Szczypiorniści KSZO przegrali w Świdnicy

ŚKPR Świdnica – KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski 40:36 (17:17).

Bramki dl zespołu ostrowieckiego zdobyli:  Grzegorz Sobut 7, Kacper Grabowski 6, Jakub Bulski 5, Daniel Goliszewski, Krystian Wędrak i Grzegorz Hubka po 4, Krzysztof Bernacki 3, Bartosz Kogutowicz 2, Mariusz Jurasik 1.

I połowa była szalenie wyrównana, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Jednak na samym początku drugiej odsłony meczu świdniczanie uzyskali trzybramkowe prowadzenie. W 45 min. KSZO przegrywał 22:28. Co prawda naszej drużynie udało się w 52 min. zniwelować straty do stanu 30:32, ale w samej końcówce gospodarze raz jeszcze uzyskali bezpieczną przewagę, którą „dowieźli” do końcowej syreny.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Szczypiorniści KSZO przegrali w Świdnicy

  • 22 stycznia 2018 at 19:44
    Permalink

    Wzmocnienie drużyny nie przyniosło efektów. Odkąd przyszedł Krzysztof “Karabatic” Bernacki zespół traci coraz więcej bramek. Od kilkudziesięciu lat mecz piłki ręcznej trwa 60 minut, a “wybitny” trener Radowiecki w oficjalnych wypowiedziach twierdzi, że ciągle brakuje drużynie czasu. Zaklina rzeczywistość, że gdyby mecze trwały dłużej to KSZO by dało radę osiągać lepsze wyniki. Twierdzi, że muszą poprawić grę w obronie. To teraz duet trenerski się zorientował, że zespół traci tyle bramek co żaden zespół w 1 lidze. Obronę się zgrywa w okresie przygotowawczym, a nie w sezonie. Jeżeli duet trenerski, nie widzi przez 14 kolejek, że najwięcej bramek pada w sektorach bronionych przez Sobuta, Wędraka i Bernackiego, to znaczy że nie uważali na kursie Master Coach i muszą się więcej szkolić. Duet trenerski rozbił drużynę i raczej spuści ją do drugiej ligi niż utrzyma. Przykre to!!! Ale tak to jest jak trenerzy się szkolą w Szczyrku, a treningi prowadzi kierownik drużyny.

    Reply
  • 30 stycznia 2018 at 18:43
    Permalink

    Pragnę powiedzieć że nie prowadziłem treningów podczas nieobecności trenerów. A jeśli nawet bym to robił to mam do tego uprawnienia.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *