Co się dzieje z Wojownikami?

KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – MKS Wieluń  34:35 (15:16).


KSZO Odlewnia: Piątkowski, Zając – Grabowski 6, Bulski 3, Falasa 1, Cukierski 1, Kogutowicz, Ananasjev 4, Goliszewski 9, Kieloch 1, Sobut 9, Hubka. Trenerzy: Mariusz Jurasik i Tomasz Radowiecki. Kary: 8 min. Karne: 2/3.

Wieluń: Kolanek, Więcek 6, Książek 9, Famulski, Helman, Ciepielik 4, Krzaczyński 2, Bernaś, Cieślak, K. Dutkiewicz 1, Piwnicki, Pawelec,  P. Dutkiewicz 11, Majda 2, Królikowski. Trener: Tomasz Derbis. Kary: 14 min. Karne: 6/8.

Sędziowali: Miłosz Lubecki i Mateusz Pieczonka (Rzeszów). Widzów: 400.

Ostrowieccy szczypiorniści od początku sezonu mają kłopoty ze skuteczną grą w ataku i tak też było w niedzielę, kiedy w nieco okrojonym składzie z powodu kontuzji i chorób gościli na własnym parkiecie zespół beniaminka z Wielunia. Nic dziwnego, że przegrywali do przerwy, a po zmianie stron zgotowali kibicom istny horror.
W I połowie, mimo nieskuteczności, podopieczni trenera Mariusza Jurasika prowadzili w miarę wyrównaną grę, a wynik oscylował wokół remisu. W 10 min. było 6:6, w 15 min. 9:8, a w 25 min. 13:13. Każdy zdawał sobie jednak sprawę, że aby wygrać to spotkanie, trzeba znacznie lepiej zagrać w II połowie. Tymczasem nasza drużyna na tę część gry wyszła kompletnie rozkojarzona lub przemotywowana. W 35 min. przegrywała 15:19, w 40 min. 19:22, a w 45 min. aż 21:28! Znów grała bez pomysłu w ataku.
Nasi szczypiorniści obudzili się dopiero w ostatnich 10 minutach meczu. W 52 min. zrobiło się 29:30, bardzo dobrze bronił Damian Zając, no i drużyna zaczęła wreszcie trafiać. W ostatnich  minutach KSZO doprowadził do remisu. Po rzutach Grzegorza Sobuta i Daniela Goliszewskiego było 31:31 i 32:32. Cóż z tego, jak ostrowczanie mieli kontrę, którą zmarnowali i zamiast objąć prowadzenie przegrywali 32:34. Ostatnią minutę rozpoczęli przy stanie 33:35. Grzegorz Sobut raz jeszcze trafił, ale było szalenie nerwowo… Sędziowie dwoma minutami ukarali Daniela Goliszewskiego, trenera Mariusza Jurasika żółtą kartką, a drużynę rzutem karnym. Ostatecznie, przegraliśmy różnicą jednej bramki i nasza sytuacja w tabeli staje się nie do pozazdroszczenia.

6kol

Print Friendly, PDF & Email

3 thoughts on “Co się dzieje z Wojownikami?

  • 15 października 2017 at 19:46
    Permalink

    Trzeba tutaj trenera a nie celebryty

    Reply
  • 16 października 2017 at 08:07
    Permalink

    400 widzów! No może i było ale nie na tym meczu.

    Reply
  • 16 października 2017 at 08:24
    Permalink

    To był pierwszy mecz od czasu odejścia Malinowskiego gdzie było widać że to byli Ci “wojownicy”. Najgorsze, że całe wojowanie trwało 10 a nie 60 minut. Nie wiem jakimi układami rządzi się skład drużyny, ale najlepsi siedzą sobie na ławie albo trybunach a nie zapierda***** na boisku. Rozumiem, że ta drużyna ma odpalić na wiosnę, ale czy mamy ją zacząć z 3 punktami? Obudźcie się tam na górze

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *