Dyrektor Cezary Słowik ma wrócić na stanowisko!

Dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Ostrowcu Świętokrzyskim przy ul. Grabowieckiej, Cezary Słowik ma powrócić do pracy na poprzednich warunkach.
Wyrok Sądu Rejonowego IV Wydziału Pracy w Ostrowcu Świętokrzyskim z dnia 21 października 2016 r. jest jednoznaczny, choć na razie nieprawomocny.
Zwolniony z pracy dyrektor Domu Pomocy Społecznej przy ul. Grabowieckiej domagał się przed sądem przywrócenia na stanowisko dyrektora oraz odszkodowania za niesłuszne zwolnienie.
Zwolniony w czasie urlopu
Dyrektor Cezary Słowik został zwolniony z pracy, gdy przebywał na urlopie. Jego pracodawca twierdził, że C. Słowik żadnego urlopu nie otrzymał.
-Skierowałem wniosek o urlop do dyrektora Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, bo taka była wieloletnia praktyka -powiedział zwolniony dyrektor. Wszelkie wnioski o urlop, a także delegacje były kierowane do dyrektora PCPR-u. Także za rządów obecnego starosty składałem wnioski o urlop właśnie do dyrektora PCPRu, a nie do starosty. Nie otrzymałem żadnego pisma ze starostwa, które by zakazywało tej praktyki lub wprowadzało inne zasady w tym zakresie.
Dyrektor powiedział w sądzie, że najprawdopodobniej jego wniosek o urlop zawiózł do PCPRu kierowca. Wniosek ten został mu zwrócony, po zaakceptowaniu przez dyrektora.
-W czasie urlopu (17 -30 września) nikt mnie z niego nie odwołał –dodał C. Słowik. Dopiero w dniu 30 września zadzwoniono do mnie ze starostwa, abym przyjechał po odbiór dokumentów. Wicestarosta Eligiusz Mich poprosił mnie do gabinetu starosty, gdzie wręczono mi wypowiedzenie umowy o pracę. Na jednym egzemplarzu złożyłem swój podpis. Podczas tego spotkania panowała cisza, a tylko starosta powiedział, że być może kiedyś moje doświadczenie jeszcze się przyda.
Zwolniony z pracy dyrektor twierdzi, że do dziś nie rozumie przyczyn, dla których go zwolniono. Jako dyrektor pracował w DPS przy ul. Grabowieckiej od 3 czerwca 2013 do 16 września 2015 r. Jak podkreślił, zawsze swoją pracę wykonywał sumiennie i rzetelnie. Nigdy nie był karany dyscyplinarnie ani karnie.
-Przeprowadzona latem 2015 r. kompleksowa kontrola NIK nie wykazała żadnych uchybień w mojej pracy jako dyrektora DPSu. Jeśli chodzi o kontrolę, przeprowadzoną przez starostwo w dniu 16 września, to nie zostałem o niej nawet powiadomiony -powiedział w sądzie. Miała ona miejsce wieczorem ostatniego dnia przed moim urlopem.
W trakcie rozprawy sądowej C.Słowik zadeklarował chęć współpracy z obecnymi władzami starostwa i dalszej pracy na stanowisku dyrektora DPS-u przy ul. Grabowieckiej.
Pełnomocnik C. Słowika, adwokat Rafał Jabłoński domagał się przywrócenia swego klienta do pracy na poprzednio zajmowanym stanowisku oraz z ostrożności procesowej wniósł o odszkodowanie w kwocie 16,8 tys. zł.
-Zwolnienie pracownika w czasie urlopu jest rażącym naruszeniem obowiązującego prawa -powiedział przed sądem adwokat Rafał Jabłoński. Nie można akceptować sytuacji, w której pracodawca bez powodu zwalnia pracownika z pracy.
Urlopu nie było
Druga strona kwestionuje twierdzenie C. Słowika, że zwolniono go z pracy w czasie urlopu. Pełnomocnik starostwa, radca prawny Jakub Mazur wniósł więc o oddalenie powództwa.
-Były dyrektor nie przebywał na urlopie, a zatem oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę wręczono mu prawidłowo -podkreślił w toku rozprawy sądowej.
Zaznaczył, że w wypowiedzeniu zostały wskazane przyczyny, dla których to uczyniono. Były dyrektor nie miał uprawnień do zawierania umów  długoterminowych, a mimo to taką umowę z radcą prawnym zawarł. W DPS były również udzielane świadczenia rehabilitacyjne dla osób z zewnątrz, co nie powinno mieć miejsca. Poza tym obiekt był utrzymywany w sposób niewłaściwy.
-Uchybienia te były istotne na tyle, że uzasadniały zwolnienie dyrektora -podsumował radca prawny. Nie może on powrócić stanowisko, bo jest ono już obsadzone.
Ma wrócić do pracy
W dniu 21 października 2016 r. Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim IV Wydział Pracy orzekł, że Cezary Słowik ma wrócić do pracy w DPS przy ul. Grabowieckiej na poprzednich warunkach. Oznacza to, że sąd przywrócił go na zajmowane stanowisko dyrektora. Sąd orzekł również odszkodowanie za czas pozostawania bez pracy w kwocie 16.800 zł.
-Stanowisko powoda zasługuje w pełni na uwzględnienie – powiedział, w ustnych motywach wyroku, sędzia Łukasz Stencel. Został on zwolniony z pracy na podstawie niepopartych faktami zarzutów, w dodatku w czasie, gdy przebywał na urlopie.
Jak powiedział sędzia, zwolnienie pracownika jest możliwe, ale pracodawca musi wykazać, że uczynił to na podstawie konkretnych powodów. Przy czym powody te muszą być jasne i zrozumiałe także dla pracownika, jak chce tego orzecznictwo sądowe. Zwolniony nie może domyślać się, co mu się zarzuca? Nie może też w toku procesu dowiadywać się o kolejnych, nie zawartych w wypowiedzeniu, a stawianych mu zarzutach. Takie postępowanie jest niedopuszczalne. Precyzyjne podanie przyczyn wypowiedzenia jest ważne także dlatego, że sąd musi je wnikliwie ocenić. A jak ma tego rzetelnie dokonać, skoro pracodawca nie zapisał ich w wypowiedzeniu umowy o pracę? Strona powodowa podniosła słuszny zarzut, że zwolnienia dokonano wbrew zakazowi, czyli w okresie urlopu. Sąd badał ten wątek szczegółowo i ustalił, że urlopów udzielał dyrektor PCPRu. Odmienna praktyka nie została przekazana dyrektorowi oraz innym pracownikom. Wynika to z zeznań świadków, jak i z pozyskanej dokumentacji. Wezwanie pracownika z urlopu po to, aby wręczyć mu wypowiedzenie, było niedopuszczalne.
Sąd uznał, że przywrócenie dyrektora na zajmowane stanowisko jest w tym przypadku celowe. Tutaj zwolniono pracownika na podstawie nieuzasadnionych powodów. Kontrola w DPS, dokonana na zlecenie starosty, nie była zgodna z przepisami prawa, gdyż dyrektor nie został nawet zapoznany z jej wynikami. Z kolei inne, zewnętrzne kontrole, jakie miały miejsce w DPS przy ul. Grabowieckiej, nie wykazały istotnych uchybień w pracy C. Słowika jako dyrektora. Z kolei sprawa udzielania świadczeń rehabilitacyjnych, stawiana jako zarzut pod adresem dyrektora, była badana przez organy ścigania. Nikt nie stwierdził, że było to niezgodne z prawem.
Sędzia zaznaczył na koniec, że niestawienie się starosty na wezwanie sądu, nie mogło być ocenione pozytywnie. Jeśli były jakieś zarzuty pod adresem C.Słowika, należało je przedstawić. Przez nieobecność świadka strona pozwana zaniechała wykazania pewnych dowodów. Orzeczone przez sąd  odszkodowanie za czas pozostawania bez pracy obejmuje okres 2 miesięcy, a więc jest zgodne z prawem pracy.
(w)

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Dyrektor Cezary Słowik ma wrócić na stanowisko!

  • 20 listopada 2016 at 16:37
    Permalink

    Gdy poprzedni dyrektor zwalnial mnie z PCPRu to…. 5min przed koncem dnia pracy.Papierek do podpisania i …. Takie wtedy panowaly ,,zasady,, .Czlowiekiem mozna bylo pomiatac.Gratuluje p.Slowikowi przywrocenia do pracy ,chociaz to wyrok nieprawomocny z pewnoscia druga instacja podtrzyma decyzje.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *