Była dyrektor walczy o honor

Czy pracownik w wolnej Polsce ma szansę na szybki i sprawiedliwy werdykt sądu w swojej sprawie? Fakty pokazują , że na szybki na pewno nie, choć na sprawiedliwy zapewne tak.W dniu 19 stycznia 2016 r., w Sądzie Pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczął się proces z udziałem zwolnionej z pracy dyrektor Domu Pomocy Społecznej na os. Słonecznym, Barbary Cudzik. W dniu 12 kwietnia 2016 r. proces został zawieszony, by umożliwić dyrektorce podjęcie pertraktacji ze starostą w sprawie warunków jej honorowego odejścia z pracy. Pertraktacje nic nie dały, a proces został wznowiony w dniu 20 czerwca 2016 r. Kolejny termin sąd wyznaczył na dzień 19 września 2016 r.
Chce wrócić do pracy
Barbara Cudzik domaga się uznania wypowiedzenia za bezskuteczne, a także odszkodowania.
-Przyczyna zwolnienia, wskazana w wypowiedzeniu, jest niekonkretna, zbyt ogólna -mówi adwokat Rafał Jabłoński. Poza tym wypowiedzenie wręczono jej w czasie, gdy przebywała na zwolnieniu lekarskim. Stanowi to rażące naruszenie przepisu art. 41 Kodeksu pracy.
Radca prawny reprezentujący starostwo, Jakub Mazur wniósł o oddalenie powództwa. Powiedział przed sądem, że wypowiedzenie zostało wręczone B. Cudzik w dniu 29, a nie 30 września 2015 r., czyli w dniu, w którym była w pracy. Pani Cudzik nie odebrała wypowiedzenia w dniu 29 września, ale uczyniła to następnego dnia.
-W dniu 29 września przyszłam do pracy i podpisałam listę obecności, ale ponieważ źle się poczułam, poszłam do lekarza -powiedziała przed sądem zwolniona dyrektorka. Leczę się w związku z nadciśnieniem tętniczym. Od lekarza wróciłam ze zwolnieniem, aby oddać je w kadrach. Moje zwolnienie lekarskie, które tam zostawiłam, obejmowało okres od 29 września do 7 października 2015 r. Gdy już wychodziłam z budynku, cofnięto mnie w drzwiach. Właśnie przybyli kontrolerzy, którzy chcieli ode mnie pewnego dokumentu. Z grzeczności cofnęłam się do gabinetu, by spełnić ich prośbę. W tym czasie, gdy kontrolerzy sprawdzali otrzymane od dyrektor B. Cudzik dokumenty, do gabinetu wszedł pracownik kadrowy. Poinformował ją, że jest mu przykro, ale ma dla niej wypowiedzenie umowy o pracę.
Praca i honor
B. Cudzik domaga się uznania oświadczenia w przedmiocie wypowiedzenia umowy o pracę za bezskuteczne oraz zasądzenia na jej rzecz wynagrodzenia za okres pozostawania bez pracy.
-Warunek podania konkretnej przyczyny wypowiedzenia umowy spełniony jest wówczas, gdy pracodawca wskazuje w uzasadnieniu fakty i rzeczowe okoliczności, dotyczące osoby pracownika, bądź jego zachowania w procesie świadczenia pracy –mówi adwokat Rafał Jabłoński. Niewątpliwie określenia przyczyny, jako niewłaściwe zarządzanie DPS-em, czy też brak zapewnienia właściwej opieki nad pensjonariuszami, w żaden sposób nie odpowiadają tym kryteriom.
B. Cudzik zdecydowała się na pertraktacje ze starostą w sprawie jej odejścia z pracy. Dała przez to dowód tego, że rozumie potrzebę zmiany na tym stanowisku po zmianie władzy w powiecie. Nie godzi się jednak na odejście w sposób dla niej upokarzający i z naruszeniem przepisów prawa. Ma swój honor i  zdecydowała się go bronić przed sądem.
Co zeznali świadkowie
W dniu 19 września 2016 r. zeznawało ośmioro świadków. Jako pierwszy Paweł W., który wraz z naczelnik Anną M. przeprowadził na zlecenie starosty kontrolę w DPS-ie.
-Wykryliśmy szereg uchybień, dotyczących stanu czystości oraz świadczenia usług rehabilitacyjnych –powiedział w sądzie. Te ostatnie powinny być świadczone jedynie pensjonariuszom, a nie również pracownikom i członkom ich rodzin. Uchybienia dotyczyły też prania pościeli, na co skarżyli się pensjonariusze, a nawet pracownicy. Był też problem z insektami.
Świadek przyznał, że w dniu 29 września natknął się w holu na dyrektor B. Cudzik. Nie wiedział jednak, że jest ona na zwolnieniu. Do niczego jej nie przymuszał. Ona sama wróciła do gabinetu, by udostępnić dokumenty niezbędne kontrolerom. Był też świadkiem przyjazdu kadrowca, który próbował wręczyć B. Cudzik zwolnienie z pracy.
Świadek Dorota K. mówiła m.in. o trudnej walce z insektami, która nadal trwa, o usługach rehabilitacyjnych, które od zawsze były dostępne nieodpłatnie dla pracowników i ich rodzin oraz o usługach pralniczych, których koszty po likwidacji własnej pralni okazały się wysokie i nie zawsze były świadczone w dobrej jakości.
Świadek Renata S., była dyrektor Wydziału Polityki Społecznej w Urzędzie Wojewódzkim, nadzorująca DPS-y chwaliła B. Cudzik, jako jedną z najlepszych szefowych w województwie, dbającą o dobro pensjonariuszy.
-Zabiegała o dodatkowe środki na remonty, a kontrole, którym była poddawana, kończyły się bez zaleceń -powiedziała.
Także były starosta Zdzisław K. chwalił dyrektor B. Cudzik.
-Nie miałem żadnych zastrzeżeń do pracy DPS-u na os. Słonecznym –powiedział w sądzie.  Nie docierały do mnie żadne skargi na panią dyrektor. Zrobiła wiele dobrego dla swoich podopiecznych, dostosowując były hotel pracowniczy do potrzeb ludzi wymagających specjalistycznej pomocy.
Świadek Lidia Ł. zeznała, że wraz z likwidacją pralni, wzrosły koszty usług pralniczych. Było drożej, ale i gorzej, przynajmniej tak to widzieli niektórzy pracownicy i pensjonariusze. Na szczęście dwie osoby zatrudnione w pralni, przeszli do innych działów i pracują w DPS do dnia dzisiejszego.
Świadek Jadwiga W. potwierdziła, że likwidacja własnej pralni i zlecenie usług pralniczych na zewnątrz, spowodowało skargi na jakość usług. Ponieważ pracownicy bali się brać do domów do prania fartuchy, bo w DPS były insekty, zakupiono pralkosuszarkę. Jednak dziś urządzenie stoi bezczynnie, a usługę realizuje firma zewnętrzna.
Teresa D. potwierdziła, że w dniu 29 września B. Cudzik pokazała jej zwolnienie lekarskie, które ona przyjęła i nadała mu bieg. Stało się to jeszcze przed przyjściem osób kontrolujących oraz kadrowca. Jako ostatnia zeznawała świadek Żaneta F.
-Obecnie codziennie zanosimy brudne pranie i odbieramy nowe –zeznała. Wcześniej robiono to trzy razy w tygodniu. Świadek potwierdziła, że zastrzeżenia do jakości usług pralniczych pojawiły się po likwidacji pralni i zleceniu usług firmie zewnętrznej.
Kolejny termin sąd wyznaczył na listopad. Nic nie wskazuje na to, aby było to termin ostatni.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *