Karol Szewczyk – wiceprezes KSZO ds. piłki ręcznej: „Chcemy wzmocnić zespół 2-3 zawodnikami…”

-Wygrana w ostatnim meczu sezonu mogła sprawić, że żegnalibyśmy się z rozgrywkami w znacznie lepszych nastrojach…
-Fakt, co prawda mecz z radomskim zespołem nie miał już żadnego znaczenia dla układu tabeli, ale liczyliśmy na zwycięstwo i dobre zakończenie sezonu – mówi wiceprezes KSZO ds. piłki ręcznej, Karol Szewczyk. -Niewiele zabrakło, by tak się stało. Oczywiście, zdecydowały błędy. Nie ma co jednak rwać szat.
-Chyba nerwowy był ten już miniony sezon?
-Był przede wszystkim krótki i bardzo trudny dla naszej drużyny. Cel, jakim było utrzymanie zespołu w rozgrywkach pierwszoligowych, został zrealizowany. Musimy pamiętać o tym, że drużynę trapiły kontuzje, poprzez co trener miał wyjątkowo ograniczone pole manewru. Urazy wyeliminowały z gry aż czterech podstawowych graczy. O tym, jakie znaczenie dla naszej ekipy ma Maciej Jeżyna, nie trzeba nikogo przekonywać. Straciliśmy skrzydłowego Grześka Hubkę, rozgrywającego Łukasza Telkę, no i Bartka Zielonko na kole. Z musu rozgrywający Sebastian Pawlik musiał więc grać na nietypowej dla siebie pozycji. Nie sposób więc nie cieszyć się, że w ostatecznym rozrachunku byliśmy lepsi od dwóch drużyn i zostaliśmy w I lidze. Wypada tylko podziękować drużynie za serce, które zostawiła na parkiecie oraz sponsorom – tym większym i tym mniejszym – i kibicom za wsparcie. Gdyby nie oni, nie byłoby I ligi w Ostrowcu… Oczywiście, największy udział w utrzymaniu zespołu mają gmina Ostrowiec i Odlewnia Ostrowiec.
-Mamy młody zespół, który zebrał w tym sezonie sporo doświadczenia. Uda się tych zawodników utrzymać w kadrze na kolejny sezon?
-Mam taką nadzieję, tym bardziej, że ci młodzi nasi gracze znajdują się na fali wznoszącej, jeśli chodzi o ogranie i umiejętności. W tym minionym już sezonie zabrakło nam 2-3 doświadczonych zawodników, by tę młodzież poprowadzili, wzięli na siebie ciężar gry i pomogli w najbardziej newralgicznych momentach poszczególnych spotkań. By w ważnych momentach zatrzymali lub przyśpieszyli grę drużynę.
– Czy będziemy się więc o takich 2-3 graczy starali, oczywiście pytam o to w perspektywie nowego sezonu?
-Taki mamy zamiar, by utrzymać trzon drużyny i zasilić zespół 2- 3 doświadczonymi zawodnikami na pozycjach rozgrywających i kołowego. Jeśli nam się to uda, to na pewno przyszły sezon będzie dużo lepszy, niż ten, który jest za nami.
-Zespół z 22 meczów wygrał tylko 5 i łatwo krytykować drużynę i trenera…
-Życzliwej krytyki nigdy nie za wiele, ale myślę, że jeśli uwzględniamy wszystkie nasze kłopoty, zespół było stać na tyle. Chciałbym też podziękować trenerowi Tomaszowi Radowieckiemu, który podjął się zadania prowadzenia drużyny zdając sobie sprawę z tego, że skład opiera się na młodzieży i nie będzie łatwo wygrywać. Wykonał kawał dobrej roboty.
-Mówimy o nowym sezonie i tym samym o nowych nadziejach, ale wiadomo, że aby plany wdrożyć w życie, trzeba zbudować budżet drużyny. Kiedy więc można się spodziewać dopięcia spraw finansowych, organizacyjnych i sportowych w klubie?
-Trudno to ocenić tak konkretnie, choć przed wakacjami chcielibyśmy już mieć wszystkie te sprawy ułożone. Na pewno razem z Tomkiem Radowieckim mamy w głowie rozsądny, wzmocniony skład zespołu na nowy sezon. Mamy też swoje pomysły na rozwój współpracy ze sponsorami. Wkrótce, 17 maja, w sali konferencyjnej przy ulicy Świętokrzyskiej organizujemy kolejne Śniadanie Biznesowe Klubu Biznesu KSZO tak, aby jeszcze bardziej zbliżyć sponsorów do naszego klubu i pokazać im obiekt, na którym walczymy o ligowe punkty i zaprezentować skalę możliwości reklamowania się. Z pewnością wcześniej chcielibyśmy też wiedzieć o wysokości finansów i dotacji, jakimi będziemy dysponowali w przyszłym sezonie. Ciężko bez tej wiedzy sprawnie funkcjonować, jako klub.
-Dziękuję za rozmowę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *