-Moim zdaniem nie można mieć żadnych zastrzeżeń do pracy ostrowieckich wodociągów ?powiedział biegły. ?php>
W okresie katastrofy nie było żadnych oznak, by sieć wodociągowa pracowała w sposób niewłaściwy. W dniu 20 sierpnia 2018 r. sędzia Dariusz Barczak przesłuchał biegłego Zbigniewa Stanisławskiego. Przesłuchanie odbyło się w drodze wideokonferencji. Ekspert od instalacji sanitarnych odpowiadał na pytania, przebywając w siedzibie Sądu Rejonowego Nowa Huta.?php>
Zdaniem oskarżycieli?php>
Przypominam, że zdaniem dziesięciu mieszkańców miasta, poszkodowanych w katastrofie z dnia 19 grudnia 2012 r., którzy skierowali do sądu prywatny akt oskarżenia, winę za katastrofę ponoszą Miejskie Wodociągi i Kanalizacja. Wszyscy utracili garaże zlokalizowane u stóp skarpy lub zgromadzony w nich dobytek. Przed sądem zażądali ukarania winnych i wypłaty odszkodowań.?php>
W imieniu poszkodowanych prywatny akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Ostrowcu Świętokrzyskim skierowała Neyder&Gronek Adwokacka Spółka Partnerska w Poznaniu. Zarzuty, postawione czwórce oskarżonych, miały polegać na niedopełnieniu obowiązków służbowych, przez co nieumyślnie mieli spowodować zdarzenie zagrażające życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać obsunięcia się uwodnionych mas gruntu wraz z elementami jezdni i chodnika na położone poniżej drogi garaże. Wobec braku ugodowego załatwienia sprawy, pokrzywdzeni żądali od oskarżonych solidarnie ponad 300 tys. zł odszkodowania za zniszczone: garaże, samochody oraz inne mienie ruchome.
?php>
?php>
Wideokonferencja ? przesłuchanie na odległość?php>
W trakcie wideokonferencji biegły powiedział, że nie ma wiedzy, w jakich terminach ostrowieckie wodociągi dokonywały kontroli stanu swojej sieci. W Polsce nie ma bowiem przepisów, które by regulowały po pierwsze ? jakie, a po drugie - w jakim terminie firmy wodociągowe powinny dokonywać kontroli swojej sieci. Każda firma ustala sposób kontroli we własnym zakresie.?php>
-Generalna kontrola ma miejsce na pompowni II stopnia, gdzie rejestruje się nagłe spadki lub wzrosty ciśnienia wody ? powiedział biegły. Rejestrator na pompowni II stopnia nie wykazał nagłego spadku ciśnienia wody w okresie przed katastrofą. Dodał, że w okresie 10 lat przed katastrofą nie usuwano w rejonie obsunięcia ziemi żadnych awarii ani nie dokonywano napraw sieci wodociągowej.?php>
-Nagły spadek ciśnienia rejestratory pokazały dopiero w dniu katastrofy o godz. 0.58.50 s ?podkreślił krakowski ekspert. Biegły odrzucił też pogląd, jakoby sieć wodociągowa była nieszczelna, a z rurociągu stale kapała woda. Ubytki wody w sieci, jeśli następują, to mają miejsce na zasuwach, a te były już poza miejscem katastrofy ? u zbiegu ul. Polnej oraz Rosłońskiego. Urządzenia pomiarowe rejestrują ubytki wody w sieci ? wykazują ubytek już 10 litrów.?php>
Zbigniew Stanisławski odrzucił pogląd, że to awaria sieci wodociągowej spowodowała obsunięcie ziemi w ul. Polnej. Co prawda jeden z biegłych taką opinię w tej sprawie wydał, ale nie poparł jej żadnymi dowodami.?php>
-Moim zdaniem to obsunięcie się gruntu pod wodociągami spowodowało rozszczelnienie sieci i nagły wypływ wody ?powiedział biegły. Wskutek obsunięcia się ziemi, nastąpiło wypięcie nitki wodociągu z kielicha i wyciek wody. Poza tym trzeba pamiętać, że w tej ulicy była też sieć ciepłownicza, a nie tylko wodociągowa.?php>
Nie zgadzamy się?php>
Opinia biegłego ? zdecydowanie niekorzystna? nie przypadła do gustu oskarżycielom. Ci nadal są przekonani, że to wycieki m.in. wody z wodociągu spowodowały katastrofę, w której stracili garaże i zgromadzone w nich mienie.?php>
-Uszkodzenie wodociągu o średnicy 100 mm lub kanalizacji sanitarnej to dwie prawdopodobne przyczyny katastrofy, jaka miała miejsce w ul. Polnej ? powiedział w dniu 6 października 2015 r. przed Sądem Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim, biegły Józef Grzywna. Mogły nawet wystąpić obie te przyczyny naraz: nieszczelność wodociągu oraz kanalizacji.?php>
W takcie wideokonferencji ? jak widać zdobycze techniki na dobre zagościły już w polskim sądownictwie - uczestnicy rozprawy, w tym oskarżyciele oraz ich pełnomocnik, zadali wiele pytań biegłemu, ale ten pozostał przy swej opinii. Powiedział, że nie stwierdzono w przeszłości, aby ze skarpy - przed jej obsunięciem - wypływała woda. Sama zaś skarpa była w złym stanie technicznym, a mimo to nikt nie prowadził tam prac naprawczych.?php>
Mowy końcowe bis?php>
Na wrzesień zaplanowano mowy końcowe w tym procesie. Muszę dodać, że będzie to już drugie podejście, gdyż po raz pierwszy mowy końcowe zostały wygłoszone w dniu 27 października 2016 r.?php>
To niespełna dwa lata temu pełnomocnik oskarżycieli nie zażądał dla oskarżonych żadnej kary. Powiedział tylko, że jego zdaniem, nie wszystkie dowody, niezbędne do rozstrzygnięcia tej sprawy, zostały już wyczerpane. Rzeczą sądu jest więc zbadanie wszystkich okoliczności sprawy, co nie zostało w tym przypadku uczynione. Wniósł o to, aby sąd otworzył na nowo i kontynuował postępowanie w tej sprawie. Mec. Olgierd Miedzybłocki, obrońca głównego oskarżonego, powiedział wówczas, że cała ta sprawa jest trudna, bo samo zdarzenie było nagłe, nieprzewidywalne, a złożyło się na nie wiele przyczyn, często przez nikogo nie zawinionych.?php>
-Nie sposób winy za tę katastrofę przypisać określonym osobom, w tym mojemu klientowi - powiedział. Nie ma przepisów, które by nakazywały takim osobom, jak mój klient, realizowania konkretnych obowiązków, takich np. jak wymiana rur wodociągowych po 50 czy 60 latach ich eksploatacji.?php>
W toku toczącego się procesu nikt nie udowodnił, że mój klient ponosi odpowiedzialność za katastrofę. On należycie dbał o stan techniczny urządzeń. Wniósł więc o uniewinnienie. Drugi z obrońców, Jerzy Siwonia, występujący w imieniu trzech innych oskarżonych, także odrzucił oskarżenie.?php>
-Doszło tu do szeregu zaniedbań, ale ze strony innych osób, których oskarżyciele pominęli w akcie oskarżenia ?powiedział adwokat. Z całą pewnością nie stwierdzono zaniedbań ze strony służb technicznych wodociągów. On również wniósł o uniewinnienie dla swych klientów.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ostrowiecka.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz