Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Malwinka - ostrowiecka Lady Jazz z Bostonu

Dariusz Kisiel 01:33, 05.01.2019 Aktualizacja: 22:24, 17.10.2025
Skomentuj Malwinka - ostrowiecka Lady Jazz z Bostonu

Malwinę Masternak wielu ostrowczan pamięta, jako rozśpiewaną dziewczynkę ze szkoły muzycznej. Dziś, jako absolwentka i ambasadorka Berklee College of Music, choć prosi, by tak o niej nie mówić jest naszą, ostrowiecką Lady Jazz z Bostonu.

?php>

W Ameryce o Malwinie mówią nie tylko, jako o wokalistce, ale i kompozytorce i pedagogu, specjalizującą się w jazzowej i kreatywnej muzyce współczesnej. Obecnie ostrowczanka bierze udział w prestiżowym Berklee Global Jazz Institute w Bostonie. I chociaż dzieli nas ocean, to z Malwiną w te świąteczne i noworoczne dni, chcąc, czy nie, jesteśmy myślami. To świetny czas, by wziąć ją na przysłowiowe spytki.
?php>

-Nie mogłam z powodu natłoku obowiązków przylecieć na święta do Polski, choć bardzo tęsknię za rodziną i przyjaciółmi ? mówi nam. -Mam ogromny sentyment do Ostrowca. Zawsze będę miło wspominać czasy, kiedy byłam uczennicą Państwowej Szkoły Muzycznej. W rodzinnym mieście otrzymałam wsparcie od wielu osób. Zawsze o nich pamiętam. O Ewie Jurkowskiej ?Siwiec ? mojej ulubionej nauczycielce kształcenia słuchu, która zawsze we mnie wierzyła i zawsze mnie we wszystkim wspierała. O Karinie Owsepian - wspaniałej nauczycielce fortepianu. O Zdzisławie Staniszewskim, dzięki któremu mogłam brać udział w festiwalach piosenki w Polsce i za granicą?
?php>

Wszystkich ciekawi, co zdecydowało, to właśnie jazz, a nie inny gatunek muzyki wypełnia obecnie życie Malwiny. Słowem, kiedy jazz zagrał w jej duszy na dobre i na stałe?
?php>

-Moją muzyczną drogę, rozpoczęłam śpiewem klasycznym. Uwielbiam operę, nadal bardzo często chodzę na koncerty muzyki klasycznej ? mówi Malwina. -Jestem wdzięczna za ten rozdział w moim życiu. Uczyłam się dykcji, prawidłowego oddechu, frazowania, interpretacji tekstu. Wszystkiego tego, co każdy wokalista chce przekazać słuchaczowi. Jazz zaczęłam śpiewać w wieku 16 lat. Uwielbiam improwizację i niesamowitą swobodę, którą daje jazz. To muzyka, która po prostu gra mi w sercu.

?php>

[YT]tp_HwvFamzo[/YT]

?php>

Malwinka naukę w szkole muzycznej zaczęła w wieku 6 lat. Jako trzynastolatka, zaczęła poznawać pracę w teatrze muzycznym w Warszawie. Brała udział w wielu konkursach głosowych, które wygrywała. Uczyła się śpiewu klasycznego w Szkole Muzycznej im. Ludwika Różyckiego. W 2010 roku rozpoczęła jazzowe studia wokalne na Uniwersytecie Marii Skłodowskiej -Curie. W 2012 roku ukończyła z wyróżnieniem lubelski uniwersytet i zdecydowała się na przesłuchanie do Berklee College of Music w Bostonie. Z powodzeniem. Malwina mówi, że decydując się na edukację muzyczną w Stanach i przeprowadzkę za ocean nie myślała o tym, że zakosztuje zupełnie odmiennego stylu i jakości życia, które dziś jest niejako pochodną decyzji o nauce jazzu, jakby nie było w ojczyźnie jazzu?

?php>

[YT]i3jI5B4MxDE[/YT]

?php>

-Od zawsze chciałam studiować w Berklee College of Music ? zwierza się Malwina. -Moi najwięksi muzyczni idole ukończyli tę szkołę. W Polsce jest wiele uczelni muzycznych, ale niestety nie dają one tyle możliwości, ile uczelnie w Stanach. Warsztaty, prywatne zajęcia ze światowej sławy muzykami, nagrania w studio wartym miliony dolarów, darmowe kursy i wiele, wiele innych rzeczy, dla których właśnie podjęłam decyzję o przeprowadzce. Stany są miejscem, w którym jazz się narodził, dlatego nie mogłabym sobie wymarzyć lepszego miejsca na naukę jazzu.
?php>

Dziś Malwina Masternak jest ambasadorką ukończonej z wyróżnieniem Berklee Global Jazz, koncertowała w wielu słynnych, amerykańskich klubach jazzowych. Wystąpiła ze swoim Global Ensemble w Toronto Jazz Festival. Zrealizowała swoją EPkę, nad którą współpracowała z wieloma świetnymi muzykami. Występowała nie tylko w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, ale także w Chinach, Europie i Ameryce Południowej.
?php>

-Absolutnie nie czuję się Lady Jazz ? mówi stanowczo o sobie. -Uważam, że na taki tytuł zasługują tylko słynne wokalistki jazzowe, jak Ella Fitzgerald, Sarah Vaughan, Billie Holiday, Nina Simone, które bardzo wiele zmieniły w świecie jazzu. Przede mną jest jeszcze wiele, wiele nauki.
?php>

Sporo fachowców, zajmujących się muzyką jazzową, twierdzi, że wokal kobiecy bardziej pasuje do tego gatunku muzyki, niż głos męski. Dowodem na to mają być organizowane na całym świecie i budzące ogromne zainteresowanie festiwale typu Ladies` Jazz. -Myślę sobie, że głównym powodem, dla którego organizowane są takie festiwale, jest podkreślenie obecności kobiet w środowisku jazzowym, walka o równouprawnienie i traktowanie kobiet w środowisku jazzowym z szacunkiem ? podkreśla Malwina. -W Stanach bardzo dużo się o tym mówi. Jest wiele organizacji Kobiet w Jazzie, sama jestem założycielką jednej z nich w Berklee College of Music.

?php>

No właśnie, Malwinka przy takiej działalności muzycznej, licznych koncertach, obowiązkach na uczelni znalazła jeszcze czas na aktywność społeczną. Mam tu na myśli wspomniany przez nią Klub Kobiet w bostońskim Jazz Collective Club. -Wynika to z mojej natury. Jeśli coś nie jest tak jak powinno być, gdzieś nie ma sprawiedliwości, to staram się to zmienić. Uważam, że Klub Kobiet, którego jestem założycielką, daje wsparcie wielu kobietom i razem, krok po kroku, dążymy do zmiany na lepsze.
?php>

Po ukończeniu studiów w Berklee na specjalizacji jazz, Malwina rozpoczęła kolejną edukację, tym razem na kierunku muzyczny biznes. -Studia na kierunku muzyczny biznes, bardzo mi pomogły. Aktualnie artysta, musi nie tylko tworzyć muzykę, ale także jak najlepiej zarządzać swoją karierą. Musi organizować koncerty, dbać o promocję ? zauważa Malwina.

?php>

Wybór kierunków studiów przez Malwinę nie jest przypadkowy. Jest bowiem zapalonym pedagogiem muzyki i przedsiębiorcą. Już jako studentka, założyła, wyreżyserowała i zaaranżowała wokalny zespół jazzowy, czerpiąc zarówno ze swojego jazzu, jak i muzyki klasycznej. Jej kompozycje inspirowane są jazzem z wieloma wpływami neo soul. W utworach czerpie także z elementów tradycyjnej polskiej muzyki ludowej. Ma swój w komplecie żeński kwartet o nazwie 4Clarity.
?php>

Jedną z ulubionych przez Malwinę polskich wokalistek jazzowych jest Anna Serafińska.
?php>

-Jest niesamowicie utalentowana, bardzo kreatywna, niestety też bardzo niedoceniona jako artystka ? podkreśla Malwina. ?Pytasz mnie o mojego ulubionego jazzmena i jazzmankę? Jest ich bardzo wielu, ale ci, którzy są najbliżsi mojemu sercu i najwięcej się od nich nauczyłam to Ella Fitzgerald, Sarah Vaughan, Carmen McRae, Betty Carter. Jeśli chodzi o instrumentalistów, to zdecydowanie Charlie Parker, Ornette Coleman, Michael Brecker, Brad Mehldau, Brian Blade, ale także mój nauczyciel John Patitucci. Z kolei obie tak znane i popularne wokalistki, jak Dianę Krall zafascynowaną Nat King Cole?em, czy bardziej liryczną Norah Jones, cenię za pracowitość i uważam, że są wspaniałymi muzykami.
?php>

Malwina Masternak szczerze mówi, że mimo tak ogromnych sukcesów nie planuje zostać w Ameryce na stałe.

?php>

-Jest wiele plusów w mieszkaniu w Stanach, wiele możliwości. Namawiam wszystkie dziewczyny, by podążały moją ścieżką edukacji muzycznej, nigdy się nie poddawały, by postawiły sobie cel i dążyły do jego spełnienia. Muszą być przygotowane na ciężką pracę. Czasami będzie to droga pod górkę, ale trzeba myśleć o celu, który się ma i cieszyć się każdym małym osiągnięciem w drodze do jego zdobycia. Jednak ja tęsknie za Europą, za wartościami, jakimi się kierujemy, za tym jak ważna jest dla nas rodzina, przyjaciele. W Stanach trwa pogoń za pieniądzem, ludzie pracują całe dnie i czas tak naprawdę upływa im pomiędzy palcami. Myślę o powrocie do Europy, może jeszcze nie do Polski, ale będę w kraju na pewno częściej niż jestem teraz.

?php>

Po powrocie z USA Malwina chce stworzyć szkołę dla uzdolnionych muzycznie dzieci, zachęcać je do uczestnictwa w warsztatach muzycznych. Cóż, od dziecka ma duszę pedagoga. Jako wolontariuszka uczyła śpiewu rówieśników w sierocińcu. Teraz, po ukończeniu studiów, też chce pogodzić występy na scenie z pracą na uczelni. -Uważam, że zawsze powinniśmy pamiętać o tym skąd pochodzimy, gdzie są nasze korzenie ? mówi.
?php>

Malwina swój głos traktuje jako dar, który może używać do komunikowania się z innymi, swoisty prezent, którym chce się dzielić z innymi. Wierzy w to, że muzyka zmienia świat i ludzi, ba, właśnie to powinno być celem artysty. Muzyka może przecież łamać bariery i granice, uzdrawiać, łączyć ludzi.

?php>

[YT]hatNdAmZFMc[/YT]

?php>
(Dariusz Kisiel)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Malwina Masternak zaMalwina Masternak za

0 0

[…] Malwinka ? ostrowiecka Lady Jazz z Bostonu […]

09:31, 05.08.2019
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Policjanci ćwiczyli na stadionie

A to nie mają własnego stadionu? Przecież po milicyjnym klubie Błèkitni Kielce. Teraz KORUPTER KIELCE.

PUSTY DZBAN

13:39, 2026-04-11

Prezydent Artur Łakomiec o dwóch latach kadencji

Cukrzyk. U ciebie cukier skoczył Pomyśl co się dzieje, wewnątrz tych sołtysich elyt. Pociotków, przyjaciół królika itd. U nich, wazelina aż kipi! Byle bliżej korytka zaistnieć. A miasto na dnie, niestety. Ale, spotkania, plany, niby rozwoju z którego nigdy nic nie wynika ehh. Przykrość ogarnia zwykłego, prostego człeka, jak przydupsom się żyje, co najmniej, dobrze i godnie. A reszta (plebs w tym i ja) no cóż musi, co dzień walczyć o kawałeczek z tego torciku. Którego to i tak nie posmakuje...

OstatniSprawiedliwy

09:31, 2026-04-11

Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł

Szamba istnieją od setek lat, a takie które truja, od co najmniej lat pięćdziesiatych ubiegłego wieku, ze względu na detergenty używane do codziennych podrzędnych prac domowych. Szamba zwykle sa w tej samej lokalizacji od wielu lat, lub tuż obok. Jeśli stare szambo było zbyt małe, lub straciło chłonność gruntu, ze względu dodawania chemi do żarcia. Nie trzeba być geniuszem aby stwierdzić że w takich szambach żadkie idzie do gruntu, gęste ewentualnie się wywozi, lub zasypuje, a nowe szambo kopie tuż obok. Idea ochrony wód gruntowych jest wzniosła, jednak glównie ma na celu przemycenie nowego podatku od szczania i *%#)!& Ponieważ, już coraz cześciej domowe środki czystości są biodegradalne i nie szkodzą środowisku w takim stopniu, jak ten Rząd szkodzi rozwojowi tego kraju i budowy odpowiednich magistrali odbierających przydomowe odpady do szamb zbiorczych, czy oczyszczalni w gminach czy nawet osiedlach. Czy detalicznie, w inwestowanie w przydomowe oczyszczalnie biologiczne, co nie tylko by było rzczywistym dbaniem o środowisko, a nie ściemom wyłudającą pieniądze od społeczeństa. W wielu miejscach wystarczy posadzić odpowiednią trzcinke, która uwielbia rosnąć na nawet tej chemicznej brei, która używamy w domostwach oczywiście musi być z dodatkiem gómna i siurów, tym samym jednoczesnie, w zgodzie z naturą, samooczyszczać nasze środowisko. Są różne sposoby wyłudaania kasy od naiwnych. Jedni to robią na wnuczka, ten Rząd podjął próbe drenować nasze kieszenie między innymi na ochrone środowiska. Ten Rzad jest tak żałosny że w komplecie powinien trafić za kratki. Póki co prosze o kontakt jesli ktoś zna jakąś painą sprzątaczke pracującą w Sejmie, bo rozważam czy nie złożyć ślubowania przed jej majeatatem w obecności miejscowego zespołu disco polo, aby nieśli w pieśniach wieść Światu i zastąpić marszłka Sejmu, a może nawet samego Premiera. Bo ostatnio chyba jest taka możliwość, bo stworzono już kolejny precedens, który da się wykorzystać z pominięciem utartych ogólnie przyjętych zasad. Jestem mało cwany, co zwiastuje że nie będe okradał społeczeństwa. Urzędnikom i instytucjom nieprodukcyjnym obniże zarobki do, ..od minimalnej krajowaj, do maksymalnie średniej krajowej, co będzie ich motywować do znalezienia pracy produktywnej przynoszącej dochód, lub solidnego zarządzania środkami gromadzonymi z podatków, które obniże do stałej opłaty 10%, bez piętrowych podatków wat czy innych ukrytych, w takich opłatach jak tutaj kreowane, za kary od *%#)!& i szczania. A o budrzet będą dbały głównie przedsiebiorstwa państwowe zwane strategicznymi. W ten sposób pozbędziemy się tych czy innych kolesiowskich, czy klimatycznych bzdur, które bedziemy rególować zgodnie z dobrem społecznym i kompetencjami fachowców, a nie urzędniczym skokiem na kase. Wijących się cwaniaczków zwanymi politykami. Oddam priorytety dbania o nasze wspólne dobro dla ludzi cięzko pracujacych, od najbardziej przyziemnych tych codziennych jak np chigiena obsługo odchodów, do tych wymagających wiedzy i fachowości jak elektrownie atomowe. Coś w rodzaju ustwawy Wilczka odbudowującej ten kraj z ruiny po komuchach. Komuchach którzy niestety po przefarbowaniu ponownie dorwali się do koryta. Taki mam pomysł na budowanie zdrowego Panstwa, a nie dobrobytu urzędników, fundacji krzak, czy hodowania bezproduktywnych Partji kolesiów wspomaganych sowitym opłacaniem dupowłazów urzywających Policji jak żołnierzy mafi. Urzędnicy są od przekładania papierów, a nie od planowania wolnego rynku. Tym powinni się zająć ludzie którzy rozumieja mechanizmy rynku i potrzeb funkcjonowania zdrowego spoleczenstwa. W tym znajdzie się wszystko odpowiednio sproporcjonalizowane do potrzeb rozwoju państwa ale nade wszystko społeczeńswa od robola po menedzment najwyższych lotów, ale bez kolesoowskich odlotów, zarządzania państwem (nie rządzenia). I takie tam staroświeckie ideały. Gospodarowanie gumnem i siurami też.

Złoże ślubowanie

02:12, 2026-04-10

Powstał Zespół Do Spraw Rozwoju Powiatu Ostrowieckiego

Zespół jest nie potrzebny. Rząd Pustych Łbów już ma na to plan. Problem demografi będzie rozwiązywany nachodźcami, u których nijak nie stwierdzimy rumieńca na twarzach. Depopulacje będą nam ratować gwałtami, a jak pokazuje doswiadczenie już tylko z nazwy Wielkiej Brytani, Francji czy Niemiec place zabaw rownież nie będą w tym pomijane. Z tąd pewnie ta edukacja zdrowotna już we wczesnych klasach wprowadzana do szkół. Prace wktótce znajdziemy w niemieckim przemyśle zbrojeniowym, na który Puste Łby zamierzają wziąć pokaźny kredyt. To może choć prace dadzą. Może nawet nie tak przymusową jak to już bywało w historii. Nad czym jeszcze chcecie tu radzić? Rozumie że już ustawiacie się w blokach do chlebiania nowym pryncypałom, czy twórcom nowych narodów, z psami i kozami włącznie. Co sie nie da, da sie. Już pretestowane u aktorek i na szczeblach partyjnych.

Wespół w Zespół

21:21, 2026-04-09

0%