Piwo, chipsy, krew i wyroki w zawiasach

Jest kolejny, sądowy finał krwawych porachunków na ul. Targowej.
W dniu 8 lutego 2018 r. Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim skazał czterech młodych ostrowczan na kary po sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres próby wynoszący dwa lata.
Dwie prywatki
Kilkanaścioro młodych ludzi, w jednym z garaży przy ul. Bałtowskiej, bawiło się na prywatce przy piwie i chipsach. A kiedy piwa zabrakło, a na dodatek w trakcie tego biesiadowania usnął gospodarz, sproszeni na garażową prywatkę goście musieli radzić sobie we własnym zakresie. Wtedy to część towarzystwa udała się po piwo na pobliską stację paliw. W tym samym czasie, również w rejonie ul. Bałtowskiej, odbywała się druga prywatka. Jeśli tak można rzec, dużo bardziej dystyngowana, bo już nie tylko przy chipsach i piwie, ale jak przystało na 18. urodziny gospodarza – z porządnym jedzeniem i w doborowym towarzystwie. Z materiałów śledztwa wynika, że w trakcie obu tych imprez, a w zasadzie blisko ich zakończenia, w rejonie ul. Bałtowskiej i Targowej, został pobity Michał P. Skradziono mu wówczas srebrny łańcuszek, który otrzymał w prezencie od swej dziewczyny, telefon komórkowy oraz 500 zł w gotówce. Pieniądze były prezentem z okazji jego 18. urodzin, które w tym dniu świętował. Za te pieniądze Michał P. planował ugościć swych przyjaciół w jednym z ostrowieckich lokali.
awBijatyka czy rozbój i bijatyka?
Z prokuratorskich materiałów sprawy wynika, że do co najmniej dwóch bijatyk, z udziałem wielu młodych ludzi i w różnych konfi guracjach osobowych, doszło w dniu 4 maja 2013 r. Tak się bowiem złożyło, że uczestnicy obu tych imprez nagle weszli sobie w drogę. Z całą pewnością był to całkowity przypadek. Jedni wracali ze stacji paliw, gdzie dokupili brakującego im piwa, by móc dalej imprezować w garażu, a drudzy, po domowych obchodach, szli do lokalu, by tam dokończyć grupowej celebracji 18.urodzin Michała P.
Zaczęło się od głośnej rozmowy Michała P. i jego dziewczyny, którą para prowadziła idąc chodnikiem w stronę pizzerii. Słysząc tę rozmowę pary zakochanych, młodzi ludzie sądzili, że dziewczyna jest źle traktowana przez Michała P. i że na gwałt potrzebuje ich pomocy. Tak oto zaczęły się najpierw słowne zaczepki, a potem w ruch poszły pięści. A początkowy mały zatarg przerodził się w bójkę, przebiegającą w dwóch fazach. Polała się nawet krew z nosa jednego z oskarżonych. W sukurs tym, co stawali w obronie dziewczyny Michała P., ruszyła mocna grupa pod wezwaniem z garażu, w tym trzej oskarżeni. Wybiegli na ulicę i po chwili stanęli naprzeciw Michała P., jego dziewczyny i dwóch kompanów. Role się odwróciły i teraz to koledzy Michała P. dali nogę przed zgrają napastników. Potem doszło do kolejnych rękoczynów, a także do zaboru mienia.
Rozbój i pobicie
Sprawą tą zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Skarżysku -Kamiennej. Pół roku później akt oskarżenia trafił do sądu. Stało się to w dniu 30 listopada 2013 r. Prokurator oskarżył czterech młodych mężczyzn w wieku od 20 do 25 lat o popełnienie dwóch przestępstw. Po pierwsze – o rozbój (art. 280 par. 1 kk), czyli kradzież połączona, z użyciem przemocy, a także po drugie – o pobicie (158 par. 1 kk). Zdaniem oskarżyciela publicznego, oba te przestępstwa zostały popełnione przez czterech młodych ludzi – oczywiście w różnych konfiguracjach osobowych.
Pierwszy wyrok
Proces o rozbój i pobicie Michała P. rozpoczął się w dniu 23 stycznia 2014 r. przed Sądem Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim. W jego toku zostali przesłuchani uczestnicy obu imprez, a także policjanci uczestniczący w działaniach operacyjnych.
Po niespełna dziesięciu miesiącach – w dniu 18 listopada 2014 r., przed sądem zostały wygłoszone mowy końcowe.
