“Wienia” w “Malwie”

ODS „Malwa” przy współpracy z TeatRoom zapraszają po wakacyjnej przerwie na kolejny spektakl.

Tym razem zobaczymy przedstawienie „Wienia”, które zaplanowano w sali teatralnej ODS „Malwa” na niedzielę 10 września br. o godz.17. Bilety: w cenie 20 zł do nabycia w „Malwie” i naszej redakcji.
Jak zapowiadają organizatorzy, to wyjątkowe wydarzenie. Ostrowiecka publiczność będzie miała przyjemność obejrzeć przedstawienie zrealizowane w konwencji polskiego postdramatu.
– Za sprawą reżyserki Aleksandry Skorupy i pochodzącego z naszego miasta aktora – Łukasza Dąbrowskiego będziecie Państwo mieli okazję zobaczyć jak zmienia się teatr polski- zachęca Robert Maj. Widz przestaje być tylko zewnętrznym obserwatorem klepiącym się z uciechy po udach w reakcji na wydarzenia prezentowane na scenie. Widz staje się pełnoprawnym uczestnikiem spektaklu, wchodzącym w interakcje z aktorem, kreującym z nim rzeczywistość sceniczną. Przeżywa te same emocje, reaguje na prowokacje.
Kim jest Wienia? To człowiek, który rozlicza się z dotychczasowym życiem i marzy, żeby otworzyć je na nowo, poukładać inaczej. Marzy o miłości, rodzinie i prawdziwym domu. Marzy o prawdziwych, szczerych relacjach z Panem Bogiem.
Łukasz Dąbrowski jest na przemian chłopakiem z blokowiska, kobietą bez rąk, elegancikiem w garniturze, klownem.
Pretekstem scenicznych rozważań Łukasza jest proza Wieniedikta Jerofiejewa „Moskwa – Pietuszki”. Historia intelektualisty – alkoholika Wienieczki, który jedzie pociągiem z Dworca Kurskiego w Moskwie do Pietuszek – utopijnego miejsca, gdzie czeka na niego ukochana (kobieta lekkich obyczajów) i dziecko. Bohater, który został zwolniony z pracy za alkohol, rozmawia z towarzyszami podróży o historii, filozofii, polityce. Pije z nimi wódkę i śpiewa piosenki. Im bliżej Pietuszek, tym Wienia jest bardziej pijany. Ma zwidy, rozmawia z aniołami, jest kuszony przez szatana. W końcówce spektaklu pojawia się oazowa piosenka. Nie jest ona jak mogłoby się wydawać prześmiewcza. Jest to pytanie egzystencjalne. Co by się stało, gdyby Bóg przyszedł do nas i stanął obok? Co byśmy mu powiedzieli? O co zapytali? Czy potrafilibyśmy wytłumaczyć się ze swojej wiary, która przestała być głębokim przeżyciem, a stała się jedynie pozą i elementem pop-kultury? – tak jak ta oazowa pieśń.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *