Impel nieosiągalny – zapraszamy na mecz z MKS Dąbrowa Górnicza

Orlen Liga. I kolejka: *Impel Wrocław- KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0 (25:14; 25:22; 25:17).

Impel: Hancok 3, Kaczor 3, Mędrzyk 11, Kossanyiova 13, Bałucka 7, Ptak 13, Sawicka (libero) oraz Sikorska 3, Konieczna  5, Cembrzyńska. Trener: Marek
Solarewicz.
KSZO: Polak 3, Kapturska 6, Brzóska 5, Ściurka 5, Soter 4, Piotrowska 9, Pawliukowska (libero) oraz Szpak, Colik (libero), Thaka 1. Trener: Dariusz
Parkitny.
MVP: Andrea Kossanyiova.
Jak przebiegał mecz?
W I secie tylko do stanu 6:8 trwała w miarę wyrównana walka. Wrocławianki zaczęły jednak skuteczniej atakować i od razu zrobiły różnicę, na dodatek zaliczając kilka punktów blokiem. Zrobiło się 9:14. Kossanyjowa i Kaczor w tej fazie seta wzięły na siebie ciężar gry w ataku i Impel powiększał przewagę do stanu 13:20. W samej końcówce nasze panie miały problem z odbiorem zagrywek. Sikorska na zakończenie tej partii posłała nawet dwa asy serwisowe.
W II secie ostrowczanki remisowały 6:6, ale po akcjach: Ptak i Kaczor zrobiło się 9:14. i trener Dariusz Parkitny skorzystał z przerwy na żądanie. Potem KSZO zaczął punktować blokiem i zredukował nieco straty do stanu 14:16. Zrobiło się na tyle emocjonująco, że tym razem to trener wrocławianek skorzystał z timeout. Co prawda rywalki znów odskoczyły na 14:18, ale po chwili było już 18:18, bo świetną zagrywką zaczęła popisywać się Roksana Brzóska, a Julia Piotrowska zdobyła punkt atakiem z obiegu. Znów trener Solarewicz ratował sytuację przerwą na żądanie… Rozgorzała walka w końcówce partii. Niestety, Impel zaskoczył nasz zespół zagrywką i zdołał odskoczyć na dwa oczka. Było więc 18:20 i 19:21, ale także 21:22 i 22:23. Blok Bałuckiej i atak Mędrzyk pozwoliły jednak wrocławiankom ponownie wypracować przewagę, którą przypieczętowały w secie udanym blokiem Ptak. Ten set trwał 29 minut, o całe 10 minut dłużej, niż inaugurująca mecz pierwsza odsłona spotkania.
III set rozpoczął się od koncertowej gry na bloku Ptak i przewagi Impelu 0:3 i 1:4. Rodziła się jednak nadzieja, bo wrocławianki zaczęły niespodziewanie popełniać błędy i po raz pierwszy w meczu nasz zespół objął prowadzenie 8:7 i 10:9. Przy stanie 11:11, po tym, jak Hancock popisała się celną zagrywką trener Dariusz Parkitny wziął czas, jakby chciał przygotować swe podopieczne do decydującej batalii. Ta decyzja okazała się nieocenioną, bo odzyskaliśmy prowadzenie 14:11. Z trzypunktowego prowadzenia nie cieszyliśmy się jednak długo… Wrocławianki, które świetnie zaczęły się prezentować w grze atakiem, znów były górą. Trudno w to uwierzyć, ale KSZO stracił siedem punktów z rzędu i było 14:18. Stało się jasne, że po raz kolejny gospodynie nie dadzą się już zaskoczyć naszej drużynie. Grając na fali zaczęły powiększać przewagę, a później grając punkt za punkt, spokojnie – 16:22, 17:23 – zapewniły sobie wygraną.
Porażka z kandydatkami do medalu
W tym sezonie wrocławianki wymieniane są w gronie półfinalistów. Specjaliści i komentatorzy Orlen Ligi zaznaczają jednak, że o pierwszą czwórkę bić będzie się wiele drużyn. Liga się wyrównała, a szansę na półfi nał, oprócz Impelu, dawane są także m.in. Tauronowi MKS Dąbrowa Górnicza, Budowlanym Łódź, Developresowi Rzeszów, czy Polskiemu Cukrowi Muszyniance Enei. Największą szansę na mistrzostwo wciąż ma Chemik Police. Po cichu liczyliśmy na bardziej korzystny wynik we Wrocławiu, tym bardziej, że trener Impelu Wrocław nie mógł wykorzystać pełnego potencjału zespołu. W meczu z KSZO nie wystąpiła ani Megan Courtney, która ma naciągnięte mięśnie brzucha, ani Agnieszka Kąkolewska, która wróciła z kadry z kontuzją palca ręki. Okazało się jednak, że niezastąpioną we wrocławskiej drużynie jest jej kapitan, Joanna Kaczor.

 

 

parkitnyZdaniem trenera
-Mieliśmy kiepski początek meczu. W naszych poczynaniach najprawdopodobniej górę wziął stres – mówi trener KSZO, Dariusz Parkitny. -W II secie były z kolei problemy ze skończeniem bodajże 6, czy 7 kontrataków. Gdyby udało się połowę z nich zakończyć powodzeniem, to wywalczylibyśmy seta. Do połowy ostatniej partii meczu graliśmy, jak równy z równym, ale niestety, tym razem zawiodło z kolei przyjęcie. Pozwoliło to rywalkom zdobywać seryjnie punkty. Być może dziewczęta nie wytrzymały jeszcze ciśnienia, ale rywalki tworzą mocną, za mocną dla naszej drużyny konkurencję…

 

Atrakcje na meczu z MKS Dąbrowa
W drugiej kolejce siatkarki KSZO zagrają na własnych śmieciach z kolejnym tuzem Orlen Ligi, MKS Dąbrowa Górnicza. Mecz rozpocznie się 22 października o godz. 17. Klub przygotował dla kibiców sporo atrakcji. O oprawę muzyczną zadba DJ Ucho, a więc Dariusz Ślęzak, a przed ostrowieckimi fanami voleyballu zatańczy ostrowiecka formacja Progres.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *