Mieszkańcy ulicy Migdałowej mają dosyć

Dziury, wyrwy i koleiny od 20 lat uniemożliwiają mieszkańcom ul. Migdałowej korzystanie z drogi.
Właściciele posesji poruszyli ten temat podczas corocznego zebrania sprawozdawczego rady osiedlowej, które odbyło się z udziałem wiceprezydent Marzeny Dębniak. Ludzie nie kryli rozgoryczenia. Jak mówili, wszechobecne błoto utrudnia poruszanie się po drodze.
-Na utwardzenie nawierzchni czekamy już 20 lat –mówili mieszkańcy. –Jesienią, zimą i wiosną po roztopach czy deszczu nie można przejść, bo brnie się po kostki w mazistej brei. Błoto wnosi się za kołami samochodów na posesje. Latem kurz przez otwarte okna wchodzi do domów. Sąsiednia ul. Tymiankowa, o wiele młodsza od naszej, już dawno ma asfalt i kanalizację, a my jesteśmy traktowani jak ludzie drugiego sortu. Bo tamta droga to ulica vipów. A my też płacimy podatki i oczekujemy, że w XXI wieku będziemy mogli, jak inni mieszkańcy, przejść normalną drogą do swoich domów.
Wiceprezydent M. Dębniak zaznaczyła, że w ostatnim czasie infrastruktura drogowa na os. Gutwin uległa znacznej poprawie, gdyż wykonano kilka odcinków nowych dróg lub są one w realizacji, jak chociażby ul. Rzeczki czy też oddana w ubiegłym roku ul. Agrestowa. W ramach równoważonego rozwoju ostrowieckich osiedli, sukcesywnie wykonywane są utwardzenia , szczególnie na peryferyjnych osiedlach. Problemem jednak jest brak kanalizacji, co powoduje, że prace związane z położeniem asfaltu mijają się z celem. Jak informował obecny na spotkaniu dyrektor ds. technicznych Miejskich Wodociągów i Kanalizacji, Dariusz Gawroński, ulice: Akacjowa, Morelowa i Migdałowa są ujęte w programie budowy na 2020 r. W przyszłym roku zaplanowano sporządzenie dokumentacji projektowej.
W odniesieniu do wspominanej przez mieszkańców ul. Tymiankowej, zastępca naczelnika Wydziału Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta, Artur Majcher wyjaśniał, że tam mieszkańcy na własny koszt wybudowali kanalizację wraz z urządzeniami, jak też ponieśli koszty budowy drogi. Lada dzień na ulicy mają pojawić się robotnicy, którzy przy użyciu odpowiedniego sprzętu wyrównają drogę, a wyrwy i dziury pokryją destruktem. Mieszkańcy jednak narzekali, że bieżące remonty w postaci nasypania i wyrównania materiału, mijają się z celem i nie przynoszą pożądanych efektów na długo. Ponadto, zdaniem ludzi, stosowany tłuczeń jest złej jakości i rozmywa się po pierwszych deszczach.
Miejmy nadzieję, że prace projektowe dotyczące kanalizacji przebiegną w terminie i ul. Migdałowa doczeka się wymarzonego asfaltu. Tymczasem mieszkańcy muszą uzbroić się jeszcze w cierpliwość na kolejne dwa lata.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *