Od 0:2 do 2:2! Piłkarze KSZO pokazali charakter!

III liga piłkarska. Grupa IV. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Motor Lublin 2:2 (2:2).


0:1 – Tymosiak, 9 min.
0:2 – Sołtykiewicz (samobójcza), 14 min.
1:2 – Jamróz, 35 min.
2:2 – Tylec, 39 min.

KSZO: Wierzgacz – Stachurski, Łatkowski, Sołtykiewicz, D.Cheba (7.Łokieć) – Tylec (86.Gil), Mężyk, Mianowany (63.Dobkowski), Czajkowski, Persona – Jamróz (66.Grunt). Trener: Andrzej Wiśniewski.

Motor: Socha – Michota, Tadrowski (46.Cholerzyński), Gieraga, Słotwiński, Kaczmarek, Tymosiak, Kamiński, Oziemczuk (75.Myśliwiecki), Majkowski (66.Stachyra), Paluch. Trener: Piotr Zasada.

Żółte kartki: Mężyk, Mianowany, Grunt, Stachurski – Tadrowski, Michota.
Sędziował: Grzegorz Jabłoński (Kraków). Widzów: ok. 4000.

Mylił się ten, kto sądził po kwadransie gry, że liderujący rozgrywkom Motor ogra przegrywający już 0:2 KSZO. Nasi piłkarze wykazali się charakterem. Doprowadzili do wyrównania. Po zmianie stron, obie jedenastki miały swoje szanse bramkowe, ale ostatecznie podzieliły się punktami, z czego najbardziej ucieszyła się… Garbarnia Kraków.
Mecz rozpoczął się dla nas fatalnie. Najpierw kontuzji nabawił się Dominik Cheba i musiał opuścić plac gry. Później poza boiskiem znajdował się Kamil Sołtykiewicz. Po wrzutce i zbyt krótkim wybiciu piłki przez naszych defensorów Tymosiak w sytuacji, gdy graliśmy w dziesięciu, popisał się ładnym strzałem, po którym Stasio Wierzgacz był bezradny. Pięć minut później Kamil Sołtykiewicz po akcji Majkowskiego tak nieszczęśliwie interweniował, że wpakował piłkę do siatki własnej bramki.
Nasi piłkarze potrafili się jednak przejąć inicjatywę, choć w 29 min. za sprawą Oziemczuka, który minimalnie niecelnie główkował, Motor miał okazję chyba definitywnie rozstrzygnąć losy meczu. Ze sporym refleksem bronił bramkarz zespołu gości, który najpierw w 18 min. wyciągnął się jak długi i obronił bezpośredni strzał Tomasza Persony z rzutu rożnego, a później w sukurs przyszła mu poprzeczka po główce Damiana Mężyka. Po chwili wybił także strzał główkującego Łukasza Jamroza.
Nasz zespół świetnie zagrał między 35, a 39 min. Kontaktowego gola zdobył Łukasz Jamróz, który wyszedł na czystą pozycję strzelecką i tym razem nie dał szans golkiperowi Motoru. Stało się to po odbiorze piłki i podaniu Pawła Czajkowskiego. Cztery minuty później akcję zainicjował Hubert Tylec. Piłkę głową do Pawła Czajkowskiego zgrał Michał Stachurski, a nasz pomocnik oddał zaskakujący strzał. Co prawda Socha wybił piłkę, ale dobitka Huberta Tylca zmieniła rezultat meczu na 2:2.
Po przerwie, a było to w 52 min. Łukasz Jamróz miał okazję podwyższyć wynik, ale naciskany oddał strzał wprost w bramkarza Motoru. W 70 min. po rzucie rożnym Klaudiusz Łatkowski posłał piłkę tylko kilkanaście centymetrów nad poprzeczką. W doliczonym czasie gry Motor zagroził naszej bramce dwukrotnie, ale Paluchowi i Michocie nie udało się pokonać naszego bramkarza. Remis w tym stojącym na dobrym poziomie spotkaniu nie krzywdzi żadnej z drużyn.
Wyniki sobotnich spotkań 29. kolejki i aktualna tabela: Avia Świdnik – Spartakus Daleszyce 1:1 (1:1); Stal Rzeszów – Podlasie Biała Podlaska 3:0 (2:0), Karpaty Krosno – Cosmos Nowotaniec 2:1 (1:0), Podhale Nowy Targ – Garbarnia Kraków 1:5 (1:0), MKS Trzebinia/Siersza – Wierna Małogoszcz 3:0 1:0).

tabex

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *