Siatkarki KSZO rozbiły Atom w tie-breaku! Ależ emocje…

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski – Atom Trefl Sopot 3:2 (17:25, 25:12, 22:25, 26:24, 15:10).


KSZO: Kapturska (25), Ściurka (23), Brzóska (17), Stroiwąs (9), Soter (8), Polak, Pauliukouskaja (libero) oraz Szpak (7), Colik, Szałankiewicz i Urbańska (libero). Trener: Dariusz Parkitny.

Atom: Goliat (18), Mielczarek (14), Skorupa (9), Łukasik J. (9), Damaske (7), Gajewska (1), Kulig (libero) oraz Fedusio (8), Łukasik M. (2), Wójcik i Mras. Trener: Piotr Matela.

MVP: Dorota Ściurka

Sędziowali: Sławomir Jażdżewski – Marcin Myszkowski.

Widzów: 750.

Siatkarki KSZO trzeba pochwalić za postawę w meczu z Atomówkami. Odwróciły losy spotkania, choć postawiły się w dość trudnej sytuacji, nie wykorzystując atutu własnego boiska i nie wygrywając za trzy punkty w niedzielnym meczu. Nadal więc pozostają zagrożone zdobyciem ostatniego miejsca i grą w barażach o Orlen Ligę z mistrzem I ligi, którym – wszystko na to wskazuje – będzie Wisła Warszawa. Przed naszymi siatkarkami dwa mecze wyjazdowe – z ŁKS i Budowlanymi Toruń oraz jeden na własnym parkiecie z BKS Bielsko – Biała. Pocieszamy się tylko, że jeszcze bardziej zagrożona barażem Legionovia gra na wyjeździe w Toruniu i Dąbrowie
Górniczej oraz u siebie z Impelem. Jakie padną wyniki w tych spotkaniach, tego nie wiemy, ale na pewno z ostatecznym układem tabeli będziemy czekali do ostatniej kolejki. Emocji nie zabraknie, bo w dole tabeli panuje
ścisk niemiłosierny…
Wczoraj KSZO i Atom Trefl, owszem, grały, tyle że ta gra przypominająca wańkę – wstańkę nie była zabawką, a walką o byt w Orlen Lidze. W I secie słabiej radziły sobie ostrowczanki, które popełniły 5 błędów własnych, a w drugim secie – sopocianki, które ułatwiły grę ostrowieckiemu atakowi. Było więc 1:1 i po przerwie liczyliśmy, że gra KSZO nabierze rozmachu. Gra była wyrównana jedynie do połowy seta. Od stanu 17:18 przewagę osiągnęły rywalki, zyskując kilkupunktową przewagę. Co prawda nasze panie od stanu 19:24 zmniejszyły straty do stanu 22:24, ale nie zdołały odmienić losów seta. W IV partii z kolei zadowolone chyba z co najmniej jednego punktu siatkarki Atomu znalazły się w defensywie. Z 5:5 szybko zrobiło się 13:8, a później 19:14. Przy stanie 22:17 wydawało się, że jest już po secie i będzie niechybnie tak ulubiony przez ostrowczanki tie-break, ale przyjezdne zdobyły dwa oczka z rzędu. Na moment sprawy w swoje ręce wzięły: Dorota Ściurka i Joanna Kapturska, a mimo to sopocianki doprowadziły do remisu 23:23, a po chwili wyszły na jednopunktowe prowadzenie. I zaczęła się walka na całego, a właściwie na przewagi: 24:24,25:24, no i 26:24! Nasz zespół wygrał najdłuższy, trwający 32 minuty, set, a to dzięki punktowym blokom: Magdaleny Soter i Joanny Kapturskiej.
Tie-break KSZO rozpoczął dwoma punktowymi atakami Doroty Ściurki i asem serwisowym Pauliny Szpak. Po chwili udanymi atakami popisała się Joanna Kapturska, a po udanym bloku Magdy Soter ostrowczanki objęły prowadzenie 6:1. Nokaut? Nie, bo było 6:3 i trener Parkitny skorzystał przerwy na żądanie. Dzięki Skorupie KSZO prowadził już tylko 7:5 i nasz szkoleniowiec znów wziął czas. Na zmianę stron zespoły schodziły przy prowadzeniu KSZO 8:6. Po chwili było już 10:6, bo nie myliły się w ataku ani Joanna Kapturska, ani Paulina Stroiwąs. Gra jednak przypominała falowanie i spadanie, więc było 10:8, 10:9, 11:9, a po kolejnych akcjach Stroiwąs i Ściurki 14:10. Mecz zakończyła jedna z najlepszych na boisku Joanna Kapturska.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *