Wody Polskie dają nadzieję

Krzysztof Sulikowski, zastępca dyrektora Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, widzi szansę na rozpoczęcie budowy polderów na terenie gminy Bodzechów i podwyższenie lewego wału Modły na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego w przyszłym roku.
Spotkanie mieszkańców Częstocic, Świrny i samorządowców z przedstawicielami PGW Wody Polskie było konkretne i daje nadzieję na realizację projektu.
Gorąco jak za oknem
Czerwiec zaczął się upałami i burzami. Mieszkańcy Częstocic, Świrny Jędrzejowic, boją się anomalii pogodowych i w pamięci mają powodzie. Dziś Modła, zarośnięta trawą, wygląda jakby nie miała gospodarza. Z inicjatywy miejscowych radnych: Barbary Kowalskiej, Emilli Łupiny i Artura Zawadzkiego w środę, w świetlicy w Świrnie, mieszkańcy Częstocic, Świrny, Jędrzejowic, przedstawiciele miasta, gminy Bodzechów i starostwa powiatowego spotkali się z kierownictwem PGW Wody Polskie.
W wyczekiwanym od dawna spotkaniu udział wzięli dwaj nasi parlamentarzyści: Jarosław Rusiecki i Andrzej Kryj.
To miało być gorące spotkanie o temperaturze co najmniej takiej, jak temperatury ostatnich dni. Na początku trudno było nawet ustalić porządek spotkania. Mieszkańcy próbowali dać upust swoim obawom i emocjom. Dzięki doświadczeniu i umiejętnościom mediacyjnym wójta Jerzego Murzyna, udało się zapanować nad emocjami. Było to twórcze spotkanie, z którego wszyscy wyszli zadowoleni, a mieszkańcy na koniec podziękowali oklaskami przedstawicielom PGW Wody Polskie, parlamentarzystom i radnym.
Zaczynamy koszenie
Jednym z tematów dyskusji była bieżąca konserwacja koryta i brzegów Modły. Jeśli popatrzy się na rzekę, to trzeba zgadywać, gdzie może być lustro wody. Mieszkańcy dowiedzieli się od dyrektora, że przetarg w oparciu o unijne środki, obejmujący cały obszar regionalnego zarządu w Warszawie i podzielony na 33 części, został rozstrzygnięty przed tygodniem. W dniu 10 czerwca br. dyrektor Zlewni Regionalnej w Radomiu podpisze umowę z wykonawcą na dwukrotne wykoszenie trawy w korycie rzeki Modły. W drugiej połowie czerwca można się spodziewać rozpoczęcia pierwszego koszenia. Radny Włodzimierz Sajda przypomniał, że w poprzednich latach prace te zarówno w Modle, jak i w Szewniance wykonywano 3-krotnie, przy czym jedno koszenie finansowały gminy Ostrowiec i Bodzechów. Okazuje się, że dofinansowanie takich prac jest w świetle obowiązującego prawa niemożliwe. Samorządy mogą bowiem przekazywać pieniądze wyłącznie samorządom, a Regionalny Zarząd Melioracji – dawny zarządca rzek był jednostką samorządową.
Z kolei Wody Polskie są gospodarstwem państwowym, a z jednostkami państwowymi samorządy nie mogą wspólnie finansować zadań za wyjątkiem inwestycji na drogach krajowych. Zatem trzeciego koszenia nie będzie. Wydano 2 mln złotych Skoro pojawili się dyrektorzy i kierownicy PGW z Warszawy i Radomia, to mieszkańców i samorządowców najbardziej interesowała odpowiedź na pytanie, jakie są szanse realizacji budowy polderów zalewowych, które zdaniem specjalistów mogą najskuteczniej obronić miejscowości leżące wzdłuż Modły, a także dolną część Ostrowca. Rzeczywiście, temat ten zdominował spotkania.
Około 10 lat temu, po kolejnej powodzi, gminy Ostrowiec i Bodzechów oraz Świętokrzyski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych zawarły porozumienie dotyczące realizacji projektu ochrony miasta i miejscowości w gminie Bodzechów przed powodziami. Kluczowym zadaniem w tym projekcie miała być budowa 4 suchych polderów w okolicach Śnieżkowic, Mychowa i Jędrzejowic, a więc w miejscach, gdzie najwięcej wody spływa ze wzgórz do doliny Modły. Poldery mają opóźnić
napływ wody do rzeki i przetrzymają przez pewien czas ok. 600 tys. m sześc. wody. Na przygotowanie projektu technicznego, gminy i zarząd melioracji przeznaczyły 520 tys. zł. Został on wykonany i kilka lat temu zaprezentowany na specjalnej konferencji prasowej u prezydenta Jarosława Górczyńskiego. Województwo poszło dalej i wykupiło od rolników pola pod poldery za 1,3 mln zł.
Z pozwoleniem na budowę
Na jesieni 2017 r. inwestor, czyli świętokrzyski zarząd melioracji, otrzymał ocenę środowiskową inwestycji i pozwolenie na budowę. Sejmik już wcześniej w uchwale zdecydował o dofinansowaniu zadania z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Świętokrzyskiego w kwocie 15,75 mln zł, o czym mówił Arkadiusz Bąk, radny Sejmiku. Nikt nie sądził, że schody dopiero się zaczną i inwestycja ta ugrzęźnie w administracyjnej machinie.
Dwa lata temu zlikwidowano podległe sejmikom regionalne zarządy gospodarki wodnej, a w ich miejsce powołano PGW Wody Polskie. Przestał istnieć inwestor. Podobno KE zdecydowała o powtórnej analizie inwestycji z listy nr 2, na której znajdywały się projekty z zakresu ochrony środowiska i gospodarki wodnej. O planowanych polderach było coraz ciszej. Samorządy nie miały już takiej komunikacji w Wodami Polskimi, jak z ŚZMiUW i Sejmikiem.
Były przewodniczący Sejmiku, Arkadiusz Bąk zauważa, że zostały stracone dwa lata. W wyniku reformy i przejęciu przez państwo gospodarki wodnej przez dwa lata zajmowano się głównie przejmowaniem majątku: obiektów, urządzeń, sprzętu, także procedurami, a nie sprawami bezpieczeństwa, problemami poszczególnych środowisk.
Może za rok
Dyrektor Krzysztof Sulikowski przyznał, że Wody Polskie przejęły gotową dokumentację po ŚZMiGW, jednak bez wskazanego źródła finansowania zadania. Projekt oprócz budowy polderów przewiduje szereg innych prac, m.in. regulacje odcinka Modły, oczyszczenie i pogłębienie koryta, budowę dwóch przepustów a także podwyższenie wału (lewego) już na terenie Ostrowca Świętokrzyskiego. Ostrowiecko -bodzechowskie zadanie znajduje się aktualnie na liście inwestycji PGW Wody Polskie. W 2018 r. wystąpiło ono do Komisji Europejskiej w sprawie oceny tego przedsięwzięcia. Wprawdzie nie ma oficjalnej informacji z Brukseli, ale podobno zostało ono pozytywnie ocenione. Po otrzymaniu oficjalnego zawiadomienia, że inwestycja została zatwierdzona i może skorzystać z unijnego dofinansowania, PGW przejmie rolę inwestora i rozpocznie starania o środki finansowe.
Samorządowcy nie ukrywali obaw związanych z realizacją projektu, bowiem w 2020 r. wygaśnie pozwolenie na budowę, a rok później straci ważność decyzja środowiskowa i wtedy trzeba będzie rozpocząć procedury związane z tą inwestycją od początku. Stąd oczekiwania na deklarację dyrekcji PGW Wody Polskie. Deklaracja, a raczej obietnica taka padła i dotyczy przyszłego roku. Zdaniem dyrektora, po pozytywnej ocenie będzie można przejść procedury, w tym przetargowe i rozpocząć inwestycję w ramach istniejącego pozwolenia na budowę.
Przedstawiciele zarządu z Warszawy, jak i zlewni w Radomiu zapewne po raz pierwszy obejrzeli infrastrukturę Modły, jej otoczenie. Zatem ubiegłotygodniowe spotkanie było ważne i miejmy nadzieję, że również owocne.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *