Kocha śpiew i język rosyjski

Asia Borkowska to niezwykle muzycznie i językowo utalentowana dziewczyna.

Jak mówi, kocha śpiew i kocha język rosyjski.

W rozwijaniu niebywałego wokalnego talentu pomogła jej mama Zhaneta, która jest rodzimą Ormianką. Podróże z rodzicami do Armenii z kolei zaowocowały tym, że polubiła język rosyjski. Tata Piotr podczas każdej wizyty w Armenii rozmawiał w języku rosyjskim.

-Zdolności wokalne przejawiałam już w wieku 5 lat – mówi. Odkryła to moja mama, która jest muzykiem. Ukończyła w Armenii Szkołę Muzyczną I stopnia. Do dzisiaj pomaga mi w przygotowaniach do koncertów czy konkursów. Pomaga w wyborze piosenki.

Asia egzamin do Szkoły Muzycznej I stopnia w Ostrowcu Świętokrzyskim zdała w wieku 7 lat. Od ósmego roku rozpoczęła 6-letnią naukę w klasie fortepianu. W wieku szkolnym często uczestniczyła w szkolnych i międzyszkolnych konkursach wokalnych.

Z inicjatywy mamy Asi oraz nauczycielki ze szkoły muzycznej Karine Owsepian raz w roku w placówce odbywał się koncert muzyki ormiańskiej.

-Zawsze brałam w nich udział i mimo, że nie uczyłam się wówczas profesjonalnie śpiewu, to na próbach poprawiano moje błędy –wspomina Asia.

To pozwoliło Asi kontynuować dalszą naukę, tym razem śpiewu operowego w Szkole Muzycznej II stopnia w Kielcach.

-Dostałam się, zdobyłam najwyższą liczbę punktów na egzaminie, pamiętam, że tata był ze mną i płakał ze wzruszenia – mówi Asia. W Kielcach spędziłam 5 lat. Tam chodziłam do gimnazjum i ukończyłam liceum ogólnokształcące. Mieszkałam w internacie Sztuk Plastycznych. Mieszkali tam plastycy i muzycy. Równocześnie ukończyłam szkołę muzyczną II stopnia Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych I i II stopnia. Brałam udział w wielu koncertach muzyki ormiańskiej.

Asia kształciła się pod okiem wybitnych, światowej klasy śpiewaków operowych. Dwukrotnie wzięła udział w warsztatach wokalnych w Busku Zdroju.

-Przyszedł czas na studia – wspomina. Studiuję filologię rosyjską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Po wakacjach zaczynam II rok.

– Język rosyjski nie jest w ogóle podobny do języka armeńskiego. Skąd zatem zamiłowanie do języka naszych wschodnich sąsiadów?

-Już w gimnazjum uczyłam się języka rosyjskiego – mówi Asia. Mocno mnie zainteresował. Niegdyś Armenia należała do ZSRR. Mój tata zawsze, kiedy odwiedzał Armenię, rozmawiał po rosyjsku. Od II klasy gimnazjum brałam także udział w różnych konkursach z  języka rosyjskiego, a także w olimpiadach.

Trzy lata temu Asia wzięła udział w konkursie organizowanym w Moskwie i Petersburgu. Był to III Międzynarodowy konkurs o twórczości Puszkina. Już reprezentacja Polski jako jedyna była olbrzymim wyróżnieniem.

-Zaśpiewałam Puszkina, miałam możliwość podziękować i wygłosić mowę, udzieliłam także wywiadu gazecie i telewizji – wspomina swój wyjazd do Rosji.

W II semestrze studiów, gdy jeden z wykładowców, Bartosz Gołąbek dowiedział się, że Asia jest Ormianką i śpiewa, zaprosił ją do udziału w Pikniku Kaukaskim. Piknik odbył się 8 czerwca br., a Asia w dużej mierze przyczyniła się do jego organizacji.

-To od tego wykładowcy dowiedziałam się, że w Krośnie, gdzie wykłada także w Szkole Zawodowej, jest Konkurs Międzynarodowy dla młodzieży z całego świata – mówi Asia. Zaśpiewałam tam dwie piosenki. Dostałam się do drugiego etapu, w którym wykonałam jedną piosenkę w języku ormiańskim. Odebrałam wyróżnienie. Pomocna w moim występie była bardzo rodzina z  Armenii. W ciągu tygodnia udało im się zlecić uszycie typowego, ludowego stroju armeńskiego i przysłania go do Polski. Strój składał się ze specjalnie przyozdobionego pasa, przypominającego z wyglądu długą do kostek spódnicę oraz czapki przyozdobionej monetami.

Asia w Armenii bywa od dziecka. Jak mówi, Polskę od Armenii odróżnia to, że rodzina trzyma się tam razem.

-To jest mega -mocna więź – mówi. Mimo, że od urodzenia mieszkam w Polsce, mam tu rodzinę, serdecznych przyjaciół – Ewę, Idę, Oktawię i dwóch Bartków, to sercem jestem związana z Armenią. Chcę mieć kontakt z tamtą rodziną, chcę tam jeździć i ich odwiedzać. W ubiegłym roku dostałam obywatelsko ormiańskie, o które się ubiegałam. We wrześniu czeka mnie dwutygodniowa wizyta w Armenii, z której bardzo się cieszę.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *