Tego nie pamiętają najstarsi wyborcy - przed lokalami wyborczymi gromadziły się kolejki. Niektórzy, aby oddać swój głos czekali nawet do 30 minut. Wbrew pozorom w kolejkach nie było emocji, kłótni, czy przepychanek. W zdecydowanej większości ludzie byli wzajemnie życzliwi, przepuszczali się i spokojnie oczekiwali wejścia do lokalu wyborczego.
?php>Jednym z miejsc, gdzie mogło głosować najwięcej mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego, była Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 14, gdzie pracowało aż 5 komisji wyborczych: nr 18, nr 19, nr 22, nr 23, nr 24. Głos w "czternastce" mogli oddać mieszkańcy największych osiedli w mieście - Rosochy i Stawki. Warto podkreślić, że w południe frekwencja w tym miejscu była imponująca. Zdarzało się, że mieszkańcy czekali w kolejkach na wydanie kart do głosowania.
?php>- Głosowałem, bo jest to mój obywatelski obowiązek -mówi Przemysław. Oddałem głos na Trzecią Drogę, gdyż darzę tę partię dużym zaufaniem. Uważam, że zmieni ona nasz kraj na lepsze. Chciałbym, aby była większa ogólnie wolność, w tym naszych wyborów.
?php>- Każdy z nas powinien skorzystać z tego, że ma możliwość głosować - mówi Katarzyna. Nie chcę zmian, jestem zadowolona z obecnie rządzących. Chcę, aby było tak samo dobrze, a nawet lepiej.
?php>Podobnie było też w OKW Nr 15. Tam już od rana płynnie lokal odwiedzali wyborcy. Kolejka ustawiła się wczesnym przedpołudniem. Duży ruch w lokalu trwał nieustannie.
?php>-Nie pamiętam czasów, abym stała w kolejce na wyborach, a zawsze biorę w nich udział - mówi jedna z mieszkanek - Myślę, że to bardzo dobrze, że ludzie chcą głosować i decydować o tym, jakich chcą mieć przedstawicieli w Sejmie, czy w Senacie.
?php>-To święto ostrowieckiej demokracji. Wreszcie ludzie się obudzili i mam nadzieję, że to wszystko pójdzie w dobrą stronę. Uważam, że wszyscy powinni chodzić na wybory, żeby potem nie mieć pretensji, że jest tak, a nie inaczej. Po prostu, powinniśmy korzystać ze swoich praw, a prawo wyborcze jest jednym z nich - mówi Grzegorz.
-Przyjechałam specjalnie z Sandomierza, by oddać głos. Jestem już na emeryturze, ale głosuję dla dzieci i wnuków, to jest ich przyszłość. Trochę mnie zszokowało, że jest aż tyle ludzi, ale to dobrze - mówi pani Halina.
?php>-Wprost nie wierzę, że etyle narodu. Byłem tu rano, zobaczyłem kolejkę i pomyślałem, że źle trafiłem i przyjadę potem, aby nie stać w tym ogonku. Podjechałem po trzech godzinach i ludzi nie ubyło, a mam wrażenie, że jest ich jeszcze więcej. Ale trudno, postoję i oddam głos - mówił Kacper.
?php>Faktycznie, frekwencja zaskoczyła nie tylko wyborców, ale także obwodowe komisje wyborcze, które już w pierwszych godzinach obawiały się przepełnienia urn. I chyba nie ma się co dziwić, ludzie chcą decydować.
?php>
oko13:52, 16.10.2023
Po prostu wstyd !!!
Na osiedlu Stawki w Przedszkolu nr 21 od kilku lat mieści się lokal wyborczy i do tej pory urna na głosy,stoliki komisji wyborczych jak i miejsca za kotarą były w dość sporej sali gdzie wyborcy mieli sporo miejsca a przewodniczący komisji mógł bez problemu widzieć ruch wyborców gdy pobierają karty do głosowania,gdy wchodzą i wychodzą ze stanowisk za kotarą i gdy wrzucają wypełnione karty do urny wyborczej.Tak było do wczoraj bo punkt wydawania kart z czterema stanowiskami,dwa miejsca za kotarą i urna były zlokalizowane na dość wąskim korytarzu o powierzchni około 10-12 metrów kwadratowych i wyborcy przybywający na głosowanie tłoczyli się jak nigdy dotąd a biedny pan przewodniczący nie mógł obserwować wyborców np. co robią z pobranymi kartami do głosowania co z kolei prowokowało do wszelkich czynów niezgodnych z regulaminem wyborów. Nawet nie chcę myśleć gdyby wynikła tam panika...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Poznaj TOP 20- inwestycji w budżecie Ostrowca
A co z izbą wytrzeźwień ?
też potrzebna
08:55, 2026-01-14
Sukces Terenowego Punktu Paszportowego w Ostrowcu
Nareszcie! Trzeba było czekać 25 lat XXI wieku (oraz 35 lat od początku transformacji), żeby drugie największe miasto w województwie otrzymało nowoczesny (!) i do tego terenowy urząd paszportowy. Jestem przeszczęśliwy, że wreszcie skończą się koszmarne wizyty w urzędzie wojewódzkim dla setek, jeżeli nie tysięcy mieszkańców i normalność, dzięki niezłomności i staraniom prezydenta miasta, zawitała wreszcie w nasze skromne progi! Swoją drogą nie wszyscy, a już najmłodsi mieszkańcy na pewno, nie wiedzą, że kiedyś dawno temu, mieliśmy w mieście urząd paszportowy, na czele którego stał notoryczny pułkownik byłego urzędu bezpieczeństwa publicznego, który po odwilży w 1956 roku został przekwalifikowany na urzędnika państwowego. Wtedy w czerwonym mieście, w słynnym lokalu na parterze przy Alei 3 Maja, naprzeciwko ZDK, w obecności owego pana, dla wszystkich bez wyjątku petentów chcących zobaczyć chociażby "dziki" zachód, odbywał się prawdziwy reżimowy pokaz upodlenia obywatela. Może nie tak drastyczny jak w słynnym Przesłuchaniu, ale zawsze. No ale to już, na szczęście, zamierzchła historia...
Raphael
11:39, 2026-01-13
Silny głos Powiatu Ostrowieckiego w ochronie zdrowia
Tak, wiemy i pamiętamy, że szpital jest po Celsie największym pracodawcą w powiecie (!) Będziemy pamiętać również, że jego dyrektor (były na szczęście!) zasłynął milionową roczną pensją czym wzbudził szok i wśród personelu oraz kadry największej kliniki warszawskiej przy ulicy Banacha. Jesteśmy dumni, że nasze skromne miasto budzi podziw i zazdrość w całym kraju i potrafimy się mierzyć w najważniejszych sprawach z największymi. Jesteśmy wdzięczni pani starościnie, że kwestia zdrowia mieszkańców powiatu jest jej najważniejszym priorytetem. Dużo zdrowia i Dosiego Roku!
Raphael
10:34, 2026-01-13
Latami można było nie płacić. To się właśnie kończy
To od dawna bardzo ważny temat dotyczący osób regularnie i w pełni regulujących wszelkie zobowiązania finansowe z tytułu zamieszkiwania w lokalu Spółdzielni.O co mi chodzi - ja i wielu sąsiadów mających własnościowe mieszkania spółdzielcze nie możemy wyegzekwować od władz spółdzielni spraw np. otoczenia bloku w którym mieszkamy bo jakieś zadanie/rejon kilku bloków ma zadłużenie finansowe i dopiero gdy zadłużenie zniknie to np. ucywilizuje się parking przed blokiem czyli powierzchnia zostanie utwardzona kostką czy innym materiałem żeby wreszcie znikło błoto po deszczu czy tumany kurzu podczas suszy , tak było z kolejnością ocieplania bloków czy z wymianą drzwi wejściowych do klatek schodowych ; jedyną szansą na szybkie działania spółdzielni wobec wykonywania remontów jest to żeby w danym bloku mieszkała jakaś "ważna" osoba której się nie odmawia,a reszta niech sobie cierpliwie czeka,czeka i sumiennie płaci.
płacę lecz co z tego
09:09, 2026-01-13