Poziom meczu przeciętny, ale to piłkarze KSZO dopisują trzy oczka…

III liga piłkarska. Grupa IV. *KP KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski – Sokół Sieniawa 2:0 (0:0).

1:0 – Michał Grunt, 70 min.

2:0 – Michał Grunt, 90 min. (z rzutu karnego).

KSZO: Frątczak – D.Cheba (18.Kardas), Miłek, Mężyk, Rogoziński – Smuczyński (46.Grunt), Puton, Burzyński, Madej (63.Brociek), Ziółkowski (46.Kapsa) – Bełczowski (85.Chrzanowski). Trener: Marcin Wróbel.

Sokół: Buła – Karyś, Padiasek, Drelich, Broda, Kapuściński, Majda (63.Purcha), D.Jędryas (67.Wąsik), Brocki (22.Nalepka, 68.Kądziołka), M.Jędryas (66.Smolarczyk), Surmiak. Trener: Szymon Szydełko.

Żółte kartki: Frątczak, Puton, Grunt – Padiasek.

Sędziował: Karol Krzak (Mielec).

Widzów: ok. 900.

W I połowie dość przeciętnego widowiska piłkarze obu zespołów nie dostarczyli jakichkolwiek emocji. Walka toczyła się w środkowej strefie boiska, strzałów było jak na lekarstwo, nie wspominając już o podbramkowych sytuacjach. Nic więc dziwnego, że kibice bardziej dyskutowali o tym, czy którejś z drużyn należał się rzut karny… Po jednej stronie boiska bowiem padł w polu karnym Kamil Bełczowski, a po drugiej stronie ewidentnie faulowany był napastnik Sokoła, który jednak, na szczęście, był wcześniej na spalonym.

W II połowie w naszym zespole pojawili się zarówno Jakub Kapsa, jak i przede wszystkim Michał Grunt. Nasze akcje były już bardziej groźne. W 52 min. obrońcy zespołu gości, po strzale Kamila Bełczowskiego, wybili piłkę z pustej bramki. W 59 min. Michał Grunt po wrzutce Jakuba Kapsy nie sięgnął piłki. Dwie minuty później, po akcji Kamila Bełczowskiego, Michał Grunt z najbliższej odległości trafił wprost w golkipera Sokoła, a dobitka Fabiana Burzyńskiego poszybowała nad bramką.

Pierwszy gol padł dopiero w 70 min.  Michał Grunt otrzymał prostopadłe podanie i choć strzelał „na raty”, bo raz został zablokowany przez defensora Sokoła, to ostatecznie piłka znalazł drogę do siatki.

W ostatnich dziesięciu minutach KSZO miał dwie okazje na podwyższenie rezultatu, ale sytuacji sam na sam z bramkarzem Sokoła nie wykorzystali ani Michał Grunt, ani Jakub Chrzanowski.  Trzeba podkreślić, że w 90 min. wróciliśmy z dalekiej podróży, bo Smolarczyk miał wyśmienitą okazję na doprowadzenie do wyrównania. Rozstrzygający o wyniku gol padł już w doliczonym czasie gry. Interweniujący na przedpolu bramkarz zespołu gości, Krystian Buła, sfaulował w polu karnym dryblującego Michała Grunta, a nasz napastnik bez problemów mocnym strzałem zamienił rzut karny na swego drugiego gola, zdobywając w drugiej połowie potyczki z Sokołem swoją 12 i 13 bramkę w sezonie.

Na konferencji prasowej trenerzy obu zespołów podkreślali intensywność rozgrywek, które toczą się co trzy dni. Trener gości podkreślił, że KSZO odniósł zasłużone zwycięstwo. Po zwycięskim meczu z lubelskim Motorem postawił na zmienników, którzy w jego opinii kompletnie zawiedli. Z kolei w KSZO kontuzjowani są braci Chebowie, Piotr Jedlikowski, Daniel Dybiec, Mateusz Madej. Co prawda wrócił na murawę Radosław Kardas, ale i  tak trener Marcin Wróbel musi się nagłowić, by w każdy meczu zestawić optymalny i oparty na wypoczętych piłkarzach skład.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *