Po prostu… Hutnicy, czyli rugby po ostrowiecku

Zespół nazwali Hutnicy Ostrowiec. Założyli go w 2015 roku, gdy odbywał się Puchar Świata w Rugby.
-Dość przypadkowo włączyłem jeden z meczów i wciągnąłem się, mimo że, zupełnie nie rozumiałem, o co chodzi w tej „bijatyce” – wspomina Adrian Gadkowski. -Komentator co prawda starał się objaśniać poszczególne aspekty gry, lecz to było wciąż mało. Zapamiętałem, że wspominał o tzw. „trzeciej połowie”, w więc pomeczowym spotkaniu obu drużyn na wspólnym piwie. Było to dla mnie nie do pojęcia, bo jak to możliwe, skoro w trakcie meczu dochodzi do wielu ostrych kontaktów, a zawodnicy są zdecydowanie agresywni wobec siebie, często nie mając żadnych skrupułów. I tu się myliłem. Okazało się, że jest to sport o niebagatelnej wartości. Jedną z naczelnych zasad jest szacunek wobec rywala. Wejścia, szarże wydają się brutalne, ale wszystko dzieje się w sportowych granicach.

33700728_1316960001768261_4402397639392362496_n
Adrian mówi, że zaskoczył go także specjalne traktowanie sędziów. W przeciwieństwie do futbolu w rugby nie ma czegoś takiego jak brak aprobaty wobec decyzji sędziego! Jeśli są wątpliwości, to rozmawiać może tylko kapitan, a i to są tematy nigdy nie negujące sędziowskiego wyroku.
-Kolejna rzecz… tzw. kop na słupy. To taki odpowiednik piłkarskiego karnego – wyjaśnia Adrian. -Tu, choćby nie wiem jak zwaśnieni byli kibice, to kilkadziesiąt tysięcy milczy, gdy przeciwnik wykonuje kop, tak aby mógł się najpełniej skoncentrować. Mógłbym tych zasad, wartości wymieniać co nie miara. W każdym razie, wszystko to mnie zainteresowało i urzekło. Zacząłem szukać, czytać. Okazało się, że w Ostrowcu nie było nigdy rugby, a przynajmniej nikt o tym nic nie wie. Doszperałem się, że jedyny zespół w województwie powstał w Starachowicach, ale był już historią. Napisałem na jednym, drugim, piątym forum i zebrałem kilku chętnych na pierwszy trening, a raczej zabawę z porzucaniem “jajem”.

33707866_1316960841768177_8189429312554795008_n
Jak mówi Adrian, jedną z osób, która się odpowiedziała na apel był licencjonowany trener ze Starachowic. To on w formie prezentu przekazał drużynie pierwszą piłkę i zapoznał z podstawami tej dyscypliny sportu.
-Spotykaliśmy sie regularnie w soboty. Grupa w pewny czasie liczyła nawet 18 osób, w tym 2 dziewczyny – mówi Adrian. -Jedną z nich była Ania Machalska, swego czasu podstawowa zawodniczka Atomówek Łodź. Drobna, skromna dziewczyna o ogromnym sercu do gry. Złapaliśmy bakcyla, urzekła nas ta gra. Jednak prawie wszyscy byliśmy spoza Ostrowca. Jedni z Ożarowa, Opatowa, drudzy ze Starachowic. Różne sprawy sprawiły, że z końcem roku zawiesiliśmy działalność zespołu, ale teraz został reaktywowany. Chcemy zbudować drużynę na tzw. 7-emki, a więc wersję rugby po 7 zawodników. To niezwykle szybka i efektowna, wymagająca nie tyle siły, co ogólnej sprawności fizycznej, umiejętności lekkoatletycznych, szybkości, zwrotności…
Treningi ekipa Hutnika odbywa na boisku na Pułankach. Chłopcy trenują sami. Pomaga im Szczepan Zentel, który założył i rozwija z powodzeniem Husarię Kalisz. Ma rodzinę w Skarżysku i często zagląda do Ostrowca.
-W planach mamy utworzenie drużyny dziecięcej, ale wcześniej musimy zdobyć uprawnienia instruktorskie tak, aby wejść do szkół z tzw. Rugby tags, a więc  rugby dla dzieci, w którym chodzi o ściągnięcie z przeciwnika szarfy przypiętej do pasa – mówi Adrian. Mamy zamiar założyć również stowarzyszenie sportowe. Pomaga mi w tym dziele Karol Samson, który robi niezwykle wiele dla naszej drużyny.

33610171_1316959788434949_1569148546198798336_n
Hutnicy mają za sobą nawet jeden sparing, a jakże ze starachowickim Feniksem. Jak podkreślają, doznali sromotnej porażki, ale zyskali sporo doświadczenia. Przećwiczyli pierwszy młyn z rywalem, pierwsze szarże, pierwsze rzuty karne, no i łyknęli sporą dawkę zdrowej adrenaliny!
-Osobiście w rugby imponują mi zasady i wartości – wyznaje Adrian. -Churchill powiedział, że rugby to chuligański sport dla dżentelmenów. Nikt trafniej nie ujął charakteru tej gry.
Trzymajmy więc kciuki za to, by w naszym mieście powstała z tej pasji młodzieńców kolejna drużyna, może za jakiś czas ligowa?

34556005_1562254470569153_1752088692442267648_o

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *