Co Ostrowiec zawdzięcza rodzinie Łubieńskich?

Rodzina Łubieńskich ma ogromny wpływ na gospodarczy charakter i oblicze Ostrowca Świętokrzyskiego.
Łubieńscy mogą się pochwalić wybitnymi członkami rodu, ludźmi o nowatorskich poglądach, którzy położyli podwaliny m.in. pod rozwój polskiego przemysłu.
Przemysłowy charakter miasta zawdzięczamy w dużej mierze hrabiemu Henrykowi Łubieńskiemu, jednemu z czołowych działaczy gospodarczych w XIX wieku. Z jego inicjatywy w Częstocicach powstała jedna z pierwszych na ziemiach polskich cukrownia, a później wspólnie z Antonim Klimkiewiczem rozpoczął, na prawym brzegu Kamiennej, budowę nowoczesnej, jak na tamte lata, huty.
Łubieńskim poświęcona została sobotnia sesja popularnonaukowa w Domu Kultury „Malwa”, przygotowana przez komisję historyczną Polskiego Towarzystwa Turystyczno -Krajoznawczego Oddziału im. M.. Radwana, prowadzona przez prezesa Tadeusza Krawętkowskiego.
O genealogii rodu mówiła historyk Monika Bryła – Mazurkiewicz. Łubieńscy wywodzą się z ziemi sieradzkiej. Ich gniazdem rodowym była wieś Łubna, od której przybrali nazwisko. Należeli do średnio zamożnej szlachty. Na znaczeniu przybrali dzięki Maciejowi Łubieńskiemu, arcybiskupowi gnieźnieńskiemu i prymasowi Polski. Drugą, wybitną postacią rodziny był Władysław Łubieński, kolejny arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski. Zgromadził on spory majątek, który w całości przekazał bratankowi Feliksowi. Zadbał także o jego wykształcenie.
Feliks Łubieński jako pierwszy w rodzinie zasłynął na polu działalności publicznej. Położył ogromne zasługi w organizowaniu nowożytnego sądownictwa i systemu prawnego Królestwa Polskiego. Był ministrem sprawiedliwości i założycielem w Warszawie Szkoły Prawa. Stworzył też pierwsze krajowe archiwum i uruchomił rządową drukarnię. W 1807 r. otrzymał od cesarza Fryderyka Wilhelma dziedziczny tytuł hrabiego, potwierdzony później przez cara.
Kolejnym, niezwykle zdolnym, nowoczesnym i przedsiębiorczym członkiem rodziny był Henryk Łubieński, poseł, współzałożyciel i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Jako przedstawiciel banku przyjechał on w okolice obecnego Ostrowca, by ocenić efektywność realizowanych tam inwestycji. Wtedy nabrał przekonania, że są to znakomicie położone tereny do inwestowania. W sferze zainteresowania rodziny było przede wszystkim hutnictwo, przemysł tkacki i cukrowniczy.
O okolicznościach, w jakich hr. Henryk Łubieński stał się właścicielem dóbr ostrowieckich i o jego planach gospodarczych mówił podczas sesji Waldemar Brociek, kustosz ostrowieckiego muzeum. W 1837 r., wspólnie z Antonim Klimkiewiczem, hrabia Łubieński rozpoczął budowę huty. W tym samym czasie stał się dzierżawcą dóbr szewieńskich i kunowskich, gdzie znajdowały się pokłady rudy żelaza, niezbędnej do produkcji. Kilka lat później Łubieńscy wybudowali na terenie wsi Częstocice cukrownię. W latach 40. XIX wieku był to już w pełni wyposażony i gotowy do produkcji zakład. Kolejnym, mocnym impulsem do rozwoju gospodarczego naszych ziem była linia kolejowa do Ostrowca. Umożliwiła ona transport do cukrowni i huty oraz wywóz produktów. Obok fabryk w Klimkiewiczowie i w Częstocicach powstawały osiedla fabryczne, ulice, kanały, stawy do magazynowania wody, bowiem była ona konieczna do procesów technologicznych, i w hucie, i w cukrowni. Przed wojną Kilimkiewiczów z hutą i osiedlem fabrycznym włączono do Ostrowca, a Częstocice dopiero w 1954 r. Henryk Łubieński stworzył potencjał gospodarczy ziemi ostrowieckiej. Dzięki jego przedsięwzięciom gospodarczym  rozpoczął się nowy etap rozwoju naszego regionu. Huta i cukrownia dawały zatrudnienie. Z cukrownią współpracowały tysiące gospodarstw rolnych. Ponad sto lat temu powstały osiedla fabryczne, zaczęła się kształtować struktura miasta. Fabryki miały też ogromny wpływ na rozwój kulturalny i społeczny środowiska, bowiem ich właściciele finansowali budowę i działalność  pierwszych na naszym terenie szkół czy szpitali. Ogromną rolę odegrała też kadra inżynieryjno -techniczna.
Dzięki Łubieńskim Ostrowiec stał się ważnych ośrodkiem gospodarczym i przemysłowym kraju.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *