Tajny proces po kontroli NFZ-u w opatowskim szpitalu

W dniu 5 czerwca 2017 r., w Sądzie Rejonowym w Opatowie, wystartował proces dotyczący oddziału ginekologicznego szpitala.
Na ławie oskarżonych zasiada  25 osób, którym zarzuca się wyłudzenie z Narodowego Funduszu Zdrowia nienależnych świadczeń w wysokości 100 tys. zł. Jednak na sali sądowej nie będzie dziennikarzy, bo sąd wyłączył jawność rozprawy.
Ponad 600 zarzutów
W sumie ponad 600 zarzutów poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej usłyszało 10 lekarzy oraz 15 położnych szpitala w Opatowie. To efekt śledztwa prowadzonego od września 2015 r. przez policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Kielcach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kielce Wschód.
-Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Kielcach pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kielcach Wschód od września 2015 r. prowadzili śledztwo w sprawie doprowadzenia Narodowego Funduszu Zdrowia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem –poinformował media kom. Kamil Tokarski, oficer prasowy KWP w Kielcach. Praca śledczych wymagała kilkuset przesłuchań oraz wielogodzinnej wnikliwej analizy zabezpieczonej w toku sprawy dokumentacji medycznej.
W sprawie przesłuchano ponad 800 osób i zabezpieczono dokumentację medyczną 73 pacjentów szpitala. Podczas przesłuchań osoby te nie potwierdziły wykonania na ich rzecz świadczeń medycznych czy też hospitalizacji. Placówka pobierała jednak środki z NFZ-u za świadczenia zdrowotne, których w rzeczywistości nie było. Szacuje się, że w ten sposób wyłudzono około 100 tys. zł. Pod koniec ubiegłego roku prokurator zdecydował o przedstawieniu zarzutów personelowi medycznemu szpitala. W sumie ponad 600 zarzutów usłyszało 10 lekarzy oraz 15 położnych z placówki, którzy byli uprawnieni do wystawiania dokumentów w tym zakresie.
W trakcie prowadzonego postępowania policjanci, na poczet przyszłych kar i grzywien, zabezpieczyli wartościowe przedmioty na łączną kwotę ponad 300 tys. zł.
Przeciwko podejrzanym prokuratura skierowała akty oskarżenia do sądu. Za oszustwo może grozić kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Tajny proces
Decyzją sądu proces będzie toczył się za zamkniętymi drzwiami, a to ze względu na ważny interes prywatny pacjentów. Wniosek w tej sprawie złożył obrońca jednej z oskarżonych osób. Wniósł o wyłączenie jawności procesu, powołując się na dobro pacjentów. W czasie procesu mogą bowiem zostać ujawnione informacje o chorobach osób leczonych w placówce, które są objęte tajemnicą lekarską. Prokurator nie wyraził sprzeciwu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *