Ostrowiecki poziom wynagrodzeń sprzyja migracji zarobkowej i niekorzystnym relacjom społecznym

Wojciech Krasuski, szef hutniczej „Solidarności”, w minioną środy zastąpił Krzysztofa Grabowca na stanowisku przewodniczącego Delegatury Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność” w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Krzysztof Grabowiec funkcję pełnił od początku lat dziewięćdziesiątych. W tym roku zdecydował się nie kandydować w wyborach. Wojciech Krasuski w NSZZ „Solidarność”. pełni szczególną rolę. Nie tylko kieruje hutniczym związkiem, ale jest także świeżo wybranym ponownie członkiem Zarządu Regionu Świętokrzyskiego i delegatem na Zjazd Krajowy. W mijającej kadencji był członkiem Prezydium Komisji Krajowej, a przed kilka tygodniami został także ponownie wiceprzewodniczącym Rady Krajowej Komisji Sekcji Hutnictwa.

Nowy szef ostrowieckiej „Solidarności” podkreśla, że prace związku od lat są niezmienne i polegają na ciągłej walce o poprawę warunków pracy i poziomu płac. Przykładem były ostatnio wspierane przez niego negocjacje w ostrowieckim szpitalu, w którym nie istnieje siatka płac. Dramatyczna sytuacja, jeśli chodzi o poziom wynagrodzeń, występuje w spółkach okołohutniczych, w których pracownicy, mimo iż wykonują często taką samą pracę, o pensjach takich, jak w hutnicy w Celsie Huta Ostrowiec mogą jedynie pomarzyć. Poziom wynagrodzeń w naszym mieście decyduje zresztą o trwającej migracji zarobkowej i niekorzystnych relacjach społecznych.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Ostrowiecki poziom wynagrodzeń sprzyja migracji zarobkowej i niekorzystnym relacjom społecznym

  • 10 lipca 2018 at 07:28
    Permalink

    Dziwne.Dziwne że ostrowiecki poziom wynagrodzeń NIE sprzyja migracji zarobkowej działaczom związków zawodowych – czy ktoś słyszał żeby przewodniczący któregoś ze związków zawodowych ubolewał że mało zarabia albo że wybiera lepiej płatną pracę poza granicami RP ??

    Reply
  • 10 lipca 2018 at 11:13
    Permalink

    Ten Pan ma rację, ale nie mówi wszystkiego. Dziś Solidarność to niemalże przybudówka partii obecnie rządzącej a do poprawy sytuacji pracowników w Polsce potrzeba zmian w ustawach, a lobby pracodawców jest w Polsce zbyt silne, żeby wprowadzić ustawy propracownicze. Dlatego dziś praktycznie niemożliwe jest założenie związku zawodowego, bo ludzie często nie mają nawet umowy o pracę, a jeśli czasem uda się założyć związek zawodowy to bardzo zle kończy się to dla pomysłodawców.

    Prawo powinno być tak propracownicze jak Niemczech. Dobry poziom życia nie wziął się tam z nikąd, bo tam pracownik ma więcej do powiedzenia, jak czują, że są robieni w wała to wszyscy jak jeden mąż protestują a u nas wszyscy mają w d. nawet niepełnosprawnych. Dlatego tam byle pracownik z kasy supermarketu żyje na względnie przyzwoitym poziomie i taka praca nie jest traktowana jako przegrana życiowa jak w Polsce.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *