SM „Hutnik” – powrót do normalności

Walne Zebranie Członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” tradycyjnie zostało zorganizowane w trzech odsłonach: spółdzielcy spotkali się w os. Ogrody, następnie w os. Hutnicze oraz Ludwików.
Zainteresowanie zebraniem było raczej niezbyt duże.
Na os. Ogrody przybyło ponad 60 osób. Już na początku pojawił się problem z wyborem członków do poszczególnych komisji, bez których zebranie nie może się odbyć. Niewiele brakowało, a prowadzący obrady zamknąłby zebranie, które bez komisji
nie miałoby mocy prawnej. Spółdzielcy skarżyli się na niefortunny termin ustalony na obrady. Jak mówili, są wakacje i wielu mieszkańców osiedla korzysta z wypoczynku i z wyjazdów. W efekcie udało się skompletować komisje i dalsze części obrad przebiegły w spokojnej atmosferze. Jeszcze mniejsza frekwencja była na os. Hutniczym – ok. 30 osób oraz na os. Ludwików – ponad 10 mieszkańców.
Było to pier wsze zebranie członków spółdzielni po zawarciu układu z wierzycielami. Do czasu zakończenia trwającego procesu restrukturyzacji nadzór nad Hutnikiem sprawuje zarządca i on podejmuje decyzje. Spółdzielnia ma jednak najgorszy okres
za sobą i na sali można już było odczuć stan pewnego odprężenia i ulgi. Po raz pierwszy od wielu lat mówiono nie tylko o przeszłości, ale także o planach. Dotychczasowy zarząd spółdzielni otrzymał absolutorium, zarządca Grzegorz Tutaj poinformował spółdzielców o przyjęciu układu przez wierzycieli i jego wprowadzeniu, czyli podjęciu działań mających na celu spłatę zobowiązań. Ma to nastąpić poprzez intensywne działania windykacyjne wobec dłużników spółdzielni, sprzedaż zbędnego majątku będącego w posiadaniu spółdzielni, m. in. pustostanów, sprzedaż świadectw efektywności energetycznej, zwiększenie opłat. Jak mówił G. Tutaj, te działania pozwolą na redukcję zadłużenia. Układ ma być realizowany przez 8,5 roku od tego momentu. Najważniejsze dla spółdzielni jest to, że Zgromadzenie Wierzycieli przyjęło układ i udzielili kredytu zaufania spółdzielni, realnie podchodząc do jej możliwości -mówił G. Tutaj. Do spłaty jest ok. 10 mln zł. Jak mówił prezes SM „Hutnik” Marek Zborowski, obecna sytuacja przewiduje nie tylko stopniową spłatę zobowiązań, ale też planowanie zadań. Do tej pory, ze względu na blokadę komorniczą, nie było środków na fundusz remontowy. Wykonywane były jedynie bieżące prace i te zagrażające bezpieczeństwu. Obecnie spółdzielnia jest już po pierwszych przetargach i niebawem rozpoczną się prace remontowe w jej zasobach. Problemem obecnym, jak potwierdza prezes M. Zborowski, jest brak fachowców i wzrost cen usług na rynku budowlanym. Większość mieszkańców uczestniczących w zebraniu ma nadzieję, że przyjęty układ, to dobry kierunek, aby spółdzielnia wyszła z problemów finansowych. Cieszy powrót, co prawda powolny i niełatwy, SM „Hutnik” do normalności. Martwi natomiast niska frekwencja na zebraniach. Pamiętamy przecież gorące dyskusje w czasie, gdy los spółdzielni był niepewny i zarzuty, że jednym z powodów, które doprowadziły do zapaści spółdzielni, było małe zainteresowanie jej sprawami ze strony członków i zbyt późne reagowanie na problemy.
Anna Mroczek, Krzysztof Florys

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *