostać z ich rąk kilka osób. Na terenie majątku przechowywano broń zrzutową, dostarczano żywność oddziałom AK, przechowywano żołnierzy AK. Żona Halpera wielokrotnie przewoziła do Ostrowca broń i granaty. Halpert  prowadził także tajne nauczanie. Jak pisał w pamiętniku - "W 1942 roku pokazało się komunistyczne podziemie, kierowane z Moskwy. Było dowodzone w większości przez rosyjskich spadochroniarzy. Żyli, grabiąc ludność zarówno biedną, jak i bogatą. Mordowali także wszystkich spotkanych Żydów. Ich najazdy na mój dom były bardzo częste. Liczyłem ich wizyty, przy 150 przestałem..Pierwsza komunistyczna banda, która nas nawiedziła miała dowódcę Rosjanina, znanego jako "Saszka " (Wasyl Wojczenko)".  Po przejściu frontu Halpert został aresztowany, zaś majątek skonfiskowany przez nowe władze, a następnie splądrowany. Z więzienia wydostał go przyjaciel Arthur Bliss Lange, ówczesny ambasador USA w Polsce. W 1946 roku jeden z uratowanych przez Halperta funkcjonariusz UB w Poznaniu ostrzegł go przed ponownym aresztowaniem i procesem. Halpertowie  zdecydowali się na ucieczkę. W 1948 roku wyjechali do Vancouver w Kanadzie. Tadeusz Halpert został zatrudniony na Uniwersytecie British Columbia, gdzie wykładał język polski, literaturę i historię Polski. Zmarł 29 września 1963 roku.

?php>

W dramatyczną historię jelenieckiego majątku Halpertów wpisuje się bitwa partyzantów AK z Niemcami z 1 kwietnia 1944 roku. Stąd też obchody jej 79 - rocznicy to także hołd oddany ludziom, którzy bez używania broni, ofiarnie walczyli z okupantami, narażając własne życie.

?php>

 W hołdzie tym, którzy walczyli za wolność Ojczyzny przy obelisku poświęconym żołnierzom AK oddziału "Szarego", zapłonęły znicze pamięci i złożone zostały wiązanki. Honorową wartę przy cokole pełnili Strzelcy ze związku Strzeleckiego "Strzelec" pod dowództwem Dariusza Kaszuby. Oprawę muzyczną uroczystości sprawowała Orkiestra Dęta w Kunowie pod batutą Jerzego Kłonicy.  Burmistrz Lech Łodej podziękował wszystkim za obecność. Zwieńczeniem obchodów był żołnierski poczęstunek przygotowany w kniejach jelenieckiego lasu.

(Anna Mroczek)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Poznaj TOP 20- inwestycji w budżecie Ostrowca

A co z izbą wytrzeźwień ?

też potrzebna

08:55, 2026-01-14

Sukces Terenowego Punktu Paszportowego w Ostrowcu

Nareszcie! Trzeba było czekać 25 lat XXI wieku (oraz 35 lat od początku transformacji), żeby drugie największe miasto w województwie otrzymało nowoczesny (!) i do tego terenowy urząd paszportowy. Jestem przeszczęśliwy, że wreszcie skończą się koszmarne wizyty w urzędzie wojewódzkim dla setek, jeżeli nie tysięcy mieszkańców i normalność, dzięki niezłomności i staraniom prezydenta miasta, zawitała wreszcie w nasze skromne progi! Swoją drogą nie wszyscy, a już najmłodsi mieszkańcy na pewno, nie wiedzą, że kiedyś dawno temu, mieliśmy w mieście urząd paszportowy, na czele którego stał notoryczny pułkownik byłego urzędu bezpieczeństwa publicznego, który po odwilży w 1956 roku został przekwalifikowany na urzędnika państwowego. Wtedy w czerwonym mieście, w słynnym lokalu na parterze przy Alei 3 Maja, naprzeciwko ZDK, w obecności owego pana, dla wszystkich bez wyjątku petentów chcących zobaczyć chociażby "dziki" zachód, odbywał się prawdziwy reżimowy pokaz upodlenia obywatela. Może nie tak drastyczny jak w słynnym Przesłuchaniu, ale zawsze. No ale to już, na szczęście, zamierzchła historia...

Raphael

11:39, 2026-01-13

Silny głos Powiatu Ostrowieckiego w ochronie zdrowia

Tak, wiemy i pamiętamy, że szpital jest po Celsie największym pracodawcą w powiecie (!) Będziemy pamiętać również, że jego dyrektor (były na szczęście!) zasłynął milionową roczną pensją czym wzbudził szok i wśród personelu oraz kadry największej kliniki warszawskiej przy ulicy Banacha. Jesteśmy dumni, że nasze skromne miasto budzi podziw i zazdrość w całym kraju i potrafimy się mierzyć w najważniejszych sprawach z największymi. Jesteśmy wdzięczni pani starościnie, że kwestia zdrowia mieszkańców powiatu jest jej najważniejszym priorytetem. Dużo zdrowia i Dosiego Roku!

Raphael

10:34, 2026-01-13

Latami można było nie płacić. To się właśnie kończy

To od dawna bardzo ważny temat dotyczący osób regularnie i w pełni regulujących wszelkie zobowiązania finansowe z tytułu zamieszkiwania w lokalu Spółdzielni.O co mi chodzi - ja i wielu sąsiadów mających własnościowe mieszkania spółdzielcze nie możemy wyegzekwować od władz spółdzielni spraw np. otoczenia bloku w którym mieszkamy bo jakieś zadanie/rejon kilku bloków ma zadłużenie finansowe i dopiero gdy zadłużenie zniknie to np. ucywilizuje się parking przed blokiem czyli powierzchnia zostanie utwardzona kostką czy innym materiałem żeby wreszcie znikło błoto po deszczu czy tumany kurzu podczas suszy , tak było z kolejnością ocieplania bloków czy z wymianą drzwi wejściowych do klatek schodowych ; jedyną szansą na szybkie działania spółdzielni wobec wykonywania remontów jest to żeby w danym bloku mieszkała jakaś "ważna" osoba której się nie odmawia,a reszta niech sobie cierpliwie czeka,czeka i sumiennie płaci.

płacę lecz co z tego

09:09, 2026-01-13

0%