Zdaniem prokuratora, czyny zarzucone sprawcom, cechowała duża szkodliwość społeczna. Działali oni bowiem z chęci odwetu i zysku. Dodatkowo jeden z oskarżonych, jeszcze jako nieletni, dopuścił się czynu zabronionego – pobicia ze skutkiem śmiertelnym i jak mówiono, nie wyciągnął z tego właściwych wniosków.
W ogłoszonym w dniu 19 listopada 2014 r. wyroku, czterej oskarżeni zostali uznani za winnych jednego przestępstwa – pobicia Michała P., a więc nie – jak chciała tego prokuratura – dwóch przestępstw, tj. rozboju i pobicia. Jeden z oskarżonych, odpowiadający wcześniej przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich, jeszcze jako nieletni wraz z dwoma innymi nieletnimi, za czyn zabroniony z użyciem przemocy (pobicie ze skutkiem śmiertelnym), w procesie o pobicie Michała P. został przez sąd karny skazany nieprawomocnie na karę 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności.
Pozostałym trzem oskarżonym sąd wymierzył kary po 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem ich wykonania na okres 3 lat. Tym samym ci trzej młodzi ludzie dostali od sądu szansę, którą powinni wykorzystać. Sąd orzekł wobec nich nieprawomocnie także kary grzywny w wysokości po 100 stawek po 20 zł każda.
Wszyscy czterej oskarżeni zostali przez sąd zobowiązani do naprawienia szkody w kwotach po 2 tys. zł od każdego z nich.
Proces od nowa
Od tego wyroku został a wywiedziona apelacja. Sąd Okręgowy w Kielcach uznał tę apelację i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.
Kolejny proces, przed sądem I instancji, toczył się przez cały rok 2016 i przez cały rok 2017. Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim zbadał w tym czasie niezwykle skrupulatnie wszelkie wątki tego zdarzenia. Przesłuchano wielu świadków, w tym zarówno uczestników prywatki w garażu, jak i prywatki w domu Michała P. Świadkowie potwierdzili w zasadzie to, co już wiedzieliśmy.
W dniu 1 czerwca 2017 r. zeznania złożył Jarosław S. Młody człowiek przyznał bowiem, że to on, w odrębnym procesie, został skazany za rozbój na Michale P. Dodajmy – za rozbój popełniony w dniu 4 maja 2013 r., czyli w dniu pobicia Michała P. przez czterech oskarżonych -To ja zabrałem łańcuszek i pieniądze, należące do Michała P. –powiedział przed ostrowieckim sądem Jarosław S. Z uwagi na znaczny upływ czasu, jaki upłynął od bijatyki na ul. Bałtowskiej, Jarosław S. nie był w stanie przypomnieć sobie szczegółów zdarzenia z 2013 r. Sąd odczytał więc jego zeznania, złożone w toku śledztwa. Świadek je w całości potwierdził.
-Przyznaję, że brałem udział  w tej bójce –powiedział przed sądem. Uderzyłem Pawła dwa razy. Działałem pod wpływem impulsu. Skradzionymi pieniędzmi z nikim się nie podzieliłem. Warto dodać, że sprawie czterech młodych mężczyzn, oskarżonych o pobicie Michała P., Jarosław S. zeznawał – doprowadzony przez policjantów – jako świadek.
Drugi wyrok
W dniu 8 lutego 2018 r. zapadł kolejny wyrok. Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim uznał, że czterej oskarżeni są winni udziału w pobiciu Pawła P. i spowodowania u niego lekkich obrażeń ciała, określanych w nomenklaturze prawniczej „na okres do 7 dni”. Sąd odrzucił stanowisko Prokuratury Rejonowej w Skarżysku –Kamiennej, że oskarżeni dopuścili się rozboju i pobicia Pawła P. Za przestępstwo rozboju na Pawle P. został skazany – w innym procesie – Jarosław S. Czterej oskarżeni zostali skazani (nieprawomocnym wyrokiem) na kary po 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zawiesił im wykonanie tych na okres próby wynoszący 2 lata. Uczynił to także wobec Pawła S., który wcześniej, jako jedyny, otrzymał wyrok 6 miesięcy bez zawieszenia. Zdaniem sądu, nie ma prawnych podstaw, by tego oskarżonego potraktować inaczej niż pozostałych. Według prawa wszyscy są bowiem niekarani. Ponadto oskarżeni zostali skazani na kary grzywny i nawiązki (po 500 zł każdy) na rzecz Pawła P. Z uwagi na sytuację materialną młodzi ludzie zostali zwolnieni z kosztów sądowych. Wyrok jest nieprawomocny.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *