Niesamowity mecz. Siatkarki KSZO przegrywały 0:2, ale wygrały 3:2!

Liga Siatkówki Kobiet. *MKS Dąbrowa Górnicza – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2:3 (25:20, 25:22, 10:25, 8:25, 11:15).

MKS: Martiniuc (23), Tobiasz, Lipska (19), Purchartova (3), Polak (6), Perlińska (4), Drabek (libero) oraz Baidiuk, Dreczka (1), Ciesiulewicz (2) i Grbac. Trener: Andrzej Stelmach.

KSZO: Wojtowicz (8), Miros (18), Skrzypkowska (7), Soter (16), Łyszkiewicz (21), Gryka (4), Pauliukouskaya (libero) oraz Markiewicz (libero), Szałankiewicz (2), Biedziak, Stroiwąs i Wańczyk (1). Trener: Adam Grabowski.

MVP: Koleta Łyszkiewicz.

Sędziowali: Grzegorz Janusz i Anna Banaś.

Widzów: 700.

Ważny dla układu tabeli mecz w Dąbowie Górniczej rozpoczął się zgodnie z naszymi oczekiwaniami, od prowadzenia KSZO 7:2. Niestety, nasz zespół zaliczył przestój w  grze. Miał problemy z grą na przyjęciu i najpierw przegrywał 10:13, a później 13:19. Faktem jest, że udało się podopiecznym trenera Adama Grabowskiego odrobić część strat, ale inaugurujący mecz set padł łupem ostatniego w tabeli MKS.

W II secie do stanu 13:13 rywalizacja była wyrównana. Od tego momentu ostrowczanki miały problemy z kończeniem ataków i przegrywały już 13:17. W swoim stylu potrafiły jeszcze doprowadzić do remisu po 21, ale znów końcówka partii należała do dąbrowianek, który na przerwę schodziły przy dość zaskakującym prowadzeniu 2:0.

Zapewne tajemnicą szatni pozostanie to, co powiedzieli sobie w ciągu 10-minutowej pauzy w meczu trener i same siatkarki KSZO, ale od III seta oglądaliśmy kompletnie odmienioną drużynę. Zarówno w trzeciej, jak i w czwartej partii nasz zespół dominował na parkiecie. Świetnie zagrywał, blokował, a w ataku nie do zatrzymania była Koleta Łyszkiewicz i Anna Miros. O przewadze ostrowczanek niech świadczy fakt, że rywalki potrafiły w obu setach ugrać zaledwie… 18 punktów.

O wszystkim więc w tym spotkaniu decydował tie-break. KSZO rozpoczął go rewelacyjnie. Prowadził 3:0, 6:2, 11:6. Świetnie spisywał się nasz blok, który albo zatrzymywał ataki przeciwniczek, albo po wybloku dawał szansę do kontry. Oczywiście, nasze siatkarki nie byłyby sobą, gdyby nie zafundowały nam dodatkowych emocji… Ich prowadzenie zostało zniwelowane do stanu 11:10! Na szczęście, cztery kolejne akacje zakończyły się powodzeniem naszych siatkarek, które z Dąbrowy Górniczej wywiozły dwa punkty.

tabsiat

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Niesamowity mecz. Siatkarki KSZO przegrywały 0:2, ale wygrały 3:2!

  • 27 lutego 2018 at 20:35
    Permalink

    nastepny mecz z LKS hmmmm …..
    ja mysle ze Nasze Dziewczyny wywalcza punkty (jakiekolwiek) !!!
    jest moc !!!
    tylko pamietajmy wszyscy na hale !!!!!
    na dobre i na złe KSZO-KI

    Reply
  • 27 lutego 2018 at 20:38
    Permalink

    Po raz kolejny wielki szacun dla Madzi Soter !!!!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *