Eksmisja to nie koniec świata!

Za każdym wyrokiem eksmisyjnym kryją się ludzkie łzy i skargi na okrutny los.
Najczęściej, kiedy mieszkańcy go już otrzymują, a komornik puka do drzwi, dzwonią do naszej redakcji z prośbą o pomoc. Przyczyn takich sytuacji jest bardzo wiele. Czasem stoją za nimi brak zaradności życiowej, pasmo trudnych zdarzeń losowych, brak pracy, uzależnienie członka rodziny, czy też niewłaściwe gospodarowanie budżetem domowym, gdzie opłata czynszu zajmuje ostatnie miejsce na liście wydatków. Generuje to długi na budynkach, co skutkuje zmniejszeniem działań inwestycyjnych przez zarządców, a co za tym idzie – niezadowolenie pozostałych lokatorów, systematycznie wnoszących opłaty za mieszkania.
W ostatnim czasie trzy rodziny, które otrzymały wyroki eksmisyjne, zwróciły się do nas z prośbą o pomoc. W dwóch z nich znajdują się osoby niepełnosprawne, w tym dzieci. Każda z sytuacji jest indywidualna i stoi za nią ludzki dramat. Trudno jest opuścić dom, w którym toczyło się życie przez kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. W jednym z lokali dług sięgał prawie stu tysięcy złotych. Często trudno jest pomóc w sytuacji, gdy wyrok eksmisyjny jest już prawomocny, a lokatorzy nie mają żadnych możliwości poprawienia swojej pozycji. Jednak zanim dojdzie do wyroku, lokatorzy mają szansę porozumienia z zarządcą. Podpisania ugody o spłacie zadłużenia, według własnych możliwości. W tym zakresie szerokie wsparcie oferuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Jednak potrzebna jest współpraca oraz rzetelne wywiązywanie się ze składanych deklaracji.
Nowelizacja przepisów dotyczących przeprowadzenia eksmisji, która obowiązuje od lutego 2018 r., pozwala w niektórych sytuacjach na dosłowne „wyrzucenie na bruk”. Obowiązek zapewnienia lokalu socjalnego rodzinie lub osobie eksmitowanej ma gmina Ostrowiec. W przypadku braku lokali, gmina zmuszona była do wypłaty ogromnych odszkodowań spółdzielniom mieszkaniowym czy też innym podmiotom zarządzającym zasobami mieszkaniowymi. Straty w budżecie rosły nawet do kilkuset tysięcy w skali roku, z tytułu odszkodowań. Dzięki przeprowadzonym działaniom przez Zakład Usług Miejskich w 2016 r., udało się uporządkować stan lokali socjalnych, dzięki czemu straty zmniejszyły się o ponad połowę. Po zamianie przepisów, jeśli rodzina odmówi przyjęcia lokalu, może być eksmitowana na ulicę. I to budzi największe przerażenie rodzin z eksmisją, które do tej pory odrzucały propozycję lokali składanych przez gminę.
Obecnie w trakcie realizacji jest 20 wyroków eksmisyjnych, co oznacza, że 20 rodzin z naszego miasta, z uwagi na zadłużenie będzie musiało opuścić dotychczas zajmowane mieszkanie. Lokale socjalne najczęściej mają niski standard i znajdują się w mało atrakcyjnych miejscach miasta, okrytych niezbyt dobrą sławą. Często budzi to strach wśród osób eksmitowanych, którzy boją się nierzadko trudnego sąsiedztwa. Jednak jak mówi dyrektor Zakładu Usług Miejskich, Łukasz Dybiec, na każdym etapie jest możliwość pomocy rodzinie znajdującej się w trudnej sytuacji, jednak zależy to od współpracy i jej chęci.
-Współpracujemy w tym zakresie z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, gdzie rodziny, po spełnieniu określonych warunków mogą korzystać z dofinansowania do opłaty mieszkania. Analizujemy sytuację każdej rodziny, która ma trudności ze spłatą czynszu i szukamy dla niej skutecznego rozwiązania –mówi dyrektor Ł. Dybiec. –Osoby zadłużone w naszych zasobach mają możliwość podjęcia prac interwencyjnych, co na podstawie zawieranych przez nas umów, jest wsparciem przy spłacie zadłużenia lokalu. Jednak zdarza się też tak, że rodziny nie zawsze chcą współpracować i przyjmować proponowane przez nas rozwiązania. Przez wiele lat nie było budownictwa socjalnego, stąd dysponujemy takimi, a nie innymi zasobami. Są to lokale w większości o niskim standardzie, spełniającym wszystkie warunki do zamieszkania, z niskim czynszem. Rodziny płacą tam 50 groszy za metr kwadratowy. Niski czynsz daje szansę na systematyczną jego spłatę przez rodziny będące w trudnej sytuacji ekonomicznej. Odrzucenie oferty lokalu socjalnego pozwala na przeprowadzenie eksmisji i wymuszenia opuszczenia lokalu. Jednak staramy się unikać tak drastycznych rozwiązań. Na przestrzeni czasu sytuacja wielu rodzin zmienia się, stąd też po dwóch, trzech latach systematycznego wnoszenia opłat, rodziny mają szansę na zamianę lokalu o wyższym standardzie. Wiele osób korzysta z takiej możliwości. Inną formą pomocy będą tzw. mieszkania wspierane z programu, do którego przygotowuje się gmina Ostrowiec Świętokrzyski. Będzie to lokal dla kilku osób, które utraciły dach nad głową. Ich dobór będzie zależał od indywidualnych możliwości.
Dwóm eksmitowanym rodzinom, które zwróciły się do nas, być może uda się pomóc. Dyrektor Ł. Dybiec podjął z nimi rozmowy i po przeanalizowaniu ich sytuacji z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, zaproponował rozwiązanie problemów. Jednak wiele zależy od chęci i aktywności samych członków rodzin. Wyrok eksmisyjny, to nie koniec świata. Tym bardziej, że lokatorzy niestety często „pracują” na niego przez wiele lat. Stąd też kiedy pojawiają się pierwsze trudności w spłacie, trzeba szukać pomocy, aby uniknąć późniejszego dramatu.
A. Mroczek P. Słowiński

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *