Ależ mecz! Trzy nie strzelone rzuty karne! Przegrywaliśmy 0:2, wygraliśmy 3:2!

III liga piłkarska. Grupa IV. *Wólczanka Wólka Pełkińska – KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski 2:3 (2:0).

1:0 – Szymon Hajduk, 35 min.

2:0 – Marek Gwóźdź, 44 min.

2:1 – Włodzimierz Puton, 61 min.

2:2 – Bartłomiej Smuczyński, 68 min.

2:3 – Kacper Ziółkowski, 73 min.

KSZO: Pietrasik – P. Cheba, Kardas, Dybiec, D. Cheba (59.Ziółkowski) – Łokieć, Madej (90.Dereń), Burzyński (38.Jedlikowski), Puton, Smuczyński – Bełczowski. Trener: Marcin Wróbel.

Żółte kartki: Kocur, Lech, Wrona – Dybiec, Ziółkowski.

Sędziował: Michał Górka (Tarnów).

Ależ to był mecz! Trzy nie strzelone rzuty karne, w tym dwa przez naszego obrońcę Daniela Dybca, przegrana I połowa i cudowna zmiana wyniku w II połowie… Uff.. wydarzeniami na boisku w Wólce Pełkińskiej można by obdzielić kilka spotkań!

KSZO mógł już prowadzić w 3 min., ale egzekwujący rzut karny, podyktowany za faul na Dominiku Chebie, Daniel Dybiec trafił w poprzeczkę. W 26 min. z kolei to gospodarzom podyktowano rzut karny po faulu Fabiana Burzyńskiego, ale Damian Pietrasik obronił strzał Krzysztofa Pietucha! Kiedy po tych emocjach zanosiło się na bezbramkową I połowę, nasi piłkarze stracili nieoczekiwanie dwie bramki. Najpierw do siatki naszej bramki trafił Szymon Hajduk, a gola do szatni zdobył po ładnej akcji Marek Gwóźdź.

Niewielu kibiców wierzyło chyba, przy takim wyniku, w pomarańczowo – czarnych… Tymczasem w II połowie w ciągu 12 minut podopiecznym trenera Marcina Wróbla udało się… wyjść na prowadzenie! Po kontaktowym golu Włodzimierza Putona zdobytym z najbliższej odległości po dośrodkowaniu z prawej strony kilka minut później Bartłomiej Smuczyński ograł, jak chciał trzech defensorów Wólczanki i wpakował piłkę do siatki. Nie upłynęło kolejnych pięć minut, a już prowadziliśmy, bo tym razem ładnym strzałem popisał się Kacper Ziółkowski, który wykorzystał podanie Piotra Jedlikwoskiego. Wcześniej zmienił Dominika Chebę i ustawienie naszej drużyny na bardziej ofensywne.

W końcowych fragmentach meczu świetnie między słupkami naszej bramki spisywał się Damian Pietrasik. Nasz golkiper w II połowie popisał się dwoma, trzema udanymi obronami i należał do najsilniejszych punktów zespołu.

W ostatnich minutach spotkania ostrowieccy piłkarze mogli podwyższyć rezultat spotkania. W 87 min. jednak Daniel Dybiec znów nie strzelił rzutu karnego, tym razem podyktowanego po faulu na Piotrze Jedlikowskim. Bramkarz Wólczanki zdołał odbić futbolówkę… Z kolei w 90 min. gospodarzy przed utratą czwartego gola uchroniła, po strzale Bartłomieja Smuczyńskiego, poprzeczka.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Ależ mecz! Trzy nie strzelone rzuty karne! Przegrywaliśmy 0:2, wygraliśmy 3:2!

  • 18 listopada 2018 at 09:23
    Permalink

    Sieniawa,Wólka Pełczyńska,Jaśkowice czy nasze Daleszyce – same potęgi futbolu.Potęgi finansowe,kadrowe i z wielkimi stadionami piłkarskimi jak i z tradycjami występów w najwyższej klasie rozgrywek.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *