Dariusz Parkitny: „Z Chemikiem nie mamy nic do stracenia…”

-Z Muszynianką dotychczas w rozgrywkach Orlen Ligi nie wygraliśmy, ale w sobotę nareszcie nasz zespół to uczynił i po raz pierwszy w tym sezonie KSZO dopisał do swego stanu komplet punktów. Jak możemy ocenić to spotkanie?


-Tak, generalnie w każdym z setów zagraliśmy dobrze – mówi trener ostrowieckich siatkarek, Dariusz Parkitny. -Przegraliśmy tylko II seta, w którym wysoko prowadząc mogliśmy spokojnie wystawić piłkę na 22:16 i dowieźć wygraną w tej partii. Myślę, że mimo to dziewczyny grały poprawnie, a takie błędy w kobiecej siatkówce popełnia wiele zespołów, kiedy w jednym ustawieniu tracą po 5-6 punktów. Obserwowaliśmy długie wymiany, a zespół zrealizował niemalże wszystkie plany taktyczne. Brakowało tylko chłodnej głowy w najważniejszych momentach.
-Muszynianka wystąpiła w mocno okrojonym z powodu kontuzji i na pewno nie zabraknie takich, którzy będą podważali naszą wygraną?
-Muszynianka, nie zapominajmy o tym, to klasowy zespół. Brakuje jej obecnie tylko środka bloku. „Mineralne” jednak dzielnie walczyły i były bliskie osiągnięcia celu, jeśli nie wygranej, to na pewno doprowadzenia do tie-breaka. Kontuzje zdarzają się. W naszej drużynie mamy też jedną, ale musimy sobie radzić i dalej pracować nad jej rozwojem. Faktycznie, Muszynianka ma pecha, współczuję trenerowi Serwińskiemu, ale taka jest ta liga, że albo trzeba uzbroić się w szerszą kadrę, albo w takich przypadkach szukać nowych zawodniczek. Ja się cieszę ze zwycięstwa i ten fakt jest dla naszego klubu zdecydowanie najważniejszy. Nikt nie powinien podważać tej wygranej. Wynik idzie w świat. Zresztą, trener Serwiński z kłopotami, które ma, poradził sobie. Wystawienie
na środku Łyszkiewicz spowodowało, że ekipa z Muszyny zagrała z nami zdecydowanie lepiej, niż przed tygodniem z Developresem.
-Najlepsza na boisku Joanna Kapturska w meczu Muszynianką chyba też zagrała tak, jakbyś sobie tego życzył w każdym meczu?
-Chciałbym, by każda zawodniczka utrzymywała pewien poziom gry w każdym z meczów. Jednak dla mnie liczy się team, który tak dał znać o sobie w rywalizacji z Muszynianką. Każda z siatkarek coś wniosła do gry i o to cały czas nam chodzi. Szukamy najlepszego zestawienia zespołu, a jak wiemy gra tylko siódemka. Nie jestem zwolennikiem indywidualnych wyróżnień, bo gdyby zabrakło nam innych elementów w grze, to Asia również nie uzbierałaby tylu punktów. Cały zespół zasłużył na słowa pochwały.
-W jednym z setów straciliśmy dwa punkty po ewidentnych błędach sędziów liniowych. Chyba nie powinno się to już zdarzać na tym poziomie rozgrywek?
-No właśnie, my trenerzy stoimy blisko linii i wszystko widzimy bardzo dobrze, co potwierdza to później analiza z zapisów wideo. Cóż, siatkówka zakłada pomyłki sędziów, nawet głównego. Trudno zrozumieć jednak, by w danej, ewidentnej sytuacji poszukiwać u czterech sędziów jednej decyzji.
-Przed nami arcytrudny mecz z Chemikiem Police…
-Przede wszystkim przed nami dwa i pół dnia, które spędzimy w autokarze na podróży do Szczecina i z powrotem, a mecz może trwać jedynie dwie i pół godziny. Jedziemy jednak po naukę i tyle. Chcemy zagrać dobry mecz, pokazać się, poszukać nowych rozwiązań w grze, tym bardziej że nie mamy w konfrontacji z mistrzem Polski nic do stracenia. Będziemy walczyć o każdą piłkę, a jak ugramy seta, to będzie nasz wielki sukces.
-Dziękuję za rozmowę.
Dariusz Kisiel

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Dariusz Parkitny: „Z Chemikiem nie mamy nic do stracenia…”

  • 9 listopada 2016 at 13:39
    Permalink

    a ja wierze ze nawet dwa sety wygrają dziewczyny 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *