Rywale mają zupełnie inny cel. Grad bramek, ale wysoka przegrana szczypiornistów KSZO

I liga piłki ręcznej. *KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – SPR PWSZ Tarnów 31:41 (13:19).

*KSZO Odlewnia: Piątkowski, Kijewski, Baran – Grabowski 3, Bysiak 3, Falasa 9, Jeżyna 3, Kogutowicz 1, Granat 1, Telka, Włoskiewicz 4, Zielonko 2, Chmielewski 5, Jagiełło, Hubka, Cukierski. Trener: Tomasz Radowiecki.

Kary: 12 min. Karne: 6/8.

*SPR Tarnów: Barnaś, Ciochoń 1 – Dutka 8, Szatko 1, Sanek 4, Spieszny 1, Nowak 6, Kazarowicz 2, Kowalik 2,  Wajda 6, Chodara 5, Niemiec, Misiewicz 5,  Jewuła, Mogielnicki, Drobniecki. Trener: Ryszard Tabor.

Kary: 10 min. Karne: 5/6.

Sędziowali: Paweł Podsiadło i Adam Świostek (obaj Radom).

Widzów: 350.

Nasi szczypiorniści pierwszego gola zdobyli dopiero w 7 min. gry i to z rzutu karnego. Wcześniej zmarnowali co najmniej trzy dobre ataki. Co prawda goście, aspirujący do awansu do ekstraklasy szczypiorniaka, prowadzili ale nasz zespół szybko doprowadził do wyrównania, a nawet w 10 i 17 min. do prowadzenia kolejno 5:4 i 8:7. Od 23 min. przy stanie 11:11 coś zacięło się w grze pomarańczowo – czarnych. Słabiej bronili, nadziewali się na kontrataki i w rezultacie na przerwę schodzili z sześciobramkową stratą.

Po zmianie stron, KSZO grał ambitnie i do 40 min. utrzymywała się pięciobramkowa różnica, ale im bliżej końca meczu, tym ostrowczanie mieli większe lub mniejsze problemy, aż straty urosły do takich rozmiarów, że szybko trzeba było zapomnieć o ich odrobieniu.

Trzeba pamiętać jednak o tym, że obie siódemki mają w tym sezonie zupełnie odmienne cele. Tarnowianie marzą o awansie, a nasz zespół o pewnym zachowaniu pierwszoligowego bytu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *