Podkradał bossowi lakiery do paznokci

Ostrowieccy policjanci zatrzymali 24-latka.
Mężczyzna był podejrzany o to, że okradł swego pracodawcę. Firma straciła lakiery i akcesoria do pielęgnacji paznokci na łączną kwotę 16.700 zł. Nie był to, oczywiście, jedyny przypadek kradzieży pracowniczej, jaki policja odnotowała w ostatnim czasie.
W miejscu pracy
W miejscu pracy zdarzają się rozmaite przestępstwa, w tym przywłaszczenie mienia (art. 284 Kodeksu karnego) i kradzież (art. 278 kk). Przestępstwa te należą nadal do najbardziej znanych i rozpowszechnionych. Prawo stanowi, że pracodawca ma obowiązek powiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, ale dotyczy to czynów ściganych z urzędu. Według art. 304 par. 1 i 2 Kodeksu postępowania karnego, każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa.
Dla pracodawcy i pozostałych pracowników, będących świadkami przestępstwa, oznacza to mniej więcej tyle, że muszą oni zgłosić na policję większość zdarzeń przestępczych, zaistniałych na ich terenie. W innych przypadkach (np. przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego) pracodawca nie ma takiego obowiązku.
Lewe lakiery
Policjanci odzyskali większość skradzionych lakierów i akcesoriów do pielęgnacji paznokci. Znajdowały się w posiadaniu… 31–letniej mieszkanki powiatu kieleckiego. Jak się okazało, osoba ta wielokrotnie kupowała te rzeczy przez Internet właśnie od 24-letniego ostrowczanina.
-W dniu 11 stycznia 2018 r., ostrowieccy policjanci zostali powiadomieni przez 45–letniego właściciela hurtowni z artykułami do pielęgnacji paznokci o kradzieży lakierów znanej marki –wyjaśnia kom. Ewa Libuda, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Właściciel o kradzieży dowiedział się od przedstawiciela producenta lakierów, który na jednym z portali społecznościowych znalazł ogłoszenie o sprzedaży tych produktów. Sprzedaż lakierów oferowała kobieta z powiatu kieleckiego, która nie była autoryzowanym dystrybutorem tej marki. Producent, w ramach weryfikacji oryginalności oferowanych przez nią produktów, zamówił u niej partię lakierów. Wtedy stało się jasne, że lakiery te producent sprzedał właśnie 45-letniemu właścicielowi hurtowni z Ostrowca Świętokrzyskiego.
W dniu 12 stycznia 2018 r. policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu ustalili, iż sprawcą kradzieży jest pracownik tej hurtowni. Od 24-letniego ostrowczanina lakiery, kradzione przez niego od 2016 r., wielokrotnie kupowała 31-letnia mieszkanka powiatu kieleckiego, która później sprzedawała je za pośrednictwem portalu społecznościowego. W tym samym dniu policjanci złożyli wizytę w mieszkaniu tej kobiety. Ujawnili i zabezpieczyli tam, pochodzące z kradzieży, lakiery o wartości ponad 9.900 zł. 24-latek został zatrzymany i usłyszał już zarzuty, do których się przyznał.
Nielojalni współpracownicy
Kradzieże pracownicze zdarzają się stosunkowo często, choć nie zawsze sprawcami są pracownicy. Mimo to dochodzi do nich na terenie zakładów pracy, sklepów, biur lub szkół. Dla przykładu podam, że policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu i Przestępczości Nieletnich zatrzymali dwóch młodych mężczyzn w wieku 22 i 20 lat. Sprawcy dokonali włamania do sklepu garmażeryjnego w Ostrowcu Świętokrzyskim.
-Dostali się do środka sklepu i skradli gotówkę w kwocie 8.400 zł –mówi kom. Ewa Libuda. Podzielili się po równo skradzionymi pieniędzmi.
Jak się potem okazało, obaj byli pracownikami jednej z firm współpracujących z tym sklepem.
Złodziej biurowy
Wolne od przestępstw nie są biura. W Ostrowcu Świętokrzyskim nieznany sprawca dostał się do szafki służbowej. Skradł z torebki damskiej, należącej do 34-latki, portfel z dokumentami, kartą płatniczą oraz pieniędzmi w kwocie 150 zł.
Nasz komentarz
Jak widać, mimo zmian ustrojowych policja nadal odnotowuje tzw. kradzieże pracownicze. Co prawda to już nie to samo, co za czasów nieboszczki komuny, kiedy to niektórzy pracownicy po prostu żyli z tego, co było niczyje, czyli państwowe, ale tradycja całkiem nie ginie. Spadek przywłaszczeń i kradzieży może wynikać po części z coraz bardziej powszechnego monitoringu. Teraz jest znacznie łatwiej wpaść w ręce ochroniarzy niż czterdzieści lat temu. Występowanie przestępstw przeciwko mieniu jest o tyle dziwne, że obecnie o dobrą pracę nie jest wcale łatwo. Czterdzieści lat temu każdy ją miał. A skazanie za kradzież pracowniczą może poważnie utrudnić podjęcie nowego zatrudnienia.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *