Ostrowiec Świętokrzyski w sercu Olgi Pawlukowskiej

-Olga, zajęłaś drugie miejsce w Plebiscycie na Sportowca Ziemi Ostrowieckiej 2017 Roku. Jak odbierasz to wyróżnienie?

DSC_6872
– Jestem bardzo szczęśliwa i dumna z tego – mówi libero siatkarskiej drużyny roku, Olga Pawlukowska. -Serdecznie dziękuję kapitule oraz wszystkim, którzy oddali na mnie głosy. Rzeczywiście, ubiegły rok był dla mnie jednym z najbardziej udanych w karierze. Z reprezentacją Białorusi zajęłyśmy wysokie, 7 miejsce na mistrzostwach Europy, co było najlepszym z dotychczasowych osiągnięć białoruskiej siatkówki. Kto wie, gdybyśmy w ćwierćfinale nie trafi ły na Serbki, które były poza zasięgiem wszystkich zespołów, czy nie awansowałybyśmy nawet do najlepszej czwórki na Starym Kontynencie. Siódme miejsce dało nam jednak awans na kolejne mistrzostwa Europy bez gry w eliminacjach. Z drużyną KSZO, po niesamowitej walce, utrzymałyśmy Orlen Ligę dla Ostrowca. Osobiście miło było mi także z powodu wyboru do grona najpiękniejszych sportsmenek regionu kieleckiego w Plebiscycie Echa Dnia. W ubiegłym roku cieszyłam się również z wysokiego miejsca w gronie najlepszych libero Orlen Ligi. Teraz do tych wszystkich wyróżnień doszło drugie miejsce w Plebiscycie Ziemi Ostrowieckiej. Nie wyobrażacie sobie, jak jest mi miło. Nie ma nic piękniejszego dla sportowca, niż uznanie w oczach kibiców! To drugie miejsce mobilizuje mnie do jeszcze większej pracy, do lepszej gry. Jeszcze raz wszystkim dziękuję za oddanie głosów na mnie. Wszystkim życzę wszystkiego najlepszego na początku 2018 roku!

DSC_6918
-W Ostrowcu mieszkasz już od dwóch lat. Podoba ci się miasto?
– Nie żałuję ani jednego dnia, że gram dla KSZO i mieszkam w Ostrowcu. Co więcej, z każdym dniem czuję, że to jedno z moich ulubionych miast w świecie. Kiedy dwa lata temu otrzymałam propozycję gry we Francji w jednym z klubów z Lazurowego Wybrzeża, a także gry w Bundeslidze biłam się z myślą, czy pozostać w Polsce w Orlen Lidze, czy wyjechać grać dalej na zachód Europy? Wtedy jedyne moje wspomnienie z Ostrowcem wiązało się z… nagrodą MVP, jaką otrzymałam w zespole PTPS Piła za wygrane 3:2 spotkanie właśnie z KSZO. Później do Ostrowca zawitałam z kadrą Białorusi i… wygrałyśmy turniej. Rozmowa z moim menadżerem utwierdziła mnie w przekonaniu, ze warto spróbować gry w Ostrowcu. Ja na każdym kroku podkreślam, że Polska to mój kraj, że to kraj moich przodków i kraj, z którym wiąże swoją przyszłość zawodową i osobistą. Właśnie czekam na otrzymanie polskiego paszportu. Od kilku lat posiadam Kartę Polaka, a polski paszport to będzie kolejny krok, by związać się na stałe z Polską. W ciągu trzech miesięcy nauczyłam się języka polskiego. Postawiłam sobie to za cel podczas mojego pierwszego roku gry tutaj i całymi dniami przyswajałam kolejne słówka. Dzisiaj potrafię nawet pisać po polsku… no z małymi jeszcze błędami (śmiech). Dwa lata w Ostrowcu to bardzo mile spędzony czas. Czuję się tutaj znakomicie. Mam wielu przyjaciół i spotykają mnie miłe i zabawne sytuacje. Chociażby ostatnia, kiedy taksówką spieszyłam się na trening, a kierowca na pytanie o zapłatę odpowiedział: „Olga przestań, graj dalej tak fajnie jak grasz i przynoś nam swoją grą radość”. Miło, że w sklepach kibice zadają pytania, rozmawiamy o zespole, lidze. Cieszę się na każde takie spotkanie. Trudno powiedzieć, co będzie po sezonie, jak potoczy się moje sportowe życie. Jeżeli będzie takie życzenie klubu – może zostanę dalej. A może zmienię coś w życiu? Wiem natomiast jedno, na zawsze w moim sercu zostanie KSZO i Ostrowiec z najwspanialszymi kibicami w Polsce!

DSC_6133
-Jako profesjonalna siatkarka masz jeszcze czas, by śledzić wyniki sportowców ostrowieckich z innych dyscyplin?
-Interesuję się tym, co dzieje się w sportowym Ostrowcu. W drużynie piłkarzy ręcznych grał jeszcze do ubiegłego roku mój rodak, Witalij Kożeniewski, z którym znamy się jeszcze z… Mogilowa. Ja grałam w tym mieście w siatkarskim zespole, a Witalij wyróżniał się w szczypiorniaku. Wiem, że jest waterpolo, piłka nożna, boks. Co do siatkarskiego KSZO, to marzyłoby się większe finansowe wsparcie władz miasta, powiatu, sponsorów. Gramy w LSK, a przy większych nakładach mogłybyśmy rywalizować i rozsławiać zarówno KSZO, jak i Ostrowiec na europejskiej arenie.
-Dziękuję za rozmowę.

DSC_6836

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *