Nie kradnij!

W 2016 r. w powiecie ostrowieckim stwierdzono 261 kradzieży cudzej rzeczy, a także 131 kradzieży z włamaniem.
Mowa tu jedynie o przestępstwach tzw. stwierdzonych, bo ich ciemna liczba jest zapewne większa, o czym najlepiej wiedzą kryminolodzy. Chcąc poznać całą pełnię złodziejskiej patologii, trzeba by wspomnieć jeszcze o niemałej liczbie wykroczeń, czyli kradzieżach, w których wartość przedmiotu przestępstwa nie przekroczyła ok. 450 zł.
W dniu 29 stycznia 2017 r., o godz. 16.49, w sklepie spożywczym w gminie Nowa Słupia, nibyklient, a tak naprawdę kieszonkowiec – wykorzystując nieuwagę 30-latka – niezauważenie wyciągnął z lewej kieszeni jego kurtki portfel. Mężczyzna stracił nie tylko portfel, ale również dokumenty oraz pieniądze w kwocie 580 zł.
Policyjne raporty pełne są informacji o sklepowych kradzieżach. I tak dla przykładu podam, że w dniu 23 stycznia 2017 r., o godz. 9.30, w Ostrowcu Świętokrzyskim, w jednym z marketów miała miejsce kradzież laptopa. Złodziejowi wystarczyła chwila, by zgarnąć z lady urządzenie pozostawione na stoisku z akcesoriami telefonicznymi. Jego wartość oszacowano na kwotę 1.500 zł.
I jeszcze jeden przykład – w dniu 23 stycznia 2017 r., o godz. 14, w Ostrowcu Świętokrzyskim w jednym z elektromarketów, skradziony został telefon komórkowy. Nieznany sprawca przywłaszczył sobie aparat o wartości 1.200 zł. Jak ustalono, urządzenie pozostawił na sklepowej ladzie jeden z pracowników
Są wszędzie
Okazuje się, że w obecnych czasach złodzieje są wszędzie. Okradają kościoły, plebanie, apteki, domy jednorodzinne i to nie tylko te niezamieszkałe, mieszkania w blokach, piwnice, garaże, pomieszczenia gospodarcze. Coraz częściej operują w sklepach zarówno dużych, jak i małych. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że gdzie jak gdzie, ale właśnie w sklepie spotkamy nie tylko klientów robiących zakupy, lecz także złodziei wietrzących okazji.
Ale uwaga, sklepowy złodziej to nie tylko niby-klient. Zdarza się, że to ktoś z personelu. Otóż 19-letni mieszkaniec Garbacza powiadomił policjantów o kradzieży portfela, w którym była gotówka w kwocie ok. 150 zł, dokumenty i karty bankowe. Do kradzieży doszło w jednym ze sklepów spożywczych na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego.
-Sam pokrzywdzony, jak zorientował się, że to w sklepie najprawdopodobniej zostawił portfel, wrócił i zapytał ekspedientki, czy nie wie nic na ten temat -mówi kom. Ewa Libuda, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jednak nikt się do niczego nie przyznał.
Sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Przestępczości Nieletnich z ostrowieckiej komendy. To oni ustalili, że do przestępstwa doszło, a sprawczynią jest 23–letnia pracownica sklepu. Nieuczciwa sklepowa zabrała portfel, a potem wyparła się, że cokolwiek wiedziała na temat kradzieży.
Monitoring – bat na złodziei
W małych sklepach jesteśmy niekiedy zdani na wyłącznie własną czujność. Mam tu na myśli obiekty, w których nie ma monitoringu, a jeśli już on jest, to nie obejmuje swym zasięgiem całego sklepu. Dużo lepiej pod tym względem wypadają sklepy wielkopowierzchniowe, gdzie kamer jest czasami więcej niż klientów. No i na całe szczęście, że one tam są, bo dzięki ich zapisom policja ujęła niejednego złodzieja.
Pod koniec września 2016 r., w Ostrowcu Świętokrzyskim w jednej z aptek, 52–latka straciła portfel z pieniędzmi w kwocie 200 zł i dokumentami, który tylko na chwilę pozostawiła na półce przy okienku kasowym.
-Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Przestępczości Nieletnich, badając zapisy monitoringu, ustalili, że kradzieży dokonała 44–letnia ostrowczanka –mówi kom. Ewa Libuda. Kobieta ta po odejściu od drugiego okienka kasowego, do swojej torebki schowała nie tylko swój portfel, ale i ten należący do pokrzywdzonej.
Ostrowieccy policjanci zatrzymali 22–letniego mieszkańca powiatu starachowickiego, który w dniu 22 października 2016 r. w jednym z marketów na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego skradł tablet o wartości 599 zł. Kradzież zarejestrował sklepowy monitoring.
-Funkcjonariusze ustalili, że ten mężczyzna nie pierwszy raz kradł w tym markecie –mówi kom. Ewa Libuda. Na początku października 2016 r. jego łupem padły: nawigacja samochodowa i kolejny tablet o łącznej wartości ponad 1.000 zł.
Król piwnic
Ale złodzieje wpadają nie tylko w sklepach. Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu ostrowieckiej komendy zatrzymali też 40-latka podejrzewanego o dokonanie serii kradzieży z włamaniem do piwnic.
-Do przestępstw doszło w okresie od 1 września do 24 listopada 2016 r. -mówi komisarz Ewa Libuda. Łupem sprawcy padły rowery, elektronarzędzia, wędki oraz inne drobiazgi.
Apel o rozsądek
Policja apeluje o rozsądek zarówno do sprzedających, jak i do kupujących.
-Okazja czyni złodzieja – to powiedzenie wciąż jest aktualne -mówi kom. Ewa Libuda, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Będąc w sklepie na zakupach, w lokalu gastronomicznym lub na dyskotece, nie możemy tracić czujności. Bo jeśli pozostawimy cenne przedmioty, jak telefon, laptop, czy portfel z pieniędzmi i dokumentami, choćby na chwilę bez opieki – na ladzie, na krześle, na siedzeniu w autobusie czy pociągu, a więc w miejscach, które są w czyimś zasięgu, a sami nie mamy nad nimi kontroli, to prawie na pewno może nas spotkać niemiła przygoda. Wystarczy, że odwrócimy wzrok, by laptop, komórka, czy nawet gotówka, niezauważenie dla nas zniknęły.
W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przyłączyć się do apelu oficera ostrowieckiej policji. Czasy są, jakie są, trzeba umieć się dostosować. Zatem dla naszego dobra zwracajmy uwagę nie tylko na to, co sami robimy, ale też i na nasze otoczenie. Jeśli wokół nas znajdują się inne osoby, których nie znamy, to nie da się wykluczyć, że jedna z nich może być… kieszonkowcem.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *