„Marzę o tym, by w Ostrowcu bał się nas każdy zespół…”

-Grzegorz, w niełatwej chwili obejmujesz siatkarski, orlenligowy KSZO. To dla ciebie prawdziwe wyzwanie?

DSC_2568-To prawda, ale chcę przede wszystkim pomóc zespołowi. Od nowego sezonu w Orlen Lidze zaczyna znów funkcjonować system spadków – mówi nowy prezes KSZO, Grzegorz Szymański. –Dlatego musimy uczynić wszystko, by z jednej strony utrzymać zespół w siatkarskiej elicie, a z drugiej strony budować markę KSZO.
-No właśnie, fachowcy ustalili, że wartość medialna takiej marki, jak KSZO wynosi 1,8 mln zł, ale ty chyba chciałbyś raczej mieć tyle realnych pieniążków w kasie klubowej?
-Dziś mogę liczyć na wsparcie pana prezydenta i miasta oraz sponsorów wspierających nas w minionym sezonie. Będziemy robić wszystko, by dotrzeć do osób i firm, które zechcą wspierać nasz klub. Ja, oczywiście, mam swoje przemyślenia i plany, które powoli układam sobie w głowie. Zawsze byłem, jestem i będę sercem za KSZO, dlatego liczę na to, że moja praca będzie wydajna.
-No właśnie wszyscy liczą na to, że tak sławny zawodnik, jak ty otworzy wiele drzwi sponsorów…
-O tym się przekonamy. Wiemy chyba wszyscy, jakie są realia i jak trudno pozyskać sponsorów.
-Będziesz zabiegał o wsparcie drugiego samorządu, powiatowego?
-Z tego, co wiem w minionym sezonie powiat nie wsparł zespołu, ale może się to zmieni.
-Jak świetny zawodnik będziesz chciał też wpływać na to, co dzieje się w szatni i na boisku?
-Od tego mamy dobrego i doświadczonego trenera. Adam Grabowski na tyle zna realia Orlen Ligi, że zbuduje – w co wierzę – ciekawy zespół. Najważniejsze będzie, by ta drużyna unikała kontuzji. Chcę, by KSZO uzyskał stabilizację sportową, by nie spostrzegano nas jako drużynę, do której można przyjechać po zwycięstwo, ale była walka, by emocjonowali się nią kibice. Marzę o tym, by w Ostrowcu bał się naszej drużyny każdy rywal. Mamy przecież do realizacji tego marzenia sporo potencjału i atutów.
-Kiedy poznamy ostateczny kształt kadry siatkarek?
-Niektóre zawodniczki jeszcze się zastanawiają, czy przyjąć naszą ofertę. Niektóre odpowiadają w ciągu tygodnia, a niektóre w ciągu miesiąca. Na rynku są takie ruchy, że każda z nich chce zarabiać, jak najwięcej, a my nie jesteśmy klubem który od razu wykłada pieniądze na stół i podpisuje kontrakty. Wiadomo, że ustalanie kadry może się nieco odkładać w czasie, ale w tej kwestii liczę na fachowość i doświadczenie trenera, którego będę wspierał zawsze na tyle, na ile będzie tego oczekiwał. Rozmowy z zawodniczkami trwają.
-Jak sądzisz, jako były reprezentant Polski, to że polscy siatkarze nie zakwalifikowali się do finałów Ligi Światowej, to twoim zdaniem porażka, czy też porażka wkalkulowana w etap przygotowań do mistrzostw Europy?
-Tak. Imprezą docelową dla reprezentacji Polski są właśnie wrześniowe mistrzostwa, których jesteśmy gospodarzem. Jeśli nie zdobędziemy na nich medalu, to będzie większą porażką, aniżeli brak awansu do Final Six Ligi Światowej. Chłopaki ciężko pracują, by z formą wystrzelić właśnie na wrzesień.
-Dziękuję za rozmowę.  

DSC_2558DSC_2564DSC_2570DSC_2571DSC_2573DSC_2574

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “„Marzę o tym, by w Ostrowcu bał się nas każdy zespół…”

  • 9 lipca 2017 at 18:47
    Permalink

    Panie Szymański trzeba działać szybko czytając portale siatkarskie wszystkie zespoły kompletują składy ale nie ma ani słowa o KSZO.Większość zawodniczek naszego zespołu z poprzedniego sezonu jest już w innych zespołach to kim pan będzie grał Juniorkami ? Z pańskiej wypowiedzi wynika ,że nie zakontraktował pan jeszcze żadnej zawodniczki więc kim pan chce grać a jeśli nie ma pieniędzy to dajmy sobie spokój z siatkówką i postawmy na piłkę nożną.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *