Będą rozmowy i współpraca w sprawach oświatowych między powiatem, a gminą?

Radna powiatowa Agata Adamek, na co dzień przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Oświaty i Wychowania w Ostrowcu Świętokrzyskim, zwróciła się do starosty o podtrzymanie stanowiska wyrażonego podczas sesji Rady Miasta Ostrowca dotyczącego współpracy z gminą, obejmującą politykę kadrową w placówkach oświatowych miasta i powiatu.
-Reforma zmienia proporcję liczby etatów – mówi radna. –Będzie ich więcej w szkołach, dla których organem prowadzącym jest powiat. Stąd deklaracja starosty w obliczu zmian, które zawsze wywołują niepokój, jest bezcenna i nie do przecenienia. Nauczyciele karmieni są informacjami, że w szkołach prowadzonych przez gminę ubędzie kilkadziesiąt etatów. Tak wynika z wypowiedzi reprezentantów niektórych środowisk, co nie jest prawdą. Przecież w uzasadnieniu uchwały Rady Miasta, dotyczącej nowej sieci szkół czytamy, że na skutek reformy w najbliższym roku szkolnym przybędzie 12 etatów. Prawdą jest jednak to, że zmieni się struktura zatrudnienia. Nauczyciele i pracownicy wygaszanych gimnazjów aż do końca maja będą się obawiali o swoje miejsca pracy, choć przepisy wprowadzające reformę i zapewniania świętokrzyskiego kuratora oświaty dają im bezwzględne pierwszeństwo w zatrudnieniu.
A.Adamek mówi, że środowisko oświaty oczekuje przede wszystkim stabilizacji i spokoju, które są niezbędne dla dobra uczniów.
-Potrzeba skupienia nad nowymi podstawami programowymi, wypracowanie optymalnych warunków pracy z dziećmi i młodzieżą są prawdziwymi wyzwaniami – mówi radna. –Nauczyciele czekają na informacje, że mają zatrudnienie i mogą pracować. Nikomu nie potrzebne są działania destabilizujące w oświacie. W tak trudnym, ale też budzącym tak wiele nadziei czasie trzeba postawić na współpracę, którą jako przewodnicząca organizacji związkowej osobiście deklaruję.
-Chętnie, jeśli tylko będzie taka możliwość, pomożemy gminom w polityce kadrowej – mówi starosta. -Według obliczeń, wskutek reformy nie będzie mniej etatów, być może nastąpi to w efekcie niżu demograficznego. Musimy jednak, jako samorządowcy, o tym, faktycznie, rozmawiać.
-O ilości, jakości i przyczynach zwolnień możemy rozmawiać dopiero w kwietniu – mówi wiceprezydent Ostrowca, Marzena Dębniak. -Wiele zależeć będzie od tego, jaką politykę przyjmie gmina, np. w kwestii dopełnienia nadgodzin pracą nauczycieli w kilku szkołach. Musimy także pamiętać o tym, że w ciągu najbliższych trzech lat jedna trzecia nauczycieli zyska uprawnienia emerytalne lub świadczenia kompensacyjne. Znamy także sytuację w szkołach ponadgimnazjalnych, w których nauczyciele nie pracują na pełnych etatach.  Pan starosta będzie miał dużo miejsc pracy dla nauczycieli, ale dopiero za dwa lata, kiedy będą „podwójne” klasy w klasach pierwszych. Obecnie rozmowy są przedwczesne i nikt jak już wspomniałam nie usłyszy ode mnie do kwietnia niczego o żądnych zwolnieniach. Wszyscy chcemy, aby ta reforma odbyła się z korzyścią dla dzieci przy dużej dozie racjonalności. Musimy pamiętać o tym, że od pewnej liczby zwolnień nauczycieli nie uciekniemy. Dopada nas bowiem niż demograficzny, a ilość godzin w poszczególnych klasach w związku ze zmianą podstawy programowej także ulega zmianom. Ważne, że nauczyciele podnosili swoje kwalifikacje i teraz mogą uczyć różnych przedmiotów.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *