Albert Orzeł wygrał, ale przegrał walkę o medal

W Dębicy rozgrywane były XXIV Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie.
W zawodach wzięło udział 78 klubów z całego kraju, w tym 131 zawodników wyłonionych w klasyfikacjach okręgowych. Nasi szkoleniowcy, Eugeniusz Cioch i Wojciech Surowiec, na mistrzowskie zawody desygnowali dwóch zawodników: Wiktora Rotmańskiego w kategorii do 81 kg oraz Alberta Orła w kategorii wagowej do 60 kg. Obaj zaprezentowali się dobrze. Co prawda odpadli w walkach ćwierćfinałach, ale pozostawili  po swoich występach jak najlepsze wrażenie.
Wiktor Rotmański w eliminacjach zwyciężył Łukasza Paśniewskiego (WKB Start Włocławek) oraz w ćwierćfinale uległ Marcinowi Trybalskiemu (KS Garda Gierałtowice). Natomiast Albert Orzeł występ w 1/8 finału zapewnił sobie po pięknej walce z wicemistrzem Polski z ubiegłego roku Mateuszem Rudnickim (RKB Wisłok Rzeszów). W ćwierćfinale – niestety – uległ Bartłomiejowi Przybyle (JKB Jawor Team Jaworzno). Werdykt 2:3 budzi jednak wiele kontrowersji.
-Nasi trenerzy nie kryli zdenerwowania po werdykcie walki ćwierćfinałowej, jaki został ogłoszony przez sędziów – mówi nam wiceprezes KSZO ds. boksu, Łukasz Dybiec. -Albert nie przegrał tej walki, ale – niestety – w oczach sędziów to jego przeciwnik zwyciężył. Nasz uzdolniony pięściarz wykonywał wszystkie założenia taktyczne, kontrolując przebieg walki. Walczył w dystansie, unikał zwarć i półdystansu! Albert punktował swojego przeciwnika przez 3 rundy, „przepuszczał go” na nogach, celnie kontrował, bardzo dobrze pracował lewą ręką. Wytrzymał trudy pojedynku fizycznie. Słowem, wszystko w jego walce zagrało, a tu taka, niemiła niespodzianka!
Łukasz Dybiec mówi, że walkę można obejrzeć w Internecie i samemu dokonać oceny.
-Wszyscy jesteśmy zniesmaczeni taką sytuacją i ewidentnym błędem 3 sędziów – mówi.  Albert urodził się 31 grudnia 2000 roku i w Dębicy był od dwa lata młodszy od swoich rywali. Nie ustępował, a przewyższał ich w poszczególnych aspektach pięściarskiego rzemiosła. Cóż, przyszło nam przełknąć gorycz porażki, taki jest właśnie sport…
Ostatnio nasze pięściarki i pięściarze rozpoczęli intensywny okres startowy. W zeszłym tygodniu pięściarze KSZO walczyli w Łodzi. Trener Ireneusz Tracz najbardziej zadowolony był z postawy młodych zawodników: Wiktora Stojka, Kacpra Września, Mateusza Łojka. W klubie obecnie trenuje wielu młodych uzdolnionych pięściarzy. Zajęcia prowadzone są przez 5 trenerów, a częste starty i odpowiednio prowadzona systemowa praca z pewnością przyniesie wymierne rezultaty w przyszłości.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *